Knicks dalej chcą Kyle’a Lowry’ego, ale biorą też pod uwagę Jeffa Teague’a

19
fot. AP Photo
fot. AP Photo

James Dolan nie może pogodzić się z tym, że Kyle Lowry przeszedł mu obok nosa. Pisaliśmy już o tym przed weekendem, a te kilka kolejnych dni nic nie zmieniło. Knicks nadal żałują, że nie zrobili tego transferu. Muszą męczyć się z jednym z najgorszych starterów na pozycji rozgrywającego w tym sezonie, a mogli mieć jednego z najlepszych point guardów Wschodu. Dlatego mimo że w ostatnim czasie coraz częściej mówi się, że Raptors nie są już zainteresowani oddaniem Lowry’ego, Knicks nie tracą nadziei. Nadal dzwonią do Masai’ego Ujiri próbując przekonać go do wymiany, o czym wczoraj doniósł Ian Begley z nowojorskiego oddziału ESPN:

Według źródeł, Knicks oferują pakiet zawierający Imana Shumperta, Raymonda Feltona i Beno Udriha. Natomiast są niechętni, żeby włączyć do tego Tima Hardaway’a Jr. albo przyszły pick w pierwszej rundzie draftu.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułAkademicki zrzut (13): Doug McDermott przeskoczył Larry’ego Birda
Następny artykułCeltics są skłonni oddać Rondo, Kings i Raptors w gronie zainteresowanych

19 KOMENTARZE

  1. ee tam. W tym roku z Lowrym czy bez nic nie ugrają. Przyszły sezon byłby idealny do tankowania (mają pick i schodzą wszystkie duże umowy). Dla NYK jest jedyny dobry scenariusz: doczłapać się do końca tego sezonu, osiągnąć DNO w przyszłym i latem 2015 r. się przebudować.

    Przy tym dealu: pozbywają się wartościowych elementów, a w zamian dostają: albo średniego rozgrywającego z długim kontraktem (Teague) albo gościa, którego będą musieli przepłacić latem, bo Lowry wiedząc, że sporo za niego dali, ma Dolana na widelcu. Ten nie mógłby mu pozwolić odejść, żeby nie wyjść na jeszcze większego debila niż jest.

    Knicks muszą mieć solidnego GMa (sorry Panie Mills) i siegnąć totalnego dna w kolejnym sezonie aby móc się odbudować.

    Lubię to: 0
    • Tyle, że sięgnięcie dna jest równoznaczne z jednym – Melo odchodzi gdzie indziej a na to Dolan i jego duma nie może sobie pozwolić.Gdyby w Knicks chodziło o powolne i metodyczne budowanie drużyny to nadal na stanowisku GM byłby Walsh albo inny menadżer, któremu pozwolono by pracować i nie wtykano non stop głowy w transfery.Dolan chce możliwie jak najszybciej sięgnąć szczytu, w przebudowie nie pomagają też zeszłoroczne sukcesy które rozbudziły apetyty.Dlatego nie widzę szans na tankowanie i poświęcenie 1-2 sezonów, Knicks robili to niemal przez całą dekadę, właściciel jest żądny sukcesów i nie cofnie się przed niczym.

      Lubię to: 0
      • Gdzie Melo pójdzie?? pokaz mi zespół, który ma cap space na jego kontrakt i o coś walczy. Phoenix??? Innych nie widzę. Lakers ??? Są w jeszcze większym g… Tzn. mają szansę na dobry pick, czyszczą Cap space, ale Melo musiałby grać z Kobem, który ustawiał by go w szatni i ma wieeelki kontrakt oraz 58 lat i nie gra bo mu nogi pourywało.
        Nie widzę Melo w Piladelphii, Utah, Bostonie(zresztą oni chyba jeszcze nie mają miejsca na maxa).
        Melo MUSI podpisać z NYK!!!

        Lubię to: 0
        • Serio Lakers są w większym gównie niż NYK? Ktokolwiek jest (poza BKN)?

          Kto by tam chciał Melo w LAL, ale jak już to właśnie on jest tym z którym Kobe dogadałby się na pewno.

          Lubię to: 0
          • nie wiem czy w większym, ale dla Anthonego na pewno jest to większe g…. Mogę się założyć o butelkę dobrego alkoholu, że do końca obecnego kontraktu Kobego LAL nie ściągną gracza top 10 do siebie.
            Dogadali by się??? Jak?? Wzięli by 2 piłki??? Nie zapominaj, ze na razie jest tam jeszcze Mr. Pringles, którego Melo „kocha”.
            Poza tym, nie po to mówił ostatnio, że wziąłby mniej pieniędzy niż max, żeby grać w zespole z gościem, który zapycha salary i jest dawno po primie.
            Melo już przerabiał jak wygląda budowanie zespołu w oparciu o „kalekę”, który bierze pensję z 2 na początku i siedmioma innymi cyframi.
            poza tym co mają Lakers, czego nie może mu dać NY???

            Lubię to: 0
          • Oczywiście, że by się dogadali bo Kobe dla Melo i odwrotnie to najlepszy kumpel w lidze. Czy byłyby wyniki i co na to MDA nie ma znaczenia bo scenariusz raczej wątpliwy ale sam fakt, że chłopaki by się dogadali jest dla mnie prawie pewny.
            Argument z 2 piłkami jest przereklamowany. 80-90 rzutów w meczu to wystarczająca liczba aby starczyło dla obu i reszty role players.
            Jak Lakers wezmą w tym drafcie gracza z pierwszej piątki to najdalej za rok jakiś top10 zawodnik NBA zawita do nich bez problemu.

            Lubię to: 0
          • Pisząc „dogadali się” nie mam na myśli rozmów przy kawie czy w szatni, ale na boisku. Melo nie jest aż takim idiotą, żeby stwierdzić,że gra „raz se rzucę ja a raz Ty” ma sens.
            Kobe pokazał co robi z innymi graczami, jak drużyna nie wygrywa.
            Tylko zaślepiony fanatyk, może wierzyć że w oparciu o „kulawego” Kobego i jego monstrualny kontakt można coś zrobić.

            Lubię to: 0
        • czyli jak kto???

          jak Nowak i Fields??

          Akurat Kanadzie to radzą sobie średnio.

          a pozostali?? Galinari, Mozgow, Chandler, Lin jakoś nie przebili sufitu po odejściu z NY.

          Zach?? po miał jeden świetny sezon i wielki kontrakt.

          Lee, Crawford? trzymają poziom jak trzymali,

          Toney Douglas 9 punktów w 5 meczach Miami.x

          Eddy Curry, Darko Milicić, Jeffries, Bill Walker, Andy Rautins, All Harrington, McGrady, Duhon, Williamsy, ??????
          Jordan Hill Prowadzi ławkę Lakers do pierwszego miejsca na zachodzie w wyścigu po Wigginsa (bądź kogoś innego).

          Nate Robinson?? miał przebłysk w Chicago, ale go spławili.

          Więc gdzie są ci zawodnicy, którzy się wybili opuszczając NYK??? Zapomniałem o kimś??

          Lubię to: 0
          • Nie no bądźmy poważnie i nie rozważajmy graczy typu Novak Curry Jeffries itd, Lee jest dużo lepszym graczem niż odchodził z Knicks, Crawford mimo wszystko też jest lepszy, Gallo Chandler trzymają poziom (Gallo kontuzje zatrzymały), Lin’a w obecnej formie i tak wzieliby z pocalowaniem reki, Zach też się bardzo rozwinął z gracza robiącego stepback trójki na podkoszowy czołg (od kiedy duży kontrakt to problem Knicks, bez jaj ;)). Umówmy się przy obecnej kadrze Knicks z samej listy Twojej wzięliby 5 i dali im maksymalne kontrakty :D Ale też przeczuwam jakiś głupi transfer byleby tylko złapać się do PO i przyjąć 0:4 od Pacers/Heat i pozbyć się picków na 20 lat do przodu.

            Lubię to: 0
          • Lee jak odchodził z NYK 20,2 pkt, 11,7 reb, ,812 ft%, .549 fg %, 0.5 bloku, 3,2 asysty – spójrz na jego obecne statystyki, wszędzie jest gorzej.
            http://www.basketball-reference.com/players/l/leeda02.html

            Teraz jest 3/4 opcją w 8 zespole konfederacji Zachodniej
            Crawford http://www.basketball-reference.com/players/c/crawfja01.html
            Nie widać olbrzymich różnic poza tym, że zespół, w którym gra jest dużo lepszy,

            Pozostali też nie lepsi, niż byli w NYK

            Randolpha chcą Memphis wypchnąć i jakoś kolejka się nie ustawia

            Lubię to: 0