Dniówka: PnŻ Extra + Barkley mówi – Heat i Pacers lepsi niż Team Gwiazd pozostałych drużyn Wschodu

9
fot. www.newspix.pl

Śniło mi się dziś, że Steve Novak był Polakiem, potem obudziłem się i oglądałem jego 1/9 za trzy w debiucie Kobe’go Bryanta. Trade Raptors i Kings (opinia Adama / moja) to początek domina, który uruchomi teraz lawinę kolejnych spekulacji.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułAkademicki zrzut (5): Szalony dwutakt Askii Bookera!
Następny artykułIsaiah Thomas przejmuje dowodzenie w Sacramento

9 KOMENTARZE

  1. Zdecydowanie nie zgadzam się z opinią Charles’a! Nie ma drużyny w historii która by ograła pozostałe gwiazdy i gwiazdki swojej konferencji nawet tak słabej jak dzisiejszy wschód. Ale fakt jest taki że Indiana i Miami wyprzedzają cały wschód i są tam niepodważalnymi liderami. Jestem bardzo zainteresowany tym sezonem bo po pierwsze wydaje mi się ze jest to ostatni sezon Miami(W tym składzie). Po drugie jak będzie wyglądała Indiana w Playoff, biorąc pod uwagę ich doświadczenie z poprzednich rozgrywek, szczególnie że IND wzmocniła się wszechstronnym Scolą który może pomóc im w finale konferencji z Miami nie mówiąc już o tym że albo zdrowy będzie Granger albo wymienią go przed trade deadline i dokoptują do skłądu kogoś ciekawego.

    Lubię to: 0
    • Jeśli bierzemy pod uwagę zgranie zespołu, a nie sam wygląd na papierze to oczywiste że jest to możliwe

      Z drugiej strony jeśli nie bierzemy tego pod uwagę, to jest to zupełnie bez sensu, bo jedna drużyna kosztuje 2-3 razy tyle co druga

      Przy okazji mogę pójść krok dalej, 4 najlepszych (najwartościowszych) graczy tej konferencji gra w Indianapolis i Miami

      Lubię to: 0
    • Nie ma drużyny, która by ograła pozostałe gwiazdy bo tak na prawdę nigdy nie było okazji by taki mecz rozegrać.Nie przypominam sobie też żeby kiedykolwiek Wschód był aż tak słaby żeby tylko 2-3 drużyny były powyżej 0.500.Trudno więc jako kontrargument podawać coś co nigdy nie istniało.A opinia Charlesa mimo iż można traktować ją w kategoriach wyolbrzymienia tak naprawdę nie jest pozbawiona sensu bo obie drużyny posiadają to czego potrzeba do sukcesu czyli twardość, obronę, spacing, indywidualności i praktycznie oprócz pg, top 3 zawodników na swojej pozycji w Konferencji Wschodniej.

      Lubię to: 0
  2. Jeżeli chodzi o nowych coach’ow to dla mnie taką znamienną sprawą, która świadczy o talencie Bretta Browna i Brada Stevensa to dyspozycja poszczególnych graczy z rosteru.

    Crawford gra dobra koszykowe, Sullinger, błyski ma Olynyk, niezle gra Bass, solidny sezon – mimo, ze liczylem na ciut wiecej gra Jeff Green.

    W Sixers sezon zycia (fakt ze na CY) gra Turner, błyszczy momentami Hawes, Young robi to co zawsze + jeszcze trafia pare trójek, wyciągnięty z niebytu Wroten, nawet anonimowy Hollis Thompson ktory mial beznadziejny początek sezonu zaczyna byc solidnym zmiennikiem.

    To jest cos, co wyróżnia tych wybitnych trenerow – potrafia dac taka role w zespole/tak ustawic, ze chlopak gra tym co ma najlepsze. Przy tak malo utalentowanej kadrze Sixers grają płynniej, bardziej koszykarsko niż za czasów mocniejszych zespolow Collinsa.

    Nie wiem na ile zasługa tutaj Bretta Browna, na ile Cartera-Williamsa, mysle ze jest to gdzies pośrodku, ale też nie mam wątpliwości, ze to co pokazuje nasz Rookie PG to duza zasługa wlasnie coacha.

    Czekam jeszcze na Moultrie – ciekaw jestem, co pokaże pod Brettem.

    Lubię to: 0
    • Ja akurat nie przesadzałbym z tym uwielbieniem w stosunku do tych coachów, zwłaszcza że obie drużyny grają na fatalnym Wschodzie.W zasadzie uważam, że pozycje tych drużyn zamazują realny obraz i pozwalają na szukanie pozytywów a przecież obie drużyny na Zachodzie i w normalnych okolicznościach Wschodu biłyby się maksymalnie o 8 seed.Nikt przecież nie mówi o tym jak wspaniałą robotę robi Mike D’Antoni grając role playerami dzień w dzień w mocniejszej konferencji a w tym momencie ma lepszy wynik od obu tych drużyn.Absolutnie nie odbieram im umiejętności w fachu ale podejrzewam, że nawet włodarze Philly nie spodziewali się, że tankowanie będzie tak trudne w tym roku.

      Lubię to: 0