Marcus Smart był kozacki, zagrał dla Duranta – przyćmił występy Wigginsa i Parkera!

9
fot. The Associated Press

Jeszcze w okolicach sierpnia pisałem, że Marcus Smart może mieć kozacki sezon. Pisałem, że Marcus Smart nie odpuści. To wojownik, „True Warrior but not Hollifield”.

Po świetnych występach Jabari Parkera i Andrew Wigginsa, po wybuchowym meczu Juliusa Randle’a, Marcus Smart miał swój wieczór, kiedy Oklahoma State Cowboys rozbili u siebie mocną ekipę Memphis Tigers 101:80. Krzyczałem o tym w Akademickim zrzucie i zaliczyłem ten mecz do najciekawszej historii tygodnia. Nie myliłem się, a Marcus Smart pokazał przed Kevinem Durantem, że Draft to nie tylko Wiggins i Parker. To także miejsce dla najlepszego playmakera ligi, który zrobił 39 punktów od tak we wtorek, notując do tego najlepszą linijkę miesiąca.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułMożecie o nich nie usłyszeć ponownie
Następny artykułDirk i Monta pokonali Rockets w strzeleckim pojedynku

9 KOMENTARZE

    • Combo guard to taka hybryda 1 z 2, czyli najkrócej mówiąc gość, który może bez problemu spuścić Twojej drużynie łomot waląc 30 PPG, ale ma też ball handling i umiejętność podawania, która sprawia, że jak mu się zachce może zagrać jako point guard. Żeby zobrazować klasyczny combo guard to np. Dwyane Wade lub Allen Iverson.

      Bardzo dobre wrażenie zrobił na mnie ten Smart w dwóch krótkich kawałkach jak się wypowiada. Jeżeli można coś wywnioskować po dwóch zdaniach, to wygląda na poukładanego gościa, który potrafi się odezwać i dba o swój rozwój koszykarski. Kariera stoi otworem.

      U Sebastiana ta cytrynówka to już jakaś mieszanka fetyszu i skrajnego uzależnienia jak widzę :)

      Lubię to: 0
  1. Sebastian, pytanie do eksperta.
    Jak wygląda sprawa ewentualnych 'zarobków’ dla zawodników w NCAA?
    Wiem, że nie mają standardowych kontraktów – to jest oczywisste. Zapewne mają jakieś kieszonkowe w postaci stypendiów z uczelni, ale może wiesz coś więcej? No i co z kontraktami reklamowymi, mogą podpisywać czy nie?

    Lubię to: 0
    • Absolutnie. W NCAA graczy obejmuje tylko stypendium sportowe pokrywające podstawowe opcje, czyli jedzenie, spanie, książki etc. Sprzęt sportowy typu buty, bluzy itd. również jest w gestii uczelni. Student-atleta w żadnym przypadku nie może przyjmować korzyści majątkowych z tytułu grania. Z drugiej strony uczelnie zarabiają miliony na tych dzieciakach (koszulki, oglądalność TV itd.), ale o tym jeszcze z pewnością napiszę.

      Lubię to: 0
  2. Delikatny off top. Zaskakuje mnie na plus Joel Embiid, nie spodziewałem się kompletnie, że ten Kameruńczyk, który zaczął grać w kosza w wieku 16 lat jest, aż tak dobrym i inteligentnym graczem.
    Jak go zestawiłeś przed sezonem w top ten, delikatnie mówiąc zdziwiłem się, jednak 3 spotkania pokazały, że w defensywie jest bestią a w ofensywie nie jest taki suchy jak nas ostatnimi czasy przyzwyczaili centrzy pochodzący z Afryki:), do tego JoJo nie panikuje przy podwojeniach i ma całkiem niezły przegląd pola.

    Lubię to: 0
    • Dokładnie :) dzisiaj drugi Draft Ranking o 16:00, więc będzie trochę o Embiidzie. Zobacz na jego pracę stóp, na reagowanie przy pickach. Ofensywnie jest do obrobienia, ale ma wszystko co musi mieć defensywny center – timing, wzrost i zasięg :)

      Lubię to: 0