Hetman: Dorwać Smarta

11
fot. The Associated Press

Czyli dorwać kogoś, kto będzie tajnym agentem rozgrywających w sezonie 2013/14. Kogoś, kto jest prawdziwym liderem i nie da sobie w kaszę dmuchać.

Marcus Smart z Oklahoma State już w swoim pierwszym sezonie potwierdził, że może być czołowym grajkiem w Drafcie 2013. Ostatecznie postanowił zostać na kolejny (drugi i zarazem ostatni) sezon w NCAA. Dlatego będziemy go szukać w Drafcie 2014. W tym Drafcie, gdzie utalentowana klasa będzie kusić wielu skautów, a największym granatem będzie perspektywiczny Andrew Wiggins.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykuł76ers bliscy zatrudnienia trenera? Nic takiego
Następny artykuł„Nie jest fantastycznie, ale jest ok” – Bauermann. Po sparingu z Włochami

11 KOMENTARZE

    • Panie, widział Pan go w akcji? Staty robią z niego all-around playera, ale gość stara się kreować innych. Chodzi o to jak gra, jak się zachowuje. W tym wieku większość szczyli w NCAA gra na po prostu gorszym poziomie, przynajmniej jeśli chodzi o PG.

      Lubię to: 0
      • hmm, i to jest ciekawe, ESPN tego nie dostrzegło, skauci tego też nie dostrzegli, jego własny trener określa go jako „zawsze zaangażowanego, gotowego…”, nic że potrafi podawać, kreować, więc jak to jest, trener Go nie lubi??

        Lubię to: 0
        • Były mecze, gdzie Brown i Nash nie trafiali po dobrych passach. Były mecze, kiedy Smart przejmował grę. Ty chyba nadal nie rozumiesz o co mi chodzi. Chodzi o jego IQ, o fakt, że stara się kreować partnerów. Nie każdy trafia po passach seriami. Dodatkowo daje dobre opcje w defensywie. Czy ja napisałem, że to król asyst z najlepszym współczynnikiem asyst do strat? Nie. Chłop miał mecze, gdzie robił 7-8 asyst i miał mecze, gdzie robił 3-4-5, ale nie zawsze grał po 30+ minut. Ja osobiście lubię go oglądać w akcji i jestem przekonany, że w pełnym zdrowiu będzie miał piekielny sezon. Coś jak Trey Burke z Michigan. A czy trener go nie lubi? Nie wiem, zapytaj trenera…

          Lubię to: 0
          • Ja widziałem Paula w akcji i najprościej mogę go opisać tak: w każdym meczu wyglądał jak z innej bajki, jakby kompletnie tam nie pasował. Coś w stylu gdy na treningu trener (nie dziad) gra w jednej z drużyn. Podjesz mu piłkę, bo wiesz ze nie spanikuje i zrobi z nią coś dobrego. Do tego dobrze mu z oczu patrzy, ja jestem fanem, wiecej smartów, mniej jenningsów

            Lubię to: 0
        • Zgadza się. Tylko że grał tam ładnych parę lat co nie jest bez znaczenia. Poza tym ładnie to ująłeś, wygrał „sam” kilka (2) meczy z Lakers mając już sporo doświadczenia, grając kilka sezonów w NBA. A mówimy póki co o 19-letnim młokosie. Średnia asyst na mecz w jego wieku to nie jest wyrocznia na całą karierę…

          Lubię to: 0
          • A wracając jeszcze do Paula, to w NCAA robił odpowiednio 5,9 i 6,6 asyst. Oddawał średnio 2-3 rzuty mniej, ale pod względem asyst był 28-my w lidze w sezonie 2003/04, a już 13-ty w sezonie 2004/05. Dajmy Smartowi pograć jeszcze przez jeden sezon, potem NBA go oceni.

            Lubię to: 0