Clippers kolekcjonują dobrych role-players, zabrali z rynku Barnesa i Collisona

11
newspix

Wróćmy może do tych Clippers ok? Ponieważ w tych czasach wydaje się, że wolni agenci wolą grać w Clippers, niż w tym drugim teamie. Dlatego właśnie prezydent Clippers Andy Roeser umieścił przed nazwiskiem trenera Doca Riversa drugi tytuł „Senior vice-president” i puścił go aby werbował graczy/zdobywał ich już podczas pierwszej randki.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułWarriors mają Iguodalę, Jazz stawiają na przyszłość
Następny artykułJosh Smith w Detroit, czyli kolejny błąd Joe Dumarsa

11 KOMENTARZE

  1. Przed chwila wstalem i w pierwszej chwili pomyslalem, ze wzieli nicka collisona i bylem jak „co??”, ale to jednak dobry ruch. Clippers na pewno sie wzmocnili, ale ich najwiekszy problem (punkty spod kosza) nadal jest nierozwiazny. Mysle, ze bez zmiany deandre jordana(na deskach z dobrymi nie dominuje, a w ataku ssie), nie wejda nawet do finalu. Przed off-season liczylem na big ala. Teraz mysle, ze idealny bylby zdrowy bynum, ale sam balbym sie zaryzykowac ;p

    Lubię to: 0
  2. nie można mówić, że mają skład na max II rundę, to za mało, mogą być w finale, są realnym do tego kandydatem- ponieważ zachód jest bardzo wyrównany i na super wysokim poziomem to oczywiście nie są w tym gronie sami(co z tym wschodem?!),
    w zespole jest jednak Paul, Griffin i Rivers, obudowani zadaniowcami i to już wystarcza, aby nie stawiać im takich limitów

    Lubię to: 0