Warriors mają Iguodalę, Jazz stawiają na przyszłość

2
fot. The Associated Press

Golden State Warriors czując, że mają jednak szansę pozyskania Dwighta Howarda, od kilku dni dzwonili po drużynach mających miejsce w salary cap szukając możliwości pozbycia się kontraktów Andrisa Biedrinsa i Richarda Jeffersona. Ostatecznie udało im się znaleźć chętnych, zrobili sobie miejsce na zatrudnienie wolnego agenta, ale to nie Dwight zasilił ich szeregi.

Nie wiemy czy Warriors planowali ten ruch tylko dla Howarda i dopiero później uświadomili sobie, że bez względu na jego decyzję warto zrobić sobie miejsce w salary cap. Ale prawdopodobnie od początku taki mieli zamiar i dalszą kwestią było to, na kogo te wolne pieniądze wykorzystają. Tak czy inaczej, zamiast czekać do przyszłego roku aż skończą się te umowy i wtedy walczyć na rynku, dogadali się z Utah Jazz, dzięki czemu już teraz mogli zatrudnić Andre Iguodalę oferując mu $48 milionów za cztery lata.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykuł4-na-5: Lakers, Houston – co dalej?
Następny artykułClippers kolekcjonują dobrych role-players, zabrali z rynku Barnesa i Collisona

2 KOMENTARZE

  1. nie napisane nic o tym, że Warriors musieli się zrzec praw Birda do Jarrett’a Jacka a Utah do Paula Millsapa. Prawdopodobnie podpisanie Igoudali sprawia, że do Oakland na przyszły rok nie wrócą ani Jack ani Landry.

    Jack dorzucił na swoim twitterze wpis odnośnie całej sytuacji: „Well it was fun while it lasted”.

    Lubię to: 0