Dniówka: Heat-less

5
fot. Tom Haberstroh, ESPN

Przyznam że, gdy pisałem rano recap meczu nr 1 Miami z Chicago, miałem niemały kłopot w tym jak wytłumaczyć to czemu Miami Heat przegrali w poniedziałek.

Zwykle w tej rywalizacji jest jakaś historia typu zbiórki ofensywne, ale nie – Bulls mieli tylko 9, nieco częściej niż zwykle wracając się do obrony, aby ograniczyć szanse Heat w kontrataku.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułPlayoffowy ranking komentatorów
Następny artykułPółfinały Wschodu: Anthony poprowadził Knicks i mamy remis w serii

5 KOMENTARZE

  1. Pozostawienie Robinsona w S5, duże minuty dla Gibsona, dalsza słaba gra Bosha i Allena w defensywie i może być bardziej interesująco niż wielu koszykarskich geeków myśli.

    Dodałbym jeszcze jedno. Niech Rose nie wraca. Jest na tym samym poziomie mentalnym co Krystyna Boszówna z Florydy. Gdyby Garnett był ojcem Rose’a, to ten by go wydziedziczył.

    Lubię to: 0
  2. Też mi się wydaję że nie ma sensu żeby Rose wracał. Jeszcze jakby reszta Bulls była w 100% zdrowa i mogliby o coś powalczyć to można by próbować.

    BTW drugi mecz blowout dla Miami będzie… za długą przerwę mieli, Spursi to samo i też sobie ledwo poradzili.

    Lubię to: 0
  3. Straciłem dużo szacunku do Rose’a po tej injury-dramie. Może ma racje, może będzie jak ten wizjoner, którego wszyscy krytykują, wyśmiewają i hejtują w doczesności, a potem staje się on legendą, ale nie wydaje mi się aby w tej sytuacji mógł nastąpić jakiś wielki happy end. Derrick wprawdzie jest wciąż bardzo młody i teoretycznie cała kariera przed nim, ale skoro ma taki respekt względem tej kontuzji, to nie sądzę, żeby kiedykolwiek wrócił na ten poziom, który prezentował przed tym zdarzeniem.

    Piszę to, gdy Knicks rozgrywają właśnie swój mecz i Shumpert w tym spotkaniu splakatował Rose’a, choć rzecz jasna Derricka na parkiecie nie było. Można? Można! http://www.youtube.com/watch?v=uirM5sljfO8

    Lubię to: 0
  4. @ Łukasz Korczewski
    Ja uważam, że menagement Bulls zrobił błąd informując o tym, że Rose może już wrócić do gry gdy ten w ogóle nie był gotowy. Bo zrobiła się właśnie taka mini Drama. Niepotrzebnie. Nie jest moją intencją bronić Rose’a, sam nigdy nie miałem takiej kontuzji, nigdy nie grałem na takim poziomie i nie byłem (mało kto w ogóle jest, nawet w NBA) tak atletycznie grającym zawodnikiem dlatego nie umie tak jednoznacznie jak Ty ocenić poczynań Rose’a. Pewnie mógł wrócić ale szczerze powiedziawszy jeżeli konsekwencją tej dłuższej przerwy będzie spokój z jego kolanem w przyszłości to warto czekać. Dlatego jeszcze raz podkreślę, że największym błędem był oznajmienie wszystkim, że Derick może wrócić, gdy w rzeczywistości okazało się że tak nie jest.

    Lubię to: 0
  5. Każdy w miare oblatany kibic NBA wie ile trwa leczenie po takiej kontuzji, więc pytania narastały, musieli to wyjawić. Kolano jest zregenerowane, nic lepszego tam chyba z nim nie zrobi

    Lubię to: 0