Rzutówka: Giannis Trade, ryzyko Heat, assety dla Bucks. Odważny ruch Wolves. Young z maxem

Rzutówka: Giannis Trade, ryzyko Heat, assety dla Bucks. Odważny ruch Wolves. Young z maxem

Giannis Antetokounmpo został wreszcie wytransferowany! Zakończyła się ta trwająca od roku, bardzo męcząca drama, w której Giannis za kulisami wskazywał swojemu klubowi, że czas się rozstać, ale publicznie nigdy nie przyznał, że chce wymiany, podczas gdy Milwaukee Bucks za długo, zbyt kurczowo trzymali się swojego legendarnego zawodnika. Tak długo się to ciągnęło, że można było mieć obawy, czy jeszcze nie przedłuży się na okres wakacyjny, ale Bucks dotrzymali deadline’u, który sobie wyznaczyli. Zdążyli załatwić trade do draftu.

Na koniec wybierali między ofertami Miami Heat i Boston Celtics. Mogli pozyskać będącego po swoim najlepszym sezonie kariery Jaylena Browna, All-NBA gracza, ale ostatecznie zdecydowali się na parkiet dający im grupę młodych zawodników i więcej picków w drafcie (przede wszystkim trzy w pierwszej rundzie, w tym 13 numer dzisiaj). To wydaje się rozsądnym posunięciem dla drużyny w przebudowie, której bardzo brakowało assetów. Wokół Browna jedyne co mogliby zbudować, to kolejny transfer.

1) Tyler Herro wraca w rodzinne strony do Milwaukee i może stać się gwiazdą Bucks, ale nie jest to jeszcze przesądzone, że rozpocznie tutaj kolejny sezon, bo już wcześniej pojawiały się doniesienia o zainteresowaniu nim ze strony innych drużyn (przede wszystkim Detroit Pistons). Herro jest obarczonym sporym ryzykiem ze względu na problemy zdrowotne (w dwóch z trzech ostatnich sezonów opuścił co najmniej 40 meczów) i ostatni rok kontraktu, dlatego Bucks mogą zdecydować się zamienić go na więcej assetów.

Na razie to tylko dwustronna wymiana, ale jest dużo czasu do 6 lipca, zanim będzie mogła zostać oficjalnie sfinalizowana, żeby ją rozszerzyć.

2) 25-letni skrzydłowy Jaime Jaquez był ostatnio jednym z najlepszych rezerwowych, zajmując drugie miejsce w głosowaniu na Szóstego Gracza. 22-letni środkowy Kel’el Ware był twardo trenowany przez Erika Spoelstrę i nie zawsze dostawał duże minuty, bo nie zawsze wystarczająco się przykładał, ale ma świetne warunki fizyczne i obiecujący potencjał 7-footera z rzutem. 20-letni guard Kasparas Jakucionis rok temu został wybrany z 20 numerem w drafcie.

Dodając do tego zawodników z 10. i 13. numerem tegorocznego naboru, w Milwaukee zbiera się całkiem interesująca grupa młodzieży. Tyler Jenkins będzie miał z kogo budować zespół, a GM Jon Horst pole manewru do dalszych ruchów w przyszłości.

Przypomnijmy, że od 2027 od 2030 Bucks nie kontrolują własnych picków. Te przyszłe z Miami – w 2031 i 2033, plus prawo swapu w 2030 – nie wypełnią tego okresu, ale mogą być wykorzystane do handlowania po jakieś wcześniejsze wybory. Poza tym, oddając Giannisa i Bobby’ego Portisa zmniejszyli wydatki, dzięki czemu nie muszą martwić się o podatek, za to zyskali elastyczność na przykład do wymian typu: niechciany kontrakt z pickiem.

3) Nietypowy układ właścicielski Milwaukee Bucks, w którym dwaj główni właściciele wymieniają się rolami głównodowodzącego, na pewno nie ułatwiał decyzji w klubie, ale według źródeł Kevina O’Connora z Yahoo Sports, przeważył głos Jimmy’ego Haslama. Tego, który trzy lata temu wykupił częściowy pakiet w klubie i wyznaczył deadline na wymianę. Wolał ofertę Heat. Nie chciał ryzykować, że zaraz po wymianie rozpocznie się nowa drama z Brownem niezadowolonym, że wylądował w Milwaukee.

4) Pat Riley dopiął swego. Od zawsze poluje na gwiazdy, tym razem zajęło mu wyjątkowo długo zrobienie kolejnej wielkiej transakcji, ale w końcu się udało. Po Shaqu i LeBronie, Giannis jest kolejnym supergwiazdorem, byłym MVP, którego ściąga do Miami. Było wiadomo, że jest bardzo zdeterminowany, żeby załatwić ten transfer, a desperacja pewnie była jeszcze większa gdy do gry weszła drużyna z Bostonu. Riley nie mógł przegrać ze swoim odwiecznym rywalem. To też na pewno pomogło Bucks podbić cenę.

5) Heat zrobili mega transfer, pozyskując jednego z absolutnie najlepszych zawodników ligi. Jeszcze przed chwilą miał serię siedmiu kolejnych lat w pierwszej All-NBA. Ale ta seria właśnie została przerwana, ponieważ stracił większość sezonu przez kontuzję łydki, a już wcześniej dokuczały mu kłopoty zdrowotne – niby niewielkie, ale niepokojąco częste. Zwłaszcza miał problem z dowiezieniem zdrowia na playoffy. Minęły już cztery lata od czasu jego ostatniej wygranej playoffowej serii.

Zdrowy Giannis nadal potrafi dominować, ale ma już 31 lat, dlatego pozostają poważne obawy, ile jeszcze ostatnich sezonów prime’u mu zostało? Ile z tego supergwiazdora obejrzymy w Miami? Jest tu poważne ryzyko, które byłoby jeszcze większe w przypadku Celtics, bo oni musieliby poświęcić Jaylena Browna. Z drugiej strony, Celtics z Giannisem łatwiej byłoby od razu ustawić się w gronie najpoważniejszych kontenderów. W Miami to oczywiście także poważny upgrade, ale jak silna będzie drużyna opierająca się na duecie Antetokounmpo-Adebayo? To dwóch podkoszowych, którzy potrzebują spacingu wokół, a grając razem będą zabierali sobie przestrzeń.

Nie podoba mi się to dopasowanie. Giannis najlepiej funkcjonuje otoczony shooterami, ze stretchującym środkowym. Adebayo co prawda w ostatnim czasie zaczął dużo częściej rzucać za trzy, ale nie stał się zagrożeniem na dystansie, trafiając ledwie 31.8% trójek w minionym sezonie.

W obronie mogą stworzyć duet trudny do przejścia, ale stworzenie wokół nich ofensywny będzie ogromnym wyzwaniem. Jedyna nadzieja w Eriku Spoelstrze. Może jemu uda się to jakoś poustawiać. Ale też zobaczymy jeszcze kogo będzie miał do dyspozycji wokół tej dwójki. To kolejny znak zapytania.

6) Andrew Wiggins, Norman Powell, Davion Mitchell, Pelle Larsson, Nikola Jović i pozyskany w wymianie z Milwaukee Bobby Portis. Tak na ten moment prezentuje się reszta składu Heat.

Tylko, że nie ma pewności czy Wiggins i Powell zostaną. Z Powellem trzeba będzie dopiero podpisać nowy kontrakt, a obecnie mają mniej pieniędzy do dyspozycji niż przed wymianą. Przejęli większy kontrakty niż pieniądze, które oddali (formalnie Giannis za tę czwórkę graczy, podczas gdy Portis w trade exception), dlatego wchodzą pod hard cap pierwszego apronu. To mocno ogranicza ich pole manewru, bo od tego progu dzieli ich tylko $18mln. Za mało, żeby wypełnić pięć miejsc w składzie, w tym podpisać Powella.

Teoretycznie mogą (a właściwie muszą) poprawić sobie elastyczność, dogadując się z Andrew Wigginsem, bo jego $30mln na kolejny sezon jest opcją zawodnika. Mógłby z niej zrezygnować i podpisać dłuższy kontrakt za niższą pensję. Ale jak bardzo będzie chciał współpracować? Zwłaszcza, że na rynku nie będzie brakować drużyn zainteresowanych przejęciem go.

GM Andy Elisburg jest jednym z najbardziej kreatywnych GMów, potrafi kombinować i teraz będzie musiał się znowu wykazać.

7) Zarówno Miami, jak i Boston były na liście preferowanych destynacji Antetokounmpo, czyli drużyn, z którymi będzie skłonny podpisać przedłużenie kontraktu. To kolejny ryzykowny element tej transakcji – trzeba będzie zainwestować ogromne pieniądze w już 32-letniego zawodnika. W styczniu będzie mógł usiąść z Heat do rozmów o nowej umowie. Będą mogli związać się na cztery następne lata za $275mln.

8) Brad Stevens mocno poszedł po Giannisa. Był gotowy zaryzykować i poświęcić Jaylena Browna. Teraz pozostaje pytanie, co dalej z Jaylenem Brownem? Jak on zareaguje na ten niedoszły transfer? Już zaraz po sezonie spekulowało się, że relacje między nim a klubem są napięte. Wtedy zarówno on, jak i Stevens dementowali plotki, ale teraz te relacje faktycznie mogły się mocno popsuć. Celtics muszą szybko to naprawić. Już trwa budowanie odpowiedniej narracji i w raporcie Shamsa czytamy, że Celtics nie sprzedawali Browna, po prostu zgodziliby się oddać go za superstara. Czy Jaylen to kupi?

Starając się o wymianę Stevens dał też jasny sygnał, że nie wierzy, że z obecnym składem mogą ustawić się do walki o tytuł.

9) Minnesota Timberwolves znajdowali się w gronie drużyn zainteresowanych przejęciem Giannisa. Kontaktowali się z Bucks już w lutym i teraz także zadzwonili, ale gdy dowiedzieli się, że oczekiwana cena mocno wzrosła, zajęli się szukaniem innych rozwiązań. I Tim Connelly właśnie dogadał trójstronną wymianę, po raz kolejny przypominając, że nie boi się odważnych ruchów. Bo póki co, oddał swojego drugiego najlepszego zawodnika właściwie za nic… Tylko jeszcze dopłacił, zamieniając 28 pick w drafcie na 33 numer od Brooklyn Nets.

Wolves nie dostali tutaj żadnych assetów, ale to „nic” w zmian ma dla nich dużą wartość, ponieważ oznacza finansową elastyczność. Przed wymianą znajdowali się w sytuacji, w której podpisanie Ayo Dosunmu wepchnęłoby ich ponad pierwszy apron i musieliby mocno kombinować, żeby uzupełnić skład bez narażania się na te największe restrykcje drugiego apronu.

Po oddaniu kontraktu Juliusa Randle’a (który podpisali rok temu – $100mln/3) odsunęli się na około $43mln od linii podatku. To bardzo ułatwiło im zapłacenie Dosunmu, z którym dogadali już 5-letni kontrakt za $112mln. Sporo, ale jego notowania były wysokie, a pięcioletnia umowa pewnie pozwoliła nieco obniżyć średnią pensję.

Ponadto Wolves otworzyli sobie możliwości do kolejnych ruchów. W ramach tej wymiany stworzyli największe w NBA trade exception warte aż $33mln, a także zyskali dostęp do midlevel ($15mln) i bi-annual exception ($5.5mln). Mogą handlować, przejmując więcej pieniędzy niż oddają i mogą być poważnym graczem na rynku wolnych agentów. To powinien być dopiero początek ruchów w Minnesocie. W tym momencie mają około $20mln do linii podatku, a kolejne $9mln dzieli ich od pierwszego apronu.

Connelly zapowiadał, że będą bardzo agresywni i dotrzymuje słowa. Podobnie jak dwa lata temu, zamieniając Karla Townsa na Randle’a, także teraz stawia na finansową elastyczność i zyskuje potrzebne pole manewru, żeby przemeblować skład. Może teraz poprawić głębię, której im brakowało, albo szukać większej wymiany, polując na innego gwiazdora.

Wygląda też na to, że Wolves są gotowi bardziej postawić na Jadena McDanielsa i Naza Reida. Pierwszy powinien przejąć większą rolę w ataku, drugi wreszcie przesiąść się do roli startera.

10) Julius Randle miał bardzo udany początek zeszłego sezonu, ale wraz z jego trwaniem grał coraz słabiej, a na koniec zaliczył bardzo rozczarowujące playoffy. Tylko 12.8 punktów i 34% z gry w serii z San Antonio Spurs. Teraz po dwóch latach wraca do Nowego Jorku, ale do sąsiadów swojej byłej drużyny.

Brooklyn Nets przejmują sprawdzonego gwiazdora, który teoretycznie zapewni istotne wzmocnienie, a do tego zyskali drugi pick w dzisiejszej pierwszej rundzie draftu. Równocześnie odesłali Nica Claxtona do Chicago, więc wykorzystali tylko część swojego cap space’u i nadal mają około $20mln do wydania. Na Austina Reavesa to już jednak nie wystarczy. Wygląda więc na to, że ta opcja właśnie zniknęła, co powinno ułatwić negocjacje Los Angeles Lakers.

Randle w następnym sezonie zarobi $33.3mln, po czym ma opcję gracza za $35.8mln. Pewnie mają nadzieję, że uda się podbić jego wartość, jak ostatnio z Michaelem Porterem Jr.? Inna sprawa to przyszłość MPJ na Brooklynie. Wchodzi w ostatni rok umowy, więc albo trzeba go przehandlować, albo podpisać przedłużenie.

11) Chicago Bulls tymczasem załatali dziurę na środku po prostu przejmując Nica Claxtona w swój cap space. Nie musieli nic oddawać. W praktyce to tak, jakby po prostu podpisali zawodnika z rynku. To niezwykle ważny sygnał dla rynku środkowych, bo wygląda na to, że właśnie stracili miejsce, w którym mogli liczyć na duże pieniądze. Osłabiły się pozycje negocjacyjne Jalena Durena czy Walkera Kesslera. Bulls sięgnęli po tańszego środkowego (ma dwa lata kontraktu: $23.1mln w najbliższym sezonie i $20.9mln), zamiast przepłać kogoś z rynku.

Teraz to na Brooklynie potrzebują centra, ale na tych najdroższych nie mają już pieniędzy.

Bulls nadal mają dużo środków na zakupy, ponieważ dysponowali największym cap space’m, z którego zostało jeszcze $30mln.

12) Tyle było przez ostatnie miesiące dyskusji o obniżonej wartości Trae Younga. Bo przecież Atlanta Hawks nie dostali za niego żadnego picku, a potem w Waszyngtonie nie miał okazji poprawić swoich notowań, ponieważ pomagał swojej nowej drużynie w tankowaniu i bardzo długo leczył kontuzję. Jest niskim guardem będącym poważnym problemem w obronie, który w dodatku ma lepszy wizerunek dystansowego strzelca niż wskazuje na to jego skuteczność w karierze (35%).

Ale okazało się, że to wszystko nie ma większego znaczenia w Waszyngtonie. Young jest też przecież 4-krotnym All-Starem, przed tym straconym sezonem miał trzy kolejne lata ze średnimi na poziomie 20 punktów i 10 asyst, a w wieku niespełna 28 lat powinien wchodzić w swój prime. Wizards widzą w nim kluczową postać swojej przyszłości. Zawodnika, który nie tylko pomoże im odbić się od dna, ale i potem włączyć w walkę o coś więcej. Powiedzenia, Wiz.

Spodziewaliśmy się, że rezygnuje z opcji za $49mln, żeby zgodzić się nieco niższą pensję i zrekompensować to sobie długością kontraktu. Okazało się, że w przyszłym sezonie zarobi nawet nieco więcej, bo dostał maksymalny kontrakt. $212mln za cztery lata. Max, jaki mógł otrzymać na rynku od innej drużyny. Ale czy naprawdę poza Wizards był ktoś gotowy mu tyle zapłacić. Brooklyn Nets? Może, a kiedy ta opcja zniknęła, poszli w wymianę po Randle’a. W każdym razie tylko tak można chyba wytłumaczyć decyzję Wizards.

Cały ten pomysł z Youngiem w Waszyngtonie mógł mieć sens, jeśli mieliby go na korzystnych warunkach. W wymianie zapłacili niewiele, więc to był dobry krok, ale kluczowe było również to, żeby wynegocjować niższy kontrakt. Ostatecznie jednym sukcesem negocjacyjnym jest to, że nie dali mu 5-letniej umowy. Brawo!

Teraz pozostaje czekać na maksymalne przedłużenie dla Anthony’ego Davisa, który za rok może wejść na rynek rezygnując z opcji. Oczywiście, w tym momencie te wielkie pieniądze im nie przeszkadzają, bo pierwsze przedłużenia debiutantów zaczną obowiązywać dopiero za dwa lata, ale już teraz trzeba dbać o przyszłą elastyczność i budować wartość w kontraktach. Umowa Younga w tym nie pomoże.

13) Wizards podobno nadal nie podjęli ostatecznej decyzji, którego z dwójki – AJ Dybantsa, Darryn Peterson – wybiorą dzisiaj z pierwszym numerem draftu, ale kontrakt Younga sugeruje co innego i wydaje się dość ewidentnym wskazaniem. Pakowanie się w tak duży kontrakt z Trae, po czym wzięcie guarda z jedynką nie miałoby wiele sensu.

Pierwsza runda dzisiaj w nocy o 2:00. Druga runda w środę.

Dyskusja 6G

Komentarze 16

Masz coś do dodania? Wskakuj do rozmowy.

host3234@gmail.com23.06.2026, 10:41

Kozacka rzutówka!
Ciekawe po kogo ruszą Timberwolves…Grimes wydaje się ciekawą opcją dla nich…a może Colin Sexton?

pdxpl23.06.2026, 11:40

Jrue siadlby wolves idealnie, ale musielby oddac Reida , a tego pewnie nie chcą

siepu23.06.2026, 15:03

Tu nie będzie wielkich wydatków, zostajemy pod podatkiem i ewentualnie większe zmiany przy trade deadline dodając martwe pieniądze DiVincenzo. Powrót na minimach szrotu z ławki (Conley, Anderson, Hyland) i zostaje jakieś 10 milionów. Raczej jakiś wysoki, chociaż ja po cichu liczę na Keona Ellisa.

Paszczak23.06.2026, 11:31

Czy draft będzie można oglądać na LP?

Adam Szczepański23.06.2026, 13:18

Tak, zawsze jest dostępny na żywo, ale czasem jest problem z objerzeniem całego w VOD już po zakończeniu

Paszczak23.06.2026, 13:26

Dzięki!

Mac23.06.2026, 14:38

to teraz najwazniejsze pytania sa takie:
co zrobi Thannassis?
czy Lebron ma jeszcze dom na south beach?
no i wiadomo, czy heat sa w stanie sensownie jeszcze kogos zalatwic? jak dla mnie Kyrie bylby idealny

WekT423.06.2026, 15:53

jestem bardzo ciekawy co z BAMem

Mac23.06.2026, 15:09

a tak serio, miami pewnie maja jakis plan, ale zakladajac ze nie uda sie jakiejs kolejnej gwiazdy pozyskac to plan chyba moglby byc taki:
– powell wiadomo nowy kontrakt
– wiggins – nowy kontrakt za ok 22 banki albo wymiana
– Coby White – brac go !!! pewnie ok 25 do 30 trzema mu bedzie dac..
– ewentualnie sexton , powinien byc tanszy
– sciagnac middletona za minimum
– moze portisa wymienic za cos pasujacego lepiej?

K3LDON & CASTL3 & VASS3LL23.06.2026, 20:56

GM Spurs dzwoń do Bucks po Turner’a! Wysłać Korneta + Pick 1rd oraz 2rd i do widzenia.
Turner – Zarobki
$26,584,164 sezon 26/27
$27,850,077 sezon 27/28
$29,115,990 sezon 28/29 (opcja gracza)
Po sezonie 26/27 spakować Foxa i wszystko gra w Salary…
Dobry deal???

Paszczak24.06.2026, 02:05

Wow…zamienić jednego z najlepszych backupów na C w lidze plus pick za absolutnie fatalny kontrakt Turnera, który grał piach w zeszłym sezonie ?

Widziałem różne 'panic trade’ pomysły po przegranych Finałach dla Spurs, ale ten jest chyba najgorszy :)

K3LDON & CASTL3 & VASS3LL24.06.2026, 03:36

😂😂😂 twój biały klocek pokazał ile jest wart w PO, a teraz wróć do PO Pacers vs NYK!!!
Spacing!!!

Paszczak24.06.2026, 03:44

To było rok temu, baaardzo dużo zmieniło się w grze Turnera, nie koniecznie na lepsze ;)

Luke miał gorsze Playoffs, that’s it. Keldon też był fatalny w PO, nie mówiąc o jego 4 punktach na mecz w Finałach. Czy to znaczy, że Spurs muszą go oddać i dopłacić pickiem? Nope

K3LDON & CASTL3 & VASS3LL24.06.2026, 03:57

Jeszcze raz Paszczak! Spacing!!! Keldon, Stephon czy Dylan potrzebują gracza, który im to zapewni!!! np. Turner czy Portis to zapewniają!!! A twój klocek??? Fatalny kontrakt??? To maja Spurs z lisem!!! pozdro chłopaku i powodzenia w drafcie…
Sam Presti już działa, ciekawe co Spurs zrobią?!

K3LDON & CASTL3 & VASS3LL24.06.2026, 04:27

Jayden Quaintance, czyli mięso pod kosz załatwione!!!

Szósty Gracz na bieżąco

Włączyć powiadomienia?

Damy Ci znać o nowych tekstach, podcastach i materiałach 6G. Po kliknięciu potwierdź zgodę w oknie swojego urządzenia.

Możesz zmienić decyzję w sekcji „Powiadomienia 6G” w stopce.