Mitchell wreszcie podał do Goberta i Jazz wygrali, jest 2-2

10
fot. League Pass

Dla Utah Jazz to był już mecz o być albo nie być.

Musieli wygrać. Po drugiej z rzędu porażce na własnym parkiecie, jadąc do Dallas z 1-3, byłoby już po wszystkim. To byłby cios, po którym by się nie podnieśli. I niewiele brakowało, a wracający do gry Luka Doncić rozbiłby tę i tak już ledwo trzymającą się razem drużynę rywali. Ale na samym finiszu gospodarze się uratowali, doprowadzając do remisu w serii.

To jeszcze nie koniec Jazz w tym składzie, ponieważ w decydującej akcji ich liderzy wreszcie zagrali razem.

Kiepskie relacje Donovana Mitchella i Rudy’ego Goberta w ostatnim czasie znowu stały się głównym tematem w Salt Lake City. Niedawno furorę w internecie robiły statystyki niewielkiej liczby podań Mitchella do swojego kolegi, ale teraz – kiedy sezon drużyny i przyszłość ich duet wisiały na włosku – podał nad kosz do Francuza, a on wsadził piłkę, zapewniając Jazz zwycięstwo.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułCeltics zaraz zesweepują Nets Bruce’a Browna
Następny artykułTimberwolves nie przegrywają tablic i tym razem przetrwali

10 KOMENTARZE

  1. Cholera, Utah była już na deskach wystarczyło ją po prostu dobić : /

    Bardzo kiepskie te ostatnie 40 sekund. Powellowi te dwa wolne będą się śniły po nocach.
    Utah po takim winie może teraz złapać momentum w serii.

    Dinwiddie się musi w końcu ogarnąć, bo w tej serii jest dramatyczny.

    Lubię to: 6
    • O, to, to. Gobert ładuje łokieć w twarz Doncica robiąc przy tym ewidentny ruch odepchnięcia i mamy jump Ball? W przedostatniej akcji Mitchell przy penetracji wali dwoma łokciami rywala w głowę i dostaje 2+1? Serio?

      Lubię to: 4
  2. Miałem te statystykę podań do Goberta w głowie jak zobaczyłem kluczową alcję meczu. Jako kibic Knicks wcale nie cieszę się pomysłem aby Donovan do nas przyszedł, jakoś mi ten typ nie leży mentalnie. Trzeba być jednak bałwanem aby tak ignorować gościa pod koszem. Z dwojga złego wole Ziona :).
    Przy okazji pytanie do osób mądrzejszych w analizie gry: dlaczego Rudy nie jest lepiej wykorzystywany przez Utah? To ciamajda rzutowa czy po prostu nie lubią go?

    Lubię to: 4
    • „Jako kibic Knicks wcale nie cieszę się pomysłem aby Donovan do nas przyszedł”

      Chłopak zagrał w 90% meczów przez 5 lat swojej kariery.
      Ma 25 lat i właśnie powoli będzie wchodził w swój prime
      na całkiem przyjaznym kontrakcie na najbliższe 4 lata.

      Średnie za sezon
      23,9 punktu
      4,5 asysty
      4,2 zbiorki
      1,3 przechwytu

      Średnie za playoffs
      29,2 punktu
      4,7 asysty
      4,9 zbiorki
      1,2 przechwytu

      Całkowita racja, ten gracz w ogóle nie nadaje się do TEJ organizacji!

      Lubię to: 49
      • Wole RJ Barretta niż typa co ma parcie na szkło i nic nie wygrał jeszcze w karierze. Dla mnie Donovan to inkarnacja Carmelo 10 lat później. Wiec sorry, w dupie mam statystyki indywidualne i to ze się stawia na mecze. Ma talent, tego mu nie odmowie, ale jak dla mnie jest „Me first” zawodnikiem a nie na poziomie Jordana by pociągnąć to na odpowiedni poziom.
        Ps. A propos RJa – polecam podcast u JJ Redicka – pokazuje se to fajny, ogarniety i zespołowo myślący gość.
        Ps2. Moja opinia nie zmienia faktu ze jeśli DM trafiłby do Knicks i rzuciłby jakiegoś pseudo-ważnego gamewinnera w styczniu to natychmiast po meczu kupiłbym tonę mercha z jego nazwiskiem. Ostatecznie już wiele razy popełniałem ten błąd i jestem kibicem zwycięstwa. Albo pseudo-zwycięstwa jak to w NY od 20 lat.

        Lubię to: 13
  3. Rzadko narzekam na sędziów ale liczba gwizdkow była nadmiarowa. Klebera wyfaulowali w 18 minut. Nie pozwolili na „playoffowa” obrone co w naturalny sposób sprzyjało lepszej ofensywie.

    Ale Mavs moga mies pretensje tylko do siebie bo oddali wygrany mecz. W końcówce za dużo było Luki. Aż prosiło się przy switchach na Goberta żeby Luka odrzucił Brunsonowi.

    Lubię to: 11
  4. Luka niby dobry mecz, ale dogonili Utah jak zszedł na ławkę :) Czwartą kwartę zaczął: niecelny rzut, kroki, faul w ataku, strata (kolejność przypadkowa) ale to były chyba cztery kolejne posiadania.

    Lubię to: 4