Mniejszościowy właściciel Warriors: Nie interesują mnie Ujgurzy, nikogo to nie obchodzi

12
fot. All In

Golden State Warriors mają piarowy problem na głowie. A w Silicon Valley to może być nie byle co.

Mniejszościowy właściciel Warriors Chamath Palihapitiya w podcaście „All In” powiedział co myśli o obozach dla Ujgurów, które znajdują się w zachodniej prowincji Chin Xinjiang.

„Nikogo nie obchodzi co dzieje się z Ujgurami, okej. Ty wspominasz o tym, bo Ciebie to obchodzi i to miłe, że się tym przejmujesz. Reszty z nas to nie obchodzi. Mówię Ci jak jest. To niełatwa prawda. Ze wszystkich rzeczy, o które się troszczę, to może być poniżej moich tematów.”

Gdy współprowadzący program przyznał, że po prostu nie jest to, o czym ludzie myślą na co dzień, ale jest to kwestia istotna, Palihapitiya odparł:

„To nie jest przejmowanie się tematem… Ja przejmuję się tym, że losy naszej ekonomii mogą wywrócić się do góry nogami, jeśli Chiny przejmą Tajwan. Przejmuję się zmianami klimatycznymi. Przejmuję się naszą podupadającą infrastrukturą w służbie zdrowia. Ale jeśli zapytasz mnie czy przejmuję się pewnym segmentem ludzi w innym kraju? Nie. Zanim nie uda nam się zadbać o siebie, nie będę przedkładał tego ponad nasze sprawy.”

Kontynuował:

„I myślę, że wielu ludzi tak myśli, i przykro mi, że to tak brzmi, ale za każdym razem, gdy mówię „Przejmuję się Ujgurami”, to kłamię, jeśli naprawdę się tym nie przejmuję, więc wolę nie kłamać, tylko mówić prawdę. To nie jest dla mnie priorytet”

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułFlesz: Jak w Ameryce. Wieczór z League Passem
Następny artykułDniówka: Weterani do wzięcia przed trade deadline

12 KOMENTARZE

    • W libkowych mediach masz teraz od rana do wieczora „China bad”. Co się dziwić, Chińczycy już na tyłu frontach wyprzedzają Amerykę, że zostaje już tylko gryzienie po nogawkach.

      Lubię to: 1
  1. Nie interesuje mnie BLM, brutalna prawda, nikogo to nie obchodzi

    Punkt widzenia -zalezy od puntku siedzienia, banda hipokrytów-wartości są dla frajerów, co trzeba wymusić na nich odpowiednie zachowania, zdyscyplinować ich do odpowiednich zachowan, a tak czysty koorpokapitalizm- KMK-kasa misiu kasa

    Lubię to: 12
  2. Najlepsze jest to, że gdyby powiedział „to rzeczywiście poważny problem, ale wszyscy mamy ograniczoną ilość czasu i ja mój czas spędzam na problemach, które dotykają Amerykanów” to nie tylko nikt by się tym nie przejął, ale i dużo osób by mu przyklasnęło. Ale nie, musiał podkreślić to, że ma ludobójstwo w dupie.

    Lubię to: 18
  3. „Jak on mógł!? Jak mogą nie leżeć mu na sercu Ujgurzy?”- powiedział ktoś, gdzieś, zapłakał i poszedł do sklepu w butach najki i kupił pomidory w puszce (tu polecam Raport z Przyszłości odc. „Władcy Jedzenia”, gdzie jest poruszony pomidorowy wątek chiński). I ten sam ktoś, gdzieś, chętnie obejrzy Zimowe IO w Pekinie. I tak dalej…

    Lubię to: 7