Wake-Up: Pierwszy mecz Irvinga. Zastrzeżony #41 Dirka. Game-winner Portera. Lance!

10
fot. NBA League Pass

Za nami noc powrotów.

Kyrie Irving wrócił wreszcie do gry. Lance Stephenson wrócił do Indiany. Kilku graczy wróciło z protokołów. Wrócili zawieszeni zawodnicy Houston Rockets.

Wrócił też Dirk Nowtizki, choć nie po to, żeby skorzystać z propozycji Jasona Kidda:

„We’re giving out 10-days. You want to come back?”

Detroit @ Charlotte 111:140 T.Lyles 17 – K.Oubre 32
Philadelphia @ Orlando 116:106 J.Embiid 31 – C.Anthony 26
Houston @ Washington 114:111 C.Wood 22/11 – B.Beal 27
San Antonio @ Boston 99:97 D.Murray 22/9/12 – J.Brown 30
Brooklyn @ Indiana 129:121 K.Durant 39/8/7 – D.Sabonis 32/12/10
Golden State @ Dallas 82:99 A.Wiggins 17 – L.Doncić 26/8a
Toronto @ Milwaukee 117:111 P.Siakam 33 – K.Middleton 25
Oklahoma City @ Minnesota 90:98 S.Gilgeous-Alexander 19 – A.Edwards 22
Utah @ Denver 115:109 B.Bogdanović 36/13z – N.Jokić 26/21/11
Miami @ Portland 115:109 M.Strus 25 – A.Simons 28
Atlanta @ Sacramento 108:102 K.Huerter 25/11z – D.Fox 30

1) W Dallas uhonorowali swoją legendę #41Forever

Koszulka już wisi, a będzie jeszcze pomnik przed halą.

2) Lance Stephenson też jest w pewnym sensie legendą w Indianie…

To był trzeci występ Stephensona w barwach Indiany Pacers na obecnej 10-dniówce, ale pierwszy przed własną publicznością. Kibice przywitali go owacjami na stojąco, a on już zaraz po wejściu na parkiecie trafił trójkę, zagrał na swojej gitarce i niesamowicie się rozpalił. Pierwszą kwartę zamknął buzzer-beaterem, mając na koncie aż 20 punktów. Wystarczyło mu do tego tylko nieco ponad sześć minut. Pomylił się tylko raz przy 9 rzutach.

Podczas gdy Lance miał już 20 punktów, Irving nadal był bez celnego rzutu z gry. Rozkręcił się dopiero po przerwie, pomagając w comebacku Brooklyn Nets. Musieli odrabiać 19-punktową stratę z początku trzeciej kwarty, ale w połowie czwartej przegonili gospodarzy i uniknęli czwartej porażki z rzędu.

Nets ciągnął przede wszystkim rewelacyjny Kevin Durant – 39 punktów, 8 zbiórek i 7 asyst.

Kyrie 10 ze swoich 22 punktów zdobył w czwartej kwarcie.

„He looks like himself, not that that’s a surprise.” Steve Nash

Na trybunach był też tata Kyrie’go

Stephenson nie utrzymał ognia w dalszej części meczu, ustanowił jednak swój rekord kariery w Pacers z 30 punktami.

3) Kelly Oubre miał jeszcze gorętszą kwartę niż Lance.

W garbage time dobijał najgorszą drużynę ligi i w czwartej kwarcie trafił aż 8 z 9 rzutów za trzy. Tylko jednej trójki zabrakło mu do wyrównania rekordu NBA jednej kwarty, należącego do Klaya Thompsona. W całym meczu miał 32 punkty i career-high 9 trójek, pomagając ustanowić nowy klubowy rekord Charlotte Hornets 24 trafień zza łuku (przy skuteczności 57%).

4) Uroczystość zastrzeżenia numeru Nowitzkiego odbyła się po meczu. Nie poprzedził jej oczekiwany gwiazdorski pojedynek, bo Stephen Curry znowu strasznie pudłował, ale Luka Doncić (26 PKT, 7 ZB, 8 AST) z kolegami postarali się, żeby zadbać o odpowiednią atmosferę i pokonali najlepszą drużynę NBA, zaliczając swoją najdłuższą w sezonie serię 4 zwycięstw.

Dallas Mavericks zdominowali czwartą kwartę. Doncić nie mógł liczyć na wsparcie przebywającego na protokołach Kristapsa Porzingisa, ale w drugiej połowie świetnie zagrał Dorian Finney-Smith. Po przerwie zdobył 15 ze swoich 17 punktów, miał też 9 zbiórek i 2 bloki.

Po 9 punktach w poprzednim meczu, teraz Curry uzbierał tylko 14 z 24 rzutów. Łącznie w ostatnich dwóch występach trafił ledwie 2/19 za trzy. Doznał też kontuzji mięśnia czworogłowego i dzisiaj raczej nie zagra w Nowym Orleanie.

5) Kevin Porter Jr (9 PKT, 7 ZB, 8 AST, 4 PRZ) zrehabilitował się za swój wybuch w szatni. Wrócił po przesiedzeniu poprzedniego meczu i zapewnił Houston Rockets zwycięstwo w Waszyngtonie:

Przerwali serię ośmiu porażek.

Po meczu zawieszenia dobrze zagrał także Christian Wood zaliczając 22 punkty i 11 zbiórek.

Gospodarze mieli jeszcze ułamek sekundy na odpowiedź, ale Kyle Kuzma (24 PKT) spudłował wszystkie siedem wcześniejszych prób zza łuku i także ten ostatni rzut. Bradley Beal (27 PKT) nie mógł ratować drużyny na finiszu, bo już na 9 minut przed końcem załapał swój szósty faul.

6) Rudy Gobert opuścił pierwszy mecz sezonu (bark), więc nie doczekaliśmy się jego pojedynku z Nikolą Jokicem. Ale nawet bez najlepszego obrońcy i też swojego rezerwowego centra, Utah Jazz poradzi sobie z MVP i jego drużyną. Poprowadził ich Bojan Bogdanović, który zdobył najwięcej w sezonie 36 punktów (tylko 1/6 3P, ale 11/13 FT) i zebrał 13 piłek. Rudy Gay dołożył 18 punktów z ławki. To już ich 10 z rzędu wyjazdowa wygrana.

Jokić w starciu z Udoką Azubuike zaliczył 26 punktów, 21 zbiórek i 11 asyst.

7) Jaylen Brown (30 PKT) tym razem nie uratował Boston Celtics.

Na samym finiszu dostał w prezencie piłkę od rywali i miał idealną okazję, żeby przedłużyć mecz o dogrywkę, ale spudłował layupa:

Jayson Tatum wrócili z protokołów i uzbierał 19 punktów z 20 rzutów. Dużo lepszy występ po covidowej przerwie miał Dejounte Murray. Poprowadził San Antonio Spurs zaliczając 22 punkty, 9 zbiórek i 12 asyst.

Dla Gregga Popovicha był to mecz numer dwa tysiące w karierze.

8) Philadelphia 76ers trochę musieli się pomęczyć w Orlando, ale ostatecznie przedłużyli swoją serię do pięciu zwycięstw. Joel Embiid miał 31 punktów, a Seth Curry do swoich 20 dołożył najlepsze w  sezonie 12 asyst. Orlando Magic przegrali po raz siódmy z rzędu. Cole Anthony rzucił 26 punktów wracając po 5-meczowej nieobecności.

9) Minnesota Timberwolves wreszcie mieli znowu wszystkich swoich najważniejszych zawodników i zdominowali początek spotkania z OKC Thunder. Pierwszą kwartę wygrali 30-10. Nie skończyło się jednak kolejnym rekordowym blowotem na Thunder, bo goście jeszcze wrócili do gry.

Karl-Anthony Towns w pierwszym występie po przerwie miał 17 punktów i 16 zbiórek, podczas gdy D’Angelo Russell nie mógł się wstrzelić (3/12 z gry).

10) Milwaukee Bucks byli bez chorego Giannisa Antetokounmpo, kilku gardów przebywających na protokołach i swojego trenera. Mimo to, w pierwszej połowie byli zaskakująco gorący rzucając 77 punktów. Po przerwie jednak już prawie nic im nie wpadało. W trzeciej kwarcie uzbierali tylko 11 punktów, a początku czwartej Toronto Raptors odjechali runem 17-2.

To czwarta z rzędu wygrana Raptors. Pascal Siakam zdobył 33 punkty, OG Anunoby i Gary Trent Jr. dołożyli po 22.

DeMarcus Cousins zanotował double-double 15-10, ale Bucks już poinformowali, że zostanie zwolniony zanim w piątek jego kontakt stałby się gwarantowany.

11) Atlanta Hawks zmarnowali wspaniały występ Trae Younga w Portland, tymczasem teraz bez Younga (plecy) wywieźli zwycięstwo  z Sacramento. Kevin Huerter zdobył 25 punktów i miał kluczowe trafienie, dające gościom prowadzenie na finiszu. Zebrał też 11 piłek zaliczając swoje pierwsze w sezonie double-double i dodał do tego 5 asyst.

12) Tyler Herro i Jusuf Nurkić prawie się pobili

Miami Heat grali bez Jimmy’ego Butlera, do tego już w pierwszej połowie Kyle Lowry został wyrzucony z boiska (za podanie piłki do sędziego), ale mimo to wygrali. Mieli z powrotem Maxa Strusa, który w czwartej kwarcie trafił trzy kolejne trójki, a w sumie miał 25 punktów przy 7/13 zza łuku.

Anfernee Simons po poprzednim rekordowym występie teraz rozstrzelał się w trzeciej kwarcie na 20 ze swoich 28 punktów.

Portland Trail Blazers będą bez Damiana Lillarda jeszcze przez co najmniej tydzień.

13) Ceremonia Dirka

Klay Thompson: “We might be the Splash Bros, but you’re a Splash God for what you’ve done for the game.”

52
Poprzedni artykułZion Willamson wciąż daleko od powrotu na parkiet
Następny artykułFlesz: Omer Yurtseven jest dobry – ale co z tego

10 KOMENTARZE

  1. #DirkForever

    Co trzeba oddać Kiddowi to wygląda na to, że fajnie poukładał ten zespół w defensywie. Ostatnie pięć spotkań odpowiednio: 95,96,86,89 i teraz 82 punkty Warriors pozwolić rzucić, nieźle.

    Zdecydowanie największa wygrana sezonu. W ataku nadal spore momenty gdzie zęby bolą (3 kwarta dziś). W szczególności gdy nie siedzi trójka. Dają radę te nabytki 10-dniowe. Przede wszystkim Chriss, który powinien już chyba zostać do końca sezonu. Fajnie też ,że w końcu na stałe do rotacji wszedł Josh Green.

    Co do Nets, to ma być kandydat na mistrza? Please, obrona podkoszowa nie istnieje, Lance na 10 day deal robi im z dupy jesień średniowiecza. Poczytałem trochę co tam piszą w Stanach na ich temat i domagają się wypierdolenia Nasha w trybie natychmiastowym. W sumie zrozumiałe głosy, bo na przykład w ostatnich playoffach to tak średnio umiał w adjustments. Nie wiem jak polscy fani się na to wszystko zapatrują.

    Lubię to: 12
    • Paradoksalnie Dallas pomogła chyba nieobecność Luki gdy zespół, mimo finalnie kilku porażek, musiał trochę poszukac nowej tożsamości. Okazało się że jest życie bez Luki bo jest lepszy ruch półki w ataku i lepsza obrona.

      Poza wspomnianymi J. Greenem czy Chrissem dobrze wyglądają też inni zadaniowcy typu Sterling Brown. No i Bullock w końcu coś trafia. Finalnie okazuje się że Dallas ma dość głęboki skład i w tym sezonie przetrwania moze to być ważny atut.

      Lubię to: 4
  2. %%% gry 3 graczy z 8 wyścigu po MVP:
    (Durant, Curry, DeRozan… Jokic, Antek, Embiid, Morant, LeDziad)

    Kevin Durant 31 rozegranych spotkań:
    – 20 meczy Powyżej 50% z gry
    – 11 meczy poniżej 50% z gry
    – 3 mecze poniżej 40%z gry
    – 0 meczy poniżej 30% z gry

    Stephen Curry 35 rozegranych spotkań:
    – 11 meczy Powyżej 50% z gry
    – 24 mecze poniżej 50% z gry
    – 14 meczy poniżej 40% z gry
    – 6 meczy poniżej 30% z gry
    – 2 mecze poniżej 20% z gry
    [Andrew Wiggins 33 mecze, 13 meczy powyżej 50% z gry, tylko 7 meczy poniżej 40% z gry, 0 meczy poniżej 30% z gry] (Curry ogarnij się, bo jako jedyny (GSW) przez swoja grę/dyspozycje psujesz mi niestety kupon na zwycięzcę danej Dywizji – Nets, Bulls, Heat, Jazz, Grizzlies) ;)

    DeMar DeRozan 32 rozegrane spotkania:
    – 14 meczy Powyżej 50% z gry
    – 18 meczy poniżej 50% z gry
    – 9 meczy poniżej 40% z gry
    – 0 meczy poniżej 30% z gry

    Lubię to: 5