Wake-Up: LOLkers wybuczeni w L.A., pierwsze triple-double Luki, 40 Stepha

20
fot. apnews.com

Blisko cztery tygodnie musieliśmy czekać na pierwsze triple-double Luki Doncicia. W piątek on i Kristaps Porzingis dominowali w San Antonio, Stephen Curry skończył osłabionych Bulls przed czwartą kwartą, poobijani Hawks – na trudnym terminarzu – przegrali już szósty raz z rzędu, natomiast obecni Lakers to obecny Manchester United. Ważne że koszulki się sprzedają a Carmelo to All-Star.

Do gier! Cześć, to ja Maciek, przejąłem Wake-Upa na potrójnym czisie, ser proszę wyjąć:

New York @ Charlotte 96:104 K.Walker 26 – L.Ball 12/17/9
Milwaukee @ Boston 113:122 OT J.Holiday 17/13a – D.Schroder 38
Detroit @ Cleveland 78:98 J.Grant 16 – D.Garland 21
Portland @ Houston 104:92 D.Lillard 20 – K.Porter Jr. 18
Phoenix @ Memphis 119:94 C.Paul 15/12a – J.Morant 26/12z
Brooklyn @ New Orleans 120:112 J.Harden 39/12a – J.Valanciunas 20/12z
Sacramento @ Oklahoma City 103:105 R.Holmes 16/15z -L.Dort 22
Dallas @ San Antonio 123:109 L.Doncić 32/12/15 – K.Johnson 15/9z
Atlanta @ Denver 96:105 T.Young 30/9a – N.Jokić 22/19/10
Chicago @ Golden State 93:119 Z.LaVine 23 – S.Curry 40
Minnesota @ LA Lakers 107:83 K.Towns 29 – A.Davis 22

1) Pamiętam wpis na Reddicie miesiąc temu i domaganie się stawiania DeAarona Foxa w jednym szeregu z Ja Morantem. Please. Nieudany początek sezonu Foxa i emerżęnsja Ja uciszyły kolegę z forum. To są dwa różne kierunki!

Lu Dort na 1.7 sek. przed końcem meczu w Oklahomie okradł Foxa, skończył obok niego w kontrze i wygrał mecz dwoma punktami dla Thunder:

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułDniówka: Sprawdzian Warriors. Bulls w trasie po Zachodzie bez Vucevica
Następny artykułFlesz: Dziś Utah-Miami o 23 i dwóch chciałoby chyba starej piłki

20 KOMENTARZE

  1. Team Lakers to parodia koszykówki. Oczy bolą.
    Dostać takiego dzwona od kociarstwa z Minnesoty.
    Dramat.

    Steph znowu wyjęty z meczu w ostatnich 3 minutach.
    Warriors mają nad czym myśleć.

    Pięknie wizualnie wygląda pakiet parkiet+stroje w Chase Center. Chyba najfajniejszy zestaw obok Grizz i Knicks.

    Bucks. Szacun!

    Lubię to: 8
    • Teoretycznie łatwy do tej pory terminarz i całkiem dużo szczęścia.
      Trzy z siedmiu ich wygranych kończyły się dogrywkami (Miami, Hornets, SAS).
      Wszystkie te trzy mecze wygrali łącznie 10 punktami.
      No i grali jeszcze dwa razy z rzędu z Houston.

      Ale na końcu to nie jest zły zespół.
      Cały roster został wymieniony i gracze muszą nauczyć się grać ze sobą.
      Po prostu. A na to potrzeba czasu. Nie ma cudów.

      Lubię to: 16
      • Pierwszą część kupuję- terminarz ma decydujące znaczenie. Natomiast ten skład jest skrojony na olbrzymim ryzyku, jak z fantasy NBA wedle strategii „Stars & Scrubs” -to moze wypalić tylko pod warunkiem, ze AD i LeBron powrócą do zdrowia i formy.

        Lubię to: 7
  2. Dallas ma przedziwny sezon. Bilans jest dużo lepszy niż gra. Najbardziej minusowymi graczami są teoretycznie 2 najlepsi gracze,a pierwsza piatka, która 2 lata temu odpowiadała za najlepszą ofensywę w historii, ma offrtg na poziomie 94!

    Ale jest ważny pozytyw. Kidd chyba znalazł rezerwowy backcourt bez Luki. Brunson i Ntilikina maja netrtg +27 w 80 minut razem. Razem z Bullockiem we trzech maja juz +35 (w 50 minut). To znaczy że jest życie poza Luka.

    Jeśli Luka zatem wróci do poziomu do którego nas przyzwyczaił, a zeszły sezon też zaczynał slabo, to Dallas może jeszcze pozytywnie zaskoczyć.

    Lubię to: 10
      • Dlatego napisałem że bilans jest lepszy niż gra. Bo z tak slaba gra (w tym przeciętna gra Luki) mimo wszystko wygrali te mecze. W zeszłym sezonie oddali sporo spotkań że słabymi (2 porażki z Houston, 3 z Sacramento, 1 z OKC). Dlatego jest to powod do ostrożnego optymizmu.

        Lubię to: 3
  3. Warriors się bawią. Nadal bez Klaya, który rzekomo wymiata na treningach i pali się do gry. Całkowicie zmietli gorących Bulls. WoW!

    Co do LoLkers – nie dziwi mnie ich gra ani wyniki nic a nic. Czego innego ludzie się spodziewali po ekipie starych dziadów i szklanego Anthonyego?

    Lubię to: 6
  4. Ach te szpileczki w stronę United od fana City (Clippers)

    Maćku Diabły ssą po całości i to porównanie z Lakers rzeczywiście pasuje jak ulał,nie zapominaj jednak, że „form is temporary, class is permanent”
    :)

    Lubię to: 11
      • Nie chodzi tylko o „count the rings” – choć to ma oczywiście znaczenie – raczej o oderwany od aktualnej formy zespołu marketingowy „brand” budowany latami, utrzymujący daną organizację na topie (giełda, fanbase, marketing, możliwość przyciągania najlepszych graczy), pomimo często żenujących wyników sportowych.
        Klasyczny przykłady – Knicks w NBA, w piłce obecne United czy Real za czasów dominacji Barcelony.

        Lubię to: 3