Dniówka: Kluczowy Game 5 Finałów w Phoenix

4
fot. NBA League Pass

Devin Booker przyszedł do gry i odpowiedział w imponującym stylu na swój wcześniejszy bardzo kiepski występ. To był jego najgorszy mecz playoffów, ale szybko o nim zapomniał, po raz kolejny pokazując, że świetnie czuje się w playoffowej koszykówce i nie ma problemu z presją kluczowych meczów. Game 4 był jednym z jego najlepszych występów. Już do przerwy zdobył dwa razy więcej punktów niż poprzednio, a potem złapał prawdziwy ogień w trzeciej kwarcie, kiedy dołożył 18, trafiając wszystkie 7 rzutów.

W tamtym momencie to był mecz Bookera. Wydawało się, że idzie na 50 punktów i poprowadzi Phoenix Suns do zwycięstwa. Rywale nie byli w stanie go zatrzymać i przesunięcie na niego Jrue Holiday też nie pomogło. Zatrzymały go jednak faule i pięć minut czwartej kwarty przesiedział na ławce. To jeszcze nie wystarczyło Milwaukee Bucks, żeby dogonić gości, ale Suns stracili momentum, żeby kontynuować swój run i bardziej uciec. Zamiast tego ich przewaga zmalała, Booker stracił swój ogień, a ofensywa swój rytm.

Po raz kolejny kluczową rolę w porażce Suns odegrały problemy z faulami, bo przecież historią meczu numer trzy była krótka gra Deandre Aytona. Choć na koniec Game 4 to brak fauli mógł stać się głównym tematem nie tylko tego meczu, ale i całej serii. Sędziowie przyznali się do błędu. Booker przez ostatnie niespełna cztery minuty powinien być już poza grą. Na szczęście skończyło się tyko na krytyce sędziów i obyło się bez wielkich kontrowersji, bo jego obecność nie pomogła Suns wygrać. Ale wyobrażacie sobie co by się działo, gdyby Booker zdobył na finiszu jakieś ważne punkty? Dzisiaj wszyscy mówiliby tylko o tym, że Bucks zostali oszukani i prawdopodobnie okradzeni z szansy na mistrzostwo. Całe szczęście, że tego uniknęliśmy.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

29

KOMENTARZE

  1. I co finały ten sam dylemat: iść spać o 21 i wstać o 3.30, czy siedzieć i iść spać o 6 rano walcząc całą 4Q ze snem #problemypierwszegoswiata

    Lubię to: 11
  2. Oglądam od 1990 ( nie pytajcie ile mam lat ) i nie mam tego problemu. Kibicowałem Pistons vs Lakers, Wszystkim przeciwko Bulls w pierwszym 3 – peat, Drexlerowi p-ko Orlando, New York vs Rockets, BULLS przeciwko wszystkim w drugim 3 – peat ( RODMAN ), a potem wszystkim tym, którzy przegrywali, od OKC do MIAMI, z wyjątkiem na Warriors z KD. Teraz jest PHX z chłopakami 22-27 lat plus CP/JAE. Powiedzieć ze wstaje i oglądam to nic nie powiedzieć… Go SUNS

    Lubię to: 7