Wake-Up: Inspirujący Clippers, choke 76ers w meczu nr 5

19
fot. NBA League Pass

Włosi, nie? Drużyny, które wygrywają mecze nr 5 przy stanie 2-2 wygrywają też 83% serii, ale czuć, że przed wszystkimi trzema klubami koszykówki, które prowadzą 3-2 w półfinałach konferencji jeszcze długa droga.

Te rozstawione z #1 w konferencjach niespodziewanie przegrały w środę swoje mecze.

Los Angeles Clippers pokonali Jazz w Salt Lake City grając już bez kontuzjowanego Kawhia Leonarda. Philadelphia 76ers za to nagle nie potrafią wygrywać bez legendy plus/minus Danny’ego Greena.

A to tylko kilka historii z 24 godzin, które dorzuciły do walki o przetrwanie, w którą zamienia się końcówka tego trudnego sezonu. LeBron James tweetował o tym mocno w środę wieczorem.

Scott Brooks nie jest już trenerem Wizards (do Pelicans?), Stan Van Gundy został zwolniony z Pelicans (do SLD?), w Dallas Donnie Nelson jest out, Leonard ma skręcone kolano i nie wiadomo kiedy wróci, a Chris Paul trafił do protokołu COVID-19, choć ponoć wziął szczepionkę.

O, i mecze. Do gier:

Atlanta @ Philadelphia 109:106 (3-2) T.Young 39 – J.Embiid 37/13/5a/4b
LA Clippers @ Utah 119:111 (3-2) P.George 37 – B.Bogdanović 32

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

24

KOMENTARZE

  1. Dla Doca Riversa, nie ma takiej przewagi w meczu, której nie można byłoby stracić.
    Dla Doca Riversa, nie ma takiego prowadzenia w serii, którego nie można przewalić.

    Doc Rivers – ręce, które zjebią.

    Niech oni spakują walizki Simmonsowi i go wyślą gdzieś w lato, bo koleś w PO, a szczególnie w ostatnich minutach meczu jest niegrywalny.

    Na drugim biegunie – Clippers, jak wyście mnie zaimponowali w tej chwili. Bez Kawhi, wyciągnąć G5 w Utah, szok, nie spodziewałem się totalnie.

    Apel do Mike’a Conley’a – Wróc ku**a na to G6, lepszej okazji na tytuł już nie będzie.

    Dziękuje, pozdrawiam.

    Lubię to: 35
  2. fani 76ers przepraszajcie Iversona i DR J. tak oddać mecz i to kolejny z rzędu – ta seria dzisiaj właśnie powinna się skończyć właśnie na korzyść Philly. Teraz wszystko w rękach Atlanty żeby po raz kolejny ośmieszyć Doca Riversa, bo wg mnie to jego wina i skończ pierdolić w mediach o “pewności siebie”, bo to już zdarta płyta.

    na zawsze #jebaclippers wiadomo, ale Clips to mają. Dojechał Morris, Jackson no i w końcu PG -.- . Niestety z jedną nogą Donovana i bez Conleya Jazz chyba to przegrają. Zdrowie w tym sezonie nie oszczędza i wygra najzdrowszy team. Zobaczymy, bo w sumie LA gra bez Kawhi’a, a PG bywa nieregularny, więc wszystko możliwe, ale obstawiam niestety Clippers i ułożonego Lue.

    Lubię to: 6
  3. Trae Young jest zajebisty. Te ostatnie trzy osobiste wykonał w czasie całej pantonimy, którą Giannis przeznacza na jeden rzut.
    Drugi koszykarski geniusz (który tylko rzucać nie umie) siedział już wtedy na ławie a kiedy w końcu trafił dwa wolne z rzędu dostał owacje większą niż Iverson.
    I te spojrzenie Doca – “nie wiesz, nie wiesz, nie rozumiesz nic..”

    Epicki collapse.

    Jazz podobnie.
    Nagle stanęli jak widły w gnoju.
    Zero obrony, zero chemii i cegły przez ręce Mitchella, gdy z drugiej strony Clipps grają trójka Reggie, Kennard, Rondo.

    Paul’u George’u, zaklinam, krocz dalej tą drogą a będziesz zbawiony.

    Pomimo tych pieprzonych kontuzji KAPITALNE Playoffy!

    Lubię to: 15
    • no właśnie kurcze nie umiem się zajarać w tym roku playoffami przez te wszystkie kontuzje. Prawie w każdym zespole kluczowy gracz nie gra albo biega na urwanej nodze. Plus dużo blowoutów. Nie ma jeszcze tragedii, ale dobrze też nie jest. Oby finały konferencji i finały finałów były już zdrowe i zacięte

      Lubię to: 3
      • No niestety.
        Ale fajne jest to, że serie przełamują drużyny, które mają najwiekszy problem z urazami (Nets, teraz Clipps), a teamy które miały mieć spacerek rozpadają się z innych względów (Bucks, Sixers).

        Denver było najbardziej osłabione, ale to wiedzieliśmy już długo przed Playoffs.

        Lubię to: 5
  4. 17.06.21

    „Krzyczałbym bardziej, gdyby nie fakt, że nie spodziewam się już od dawna, by Embiid i Simmons mogli razem wygrać, i myślę że zaznaczyłem to już w poprzednich latach zbyt wiele razy, by jeszcze raz to powtarzać.”

    22.10.19

    Kto zdobędzie mistrzostwo NBA w 2020 roku?

    „Kwiatkowski: Philadelphia 76ers. Brudne i trudne w sezonie regularnym. Mogą nie być zespołem potrafiącym robić blowouty rzutami za trzy, tylko czymś w stylu Grit&Grind: będziemy cię dominować i rypać na przewadze “tylko” 10 punktów. W play-offach na Wschodzie pograją sobie tylko z Milwaukee i może z Bostonem. Mają bardzo dobry defensywny matchup z Giannisem: Simmons, Horford, Embiid. A potem Finały. Teamy Zachodu miały będą znacznie trudniejszą przeprawę.”

    https://szostygracz.pl/2019/10/22/5na5-2020/

    Lubię to: 29
  5. Jak już wspominałem, mając na uwadze safety protocol, skróconą przerwę, bardzo ciasny grafik, play Inn…gdyby nie to wszystko czy dalej te same drużyny byłyby tu gdzie są?!
    Bo trochę wygląda to wszystko jak mieliśmy więcej szczęścia od innych…

    Lubię to: 0
    • To bedzie najlepszy mistrz w historii, bo wygra pomimo wszystkich przeciwnosci losu, karmy, paszy, bogow koszykowki, magicznych niziolkow i smierci czychajacej za kazdym weglem.

      Lubię to: 2
  6. No to muszę trochę ponarzekać na redakcję. Mamy wielkie wydarzenie czyli powrót ze straty 26pkt a o meczu nie ma zbytnio wiele napisane… Jakieś kluczowe momenty, zwroty wydarzeń, psychologiczne przełączniki w głowach… To wszystko pewnie się działo ale jeśli nie oglądałeś to się nie dowiesz. Ot, jedna drużyna pokonała drugą, Simmons zrobił kupę, kropka.
    To są playoffs, to są 2 mecze dziennie….

    Lubię to: 0