Dniówka: Clippers znowu wrócą z 0-2? Bucks przetrwali, ale czy znaleźli odpowiedzi?

2
fot. NBA League Pass

Donovan Mitchell już jako debiutant pokazał, że ma to coś, co sprawia, że w playoffowej koszykówce wchodzi na jeszcze wyższy poziom gry. To jego czas. Lubi ważne mecze rozgrywane pod presją i tę dużą scenę, która obecnie stała się dla niego jeszcze większa, podczas gdy spora część największych gwiazd NBA jest już na wakacjach. Teraz oczy całej ligi mogą być zwrócone na Mitchella, który w fantastycznym stylu rozpoczął rywalizację w półfinałach Zachodu.

To Kawhi Leonard miał być najlepszym graczem tej serii, ale na razie bezsprzecznie należy ona do Mitchella. Choć mówiąc o tym w jak niesamowitym jest ogniu, warto przypomnieć, że jeszcze więcej punktów zdobywał w zeszłym roku w strzeleckim pojedynku z Jamalem Murray’em. Z średnią ponad 36 punktów był najlepszym strzelcem tamtych playoffów, jednak zakończyły się one dla niego już na pierwszej rundzie. Teraz natomiast nie tylko Utah Jazz są już dalej, ale z Donovanem na razie pozostają niepokonani. W całej historii ligi tylko Kobe Bryant i LeBron James rozpoczęli playoffy od sześciu zwycięstw zdobywając więcej niż 32.7 punktów jakie notuje lider Jazz.

W drugiej połowie Game 1 poprowadził comeback, odwracając mecz na korzyść Jazz, natomiast w Game 2 pomógł im od startu kontrolować wydarzenia na parkiecie i uzyskać 21-punktowe prowadzenie na początku trzeciej kwarty. To były niesamowite dwie połowy w jego wykonaniu, jednak wymagały też ogromnego wysiłku i z czasem zaczął tracić siły. Po przerwie ostatniego meczu już tak nie dominował, co też pomogło wrócić LA Clippers do gry. Jazz jednak nie spanikowali. Odpowiedzieli po comebacku gości i swoim słabszym okresie gry, podobnie jak po bardzo słabym starcie Game 1. Ponownie też to oni wygrali wojnę nerwów na finiszu, a kluczową rolę odegrała ich obrona. W pierwszym pojedynku zatrzymali akcję na dogrywkę, a teraz zatrzymali rywali bez punktu z gry przez pięć minut, zaraz po tym jak Reggie Jackson dał Clippers prowadzenie. Goście spudłowali dziewięć kolejnych rzutów i run 14-2 przesadził o wygranej Jazz.

To nie były łatwe zwycięstwa, potrzebowali wielkich występów Mitchella i musieli sobie poradzić z trudnymi momentami, ale trzeba też pamiętać, że udało im się dwukrotnie wygrać mimo nieobecności Mike’a Conelya, który nadal leczy kontuzjowane ścięgno podkolanowe (przed Game 3 jego status pozostaje niezmienny – „questionable”). Teraz Jazz muszą potwierdzić swoją siłę w Los Angeles.

Utah @ LA Clippers (2-0) 2:30

LA Clippers znowu znaleźli się w takim samym położeniu jak na początku pierwej rundy. Ponownie jest 0-2 i przed nimi kolejny już kluczowy mecz o utrzymanie się w grze. Różnica polega na tym, że teraz przynajmniej rozegrają go przed własną publicznością. Co prawda na razie w Staples Center zanotowali tylko jedno zwycięstwo w tych playoffach, ale mimo wszystko lepiej rzucać na własne kosze i mieć doping kibiców gdy walczy się o życie.

Poprzednio po dwóch pierwszych porażkach zastanawialiśmy się nad charakterem tej drużyny, ale Clippers pokazali, że potrafią odpowiedzieć i odwrócić serię. Dlatego teraz powinniśmy oczekiwać, że także wyjdą przygotowani i zmotywowani na Game 3. Zapowiadają, że tak właśnie będzie i podejmą wyzwanie zostania pierwszą drużyną w historii, która w czasie jednych playoffów wygra dwie serie rozpoczęte od dwóch porażek. Będą walczyć, a tę walkę widzieliśmy już w Salt Lake City. W ostatnich minutach Game 1 ruszyli w desperacją próbę dogonienia rywali, natomiast w Game 2 nie odpuścili, kiedy bardzo wysoko przegrywali i zrobili comeback. Tyronn Lue ustawił obronę strefową, która zatrzymała penetracje Mitchella i będzie szukać kolejnych usprawnień, które pomogą im wreszcie pokonać Jazz. Niestety nie będzie mógł przy tym skorzystać z Serge’a Ibaki.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

24

KOMENTARZE