Dniówka: Najwięksi nieobecni All-Star Game. Spurs wracają do gry. Lakers w Utah

2
fot. AP Photo

Dobrych kandydatów było więcej niż miejsc, dlatego wybór rezerwowych do All-Star Game musiał zakończyć się kontrowersjami i nie zabrakło zdziwień z powodu nieobecności niektórych graczy. Największym echem odbiło się chyba pominięcie Devina Bookera, bo sam LeBron James zabrał głos w tej sprawie.

Phoenix Suns to w tym momencie czwarta drużyna Zachodu, a Booker to ich najlepszy strzelec (24.7 punktów) i od wielu lat pierwszoplanowa postać. Ale MVP tej drużyny jest fantastyczny Chris Paul, dlatego to on został wyróżniony przez trenerów. Booker natomiast pod względem efektywności rozgrywa nieco słabszy sezon niż poprzednio. Choć to nie przekonuje oburzonych kibiców w Phoenix, którzy wskazują, że trudno zadowolić wybierających – dwa lata temu Book został pominięty zaliczając średnio 26.6 punktów i 6.8 asyst, bo drużyna była za słaba (ledwie 19 zwycięstw w całym sezonie, teraz już mają 20), a obecnie kiedy jest kluczową postacią wygrywającej drużyny, wytyka mu się nieco gorsze indywidualne cyferki.

Booker jednak ma jeszcze szansę na wyjazd do Atlanty, bo trzeba będzie zastąpić kontuzjowanego Anthony’ego Davisa, więc na Zachodzie zwolni się jedno miejsce. Ostateczną decyzję podejmie Adam Silver, ale dostał już jasne wskazanie od LeBrona, na kogo powinien postawić. Wskazaniem może być również to, że Book uzyskał najwięcej punktów w głosowaniu na starterów (był w piątce guardów u kibiców, graczy i dziennikarzy) spośród tych, którzy nie zostali wybrani do ASG. Wydaje się więc, że jest tu faworytem, a pomaga mu również to, że Suns ostatnio seryjnie wygrywają (12 z 14 meczów).

Ale jest jeszcze Mike Conley. Może Komisarz powinien skorzystać z okazji, żeby uhonorować najlepszego gracza, który jeszcze nigdy nie był All-Starem? Zwłaszcza, że za jego kandydaturą przemawia świetna gra i najlepszy w lidze bilans drużyny. Jeszcze przed ogłoszeniem rezerwowych, w rozmowie z The Athletic Conley nie ukrywał, że zależy mu na miejscu w ASG i uważa, że zasłużyły na nominację.

“This is the year. This is the year that I have two forms of identification.” Mike

Donovan Mitchell już kilka dni temu nawoływał, żeby jego kolega został wreszcie doceniony.

W tym roku to jednak na Wschodzie mamy więcej pominięty gwiazdorów.

Przede wszystkim zeszłoroczni finaliści nie wyślą do Atlanty żadnego gracza. Oczywiście można wskazywać na rozczarowujący początek sezonu wykonaniu Miami Heat, ale w ostatnim czasie zaczęli wygrywać i mimo że nadal znajdują się poza pierwszą ósemką, tylko mecz dzieli ich od szóstych Boston Celtics.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

10

KOMENTARZE

  1. obojetnie jakie kryteria wybrac, ten wybor na wschodzie brzmi dziwnie:
    kogo wola ogolnie kibice oglodac?
    kogo wola trenerzy do swojego zespolu (szczerze)?
    kogo dziennikarze uwazaja za lepszych?
    kogo bardziej boja sie przeciwnicy?
    Bama & Jimmy czy Vuca z Randle?
    chyba nie ma watpliwosci…

    Lubię to: 3