Celtics dopięli z Hornets wymianę sign-and-trade Gordona Haywarda

9

Tegoroczne offseason Boston Celtics po dzisiejszym dniu nie wygląda już tak źle, jak przez ostatnich kilka dni. Ekipa z Bostonu przy pomocy oficjalnego komunikatu na Twitterze poinformowała o porozumieniu z Charlotte Hornets w sprawie sign-and-trade wymiany Gordona Haywarda:

Wraz z Haywardem Celtics oddali do Hornets drugorundowe picki w 2023 i 2024 roku, natomiast Szerszenie odesłały do Bostonu zastrzeżonego drugorundowca z 2022. W całej wymianie nie chodziło jednak o dzielenie się mniej lub bardziej ważnymi wyborami w Drafcie, a wytworzenie dla Celtics trade exception. Wymiana powiodła się i tym samym Danny Ainge wytworzył dla swojej drużyny najwyższe w historii ligi trade exception – 28,5 miliona dolarów:

Przy pomocy trade exception Celtics będą mogli pozyskać jednego lub kilku zawodników w przeciągu 12 miesięcy. Po tym czasie wyjątek wygaśnie.

Gordon Hayward jako wolny agent porozumiał się w sprawie umowy z Charlotte Hornets 21 listopada. Czteroletni kontrakt zagwarantuje mu zarobki na poziomie 30 milionów dolarów. Od tego momentu Celtics walczyli o porozumienie z Hornets w sprawie wymiany sign-and-trade.

153

KOMENTARZE

  1. Brzmi spoko, tylko trade exceptions historycznie bardzo rzadko sa wykorzystywane. Bo i kogo Celtics moga przytulic? Musza czekac na wyprzedaz w innym teamie(hou?) i maja na to dokladnie rok.

    Lubię to: 2
  2. Gdzieś czytałem, że kontrakt, który mogą przejąć musi być schodzący. Nie wiem ile w tym prawdy, może ktoś lepiej ogarnięty ode mnie byłby w stanie to sprawdzić. Jeżeli to prawda to znam takich dwóch Panów z San Antonio 🙂

    Lubię to: 6
  3. Wiadomo, że Hornets poszli na rękę Celtics. Wydaje się mało prawdopodobnym, że przekonały ich te dwa picki drugorundowe w zamian za ich jeden taki pick. I teraz pytanie, które już padło powyżej, ale odpowiedź była daleka od satysfakcjonującej, dlaczego?! Dlaczego jeden klub, pomaga drugiemu stać się lepszym, skoro sam na tym nie zyskuje?
    Czy kluby w NBA tak robią, bo:
    1. chcą zbudować dobre relacje z innym zespołem?
    2. chcą zbudować swój wizerunek jako dobrych partnerów w biznesie?
    3. liczą, że kiedyś w przyszłości ktoś zachowa się podobnie?
    4. pracują tam dobrzy i miłościwi ludzie, którzy lubią nieść pomoc bliźnim i czynić dobro?
    5. w Hornets jest MJ i pokazał już wiele razy, że nie umie we właściciela?

    To czy Hayward przechodzi do Hornets jako wolny agent, czy w ramach s’n’t, ani ziębi, ani grzeje mnie, tylko ciekawi taka dobroduszność ze strony Michaela i ekipy.

    Lubię to: 6