Dniówka: Start wolnej agentury. Lakers znowu wygrywają. Co robią Pistons? Gallinari ma sens w Hawks?

8
fot. Brian Rothmuller / Newspix.pl

Pierwszy dzień wolnej agentury za nami. Początek był zaskakująco cichy, ale z kolejnymi godzinami rynek transakcyjny się rozkręcił i sporo się wydarzyło. Mieliśmy dużo nowych kontraktów, jeszcze więcej wydanych pieniędzy, kilka zaskakujących ruchów, kilka wymian, a do tego wszystkiego wymieszał się jeszcze John Wall, który chciałby uwolnić Washington Wizards od swojej fatalnej umowy.

Giannis Antetokounmpo od kilku godzin może już podpisać super-maxa, ale jeszcze tego nie zrobił i nadal nie wiemy, jakie ma plany. Nowego kontraktu nie podpisał też jeszcze Anthony Davis, ale nie ma wątpliwości, że zostaje w Los Angeles. Zastanawia się tylko nad długością umowy i nie zamierza spieszyć się z decyzją.


Detroit Pistons

Zacznijmy od drużyny prowadzonej przez Troya Weavera, bo nowy GM Pistons był już wyjątkowo aktywny w czasie draftu, robiąc kilka wymian, a teraz na samym starcie wolnej agentury wydał mnóstwo pieniędzy i… trudno powiedzieć co właściwie zamierza osiągnąć.

Przypomnijmy, że w drafcie Pistons pozyskali trzech graczy z top-20. Co prawda oceny co do sposobu wykorzystania picków 16 i 19 nie były zbyt przychylne, ale dopiero czas pokaże czy dobrze ocenili te talenty.

Wyglądało na to, że zamierzają stawiać na młodzież, a cap space są gotowi poświęcić na pozyskanie niechcianych kontraktów (Trevor Ariza), więc nie mieli być poważnym graczem na rynku i swoją aktywności na tym froncie mieli ograniczyć właściwie tylko do zatrzymania Christiana Wooda. Kiedy jednak otworzyło się okienko i Pistons ogarnęło szaleństwo podpisywania kontraktów.

Zapłacili aż $60 milionów dla Jeramiego Granta, który jest wszechstronnym role playerem, ale nie jest wart pensji za aż $20mln rocznie. Ponadto ma dużo większą wartość jako uzupełnienie drużyny playoffowej niż w przebudowywanej ekipie, w której będzie miał odgrywać większą ofensywą rolę. Choć właśnie to miało go skupić do przeprowadzki. Chciał większej roli, dlatego zrezygnował z propozycji Denver Nuggets, którzy byli gotowi zapłacić – wysoka cena, ale mają mistrzowskie aspiracje – i wyrównać ten kontrakt. W dłuższej perspektywie Nuggets pewnie lepiej wyjdą na tym, że nie przepłacili Granta, bo przecież mają Michaela Portera Jr, udało im się pozyskać JaMychala Greena i mogą jeszcze zatrzymać Paula Millsapa.

Tymczasem Pistons wydali $60 milionów na zawodnika, który najlepiej pasuje na pozycję silnego skrzydłowego, na której przecież występuje Blake Griffin (mający jeszcze dwa lata kontraktu). Nie mówiąc już o młodym Sekou Doumbouya. A jakby tego było mało, zrobili sobie jeszcze większy tłok na środku. W czasie draftu pozyskali Tony’ego Bradley’a z Jazz, potem z 16 numerem wybrali Isaiaha Stewarta, a do tego teraz podpisali dwóch kolejnych centrów – Masona Plumlee i Jahlila Okafora. Co więcej, wydali aż $25mln w trzyletnim kontrakcie na Plumlee. Po co?

Co jeszcze śmieszniejsze, oni nawet nie mieli wystarczająco wolnego cap space’u na te wszystkie transakcje, dlatego muszą zwolnić Dewayne’a Dedmona i Rodney’a McGrudera z wykorzystaniem stretch provision. I znowu pojawia się pytanie po co? Po co zostawiać sobie ‘martwe pieniądze’ w salary cap na kilka kolejnych lat, skoro jest się na etapie poważnej przebudowy. Nie mogli przeczekać roku z Dedmonem, zamiast na siłę zatrudniać w jego miejsce Plumlee i Okafora?

Trudno powiedzieć jaki jest plan Pistons. Wykonali mnóstwo ruchów, ale do czego to ich doprowadziło? Stawiają na rozwój młodzieży, czy dodają weteranów, zamierzając bić się o ósemkę na Wschodzie?

Po co to wszystko, skoro mogli po prostu zatrzymać obiecującego Wooda? Jeśli już mieli kogoś przepłacić, to lepiej było wydać pieniądze na Wooda, który może jest dużą niewiadomą, ale przynajmniej ma większy upside niż Grant. Woodowi jednak pozwolili odejść.

Jedynym sensowym ruchem Pistons jest pozyskanie nadal jeszcze młodego Josha Jacksona. Może też przejęcie Delona Wrighta nie jest złym rozwiązaniem (zwłaszcza, że nie można polegać na zdrowiu Derricka Rose’a), ale generalnie offseason w Detroit to jak na razie jedno wielkie WTF!!


Houston Rockets

To wszystko co robią Pistons wygląda jeszcze gorzej biorąc pod uwagę, że 25-letni Christian Wood otrzymał $41 milionów za trzy lata w Houston. Nie jest to cena, która mogłaby odstraszać. Zwłaszcza drużynę, która tak potrzebuje talentu. Skorzystali na tym Rockets, dla których przejęcie Wooda jest dużym sukcesem. Ostatecznie nie oddali Trevora Arizy i picku tylko, żeby zaoszczędzić, ale zrobili z tego sign-and-trade.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

29

KOMENTARZE

  1. Czy tylko ja mam wrażenie że znakomita większość tych kontraktow jest przepłacona i już za rok większość klubów tak ochoczo wywalających pieniądze będzie tego żałować? Druga moja myśl to co mają w głowach i jak bardzo oderwane jest to rzeczywistości: John Wall, Russel Westrbrook i trochę mniej Harden? Czy Wall naprawdę myśli że jest wart 40mln za sezon i ktoś będzie go chciał? Idea supermaxow się nie sprawdza, kluby zostają ze sfoszonymi gwiazdami, których kontraktow nikt nie chce, czasem zakopane na lata:(

    Lubię to: 26
  2. co do Hooda w Portland. Jasne że jest ryzyko, ale za kasę którą Blazers mogli wydać nie znaleźliby na rynku goscia o podobnym potencjale. Drugi rok jako opcja drużyny to dobre zabezpieczenie.

    Lubię to: 7
  3. Rzeczywiście wielkie WTF w Detroit. Czy tak to wyglądało?
    “Hej, Denver chcę wyrównać, ale Grant chcę jednak do nas. Bierzemy!”
    “Eeee, ale wzięliśmy już wagon centrów. Nie ma kasy.”
    “Podpisuj! Coś się wymyśli!”
    =
    1. Stracony talent
    2. Zdublowane pozycję
    3. Martwe pieniądze na lata
    und viel mehr. I tylko Rose`a szkoda.

    Lubię to: 8
  4. NYK to jednak sa cwansi niz wszyscy mysla, czekaja az reszta ligi sie wyprztyka a potem skompletuja sklad all-starow na podboj wschodu:
    john wall
    hassan whiteside
    dion waiters
    carmelo
    jr smith

    Lubię to: 2