Dniówka: Jimmy i jego wielki mecz

4
fot. League Pass

Jimmy Butler nie jest zawodnikiem, który przywiązuje uwagę do statystyk. Nie zwraca uwagi na swoją liczbę punków czy asyst, na każdym kroku podkreślając, że w tym wszystkim liczy się tylko jedna statystyka – to, żeby na koniec jego drużyna miała więcej punktów od rywali. Chodzi wyłącznie o zwycięstwa, reszta nie ma znaczenia.

Dlatego też nie jest typowym gwiazdorem, który imponuje niesamowitymi indywidualnymi osiągnięciami. Cyferki w box scorze nie oddają jego wartości na boisku, którą widać dopiero gdy ogląda się mecze. Świetnym przykładem tego były finały konferencji, gdzie w sześciu meczach Butler ani razu nie był najlepszym strzelcem swojej drużyny. Zresztą w całych playoffach przecież daleko mu do popisów strzeleckich Donovana Mitchella czy Jamala Murraya, nie zalicza tylu asyst co James Harden, ani też nie ma tylu triple-doubles co Luka Doncić. Ale robi co trzeba, żeby jego drużyna wygrywała. To on gra teraz w Finale i nikt nie ma wątpliwości, że jest liderem Miami Heat. A jeśli jeszcze ktoś nie do końca był przekonany o tym jak fantastyczne rozgrywa playoffy i jak dużą wartość ma dla swojego zespołu, teraz Jimmy popisał się też rewelacyjnymi cyferkami, ratując Heat przed sweepem. Na największej scenie pokazał na co go stać i był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem na parkiecie w Game 3.

Już w poprzednim spotkaniu był bliski triple-double, ale to nie wystarczyło, żeby realnie zagrozić Los Angeles Lakers. Teraz postarał się jeszcze bardziej i pociągnął za sobą drużynę, rozgrywając swój najlepszy mecz kariery. Agresywnie atakował kosz, kończył akcje przy obręcz, dostawał się na linię i wyrównał swój rekord playoffów z 40 punktami. Zajmował się również kreowaniem kolegów, przejmując rolę rozgrywającego pod nieobecność Gorana Dragica i rozdał 13 asyst. W sumie miał swój bezpośredni udział przy aż 73 ze 115 punktów drużyny. Do tego zebrał 11 piłek nie pozwalając Lakers ponownie zdominować walki na tablicach. Dał z siebie wszystko przez 45 minut gry, przejmując finałowy mecz niczym LeBron James i zrobił to przeciwko niemu, zajmując się też pilnowaniem lidera rywali.

Heat są największym objawieniem tych playoffów i teraz znowu o tym przypomnieli, zaskakując pewnie kroczących w stronę tytułu Lakers, a Jimmy nie tylko ma ważne zwycięstwo, ale też wreszcie zwrócił na siebie uwagę szerokiej publiczności niesamowitym indywidualnym występem. Teraz wystarczy spojrzeć na box score i od razu wiadomo do kogo należał ten mecz.

To pierwsze triple-double Butlera w playoffach, a dopiero trzecie 40-punktówe triple-double w historii Finałów. Wcześniej takim osiągnięciem popisali się tylko Jerry West i James.

“We won. I could care less about a triple-double.”

Butler nigdy nie był w dziesiątce najlepszych strzelców sezonu, nigdy nie zdobywał średnio więcej niż 24 punkty i też nigdy nie był wymieniany w gronie tych absolutnie największych gwiazd NBA. Trzy razy został wybrany do All-NBA Team (łącznie z obecnym sezonem), ale za każdym razem do tej ostatniej, trzeciej. Cztery razy znalazł się w All-Defensive Team, ale nigdy w pierwszej. Był w gronie najlepszych, ale nie był w stanie przebić się do elity. Brakowało mu statystyk, które podbiłby jego wartość, a przez to też brakowało mu wyróżnienia, które potwierdziłoby, że należy do tych absolutnie największych gwiazd ligi. Był doceniany jako świetny zawodnik, ale nie był postrzegany jako ten, na którym można oprzeć budowę kontendera. Bardziej widziano dla niego rolę drugiej czy trzeciej gwiazdy, dlatego przed zeszłorocznym offseason zastanawiano się czy będzie chciał pomagać Kawhiowi Leonardowi w Los Angeles, a wcześniej też jego nazwisko pojawiało się gdy dziennikarze szukali wsparcia dla LeBrona.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

25

KOMENTARZE

  1. Na Adama też zawsze można liczyć 👌 Tymczasem pewien Grek może co raz częściej zerkać z zainteresowaniem na Miami. Boiskowo wciąż nie, ale charakterologicznie to idealny fit.

    Lubię to: 21