Dniówka: Pelicans i Bulls zwolnili trenerów, Kings w swoim stylu zmienili management

1
fot. Hector Amezcua / Newspix.pl

Za nami pierwszy dzień playoffów, które rozpoczęły się fantastycznym pojedynkiem Donovana Mitchella z Jamalem Murray’em. Bardzo długo musieliśmy czekać na te playoffy, ale wreszcie są i od razu przypomnieliśmy sobie, że weszliśmy w najlepszy czas dla kibiców NBA.

Dzisiaj kolejne cztery mecze. Na początek, wieczorną porą Giannis Antetokounmpo na Orlando Magic wyładuje frustrację po nieudanych seeding games w wykonaniu swojej drużyny, następnie Jimmy Butler ponownie spróbuje zdominować T.J’a Warrena (Jimmy ma serię pięciu zwycięstw w tym bezpośrednim pojedynku), potem James Harden zmierzy się z Chrisem Paulem (poprzednio gdy spotkali się w playoffach 2015, LA Clippers oddali serię prowadząc 3-1), a na koniec liderzy Zachodu podejmą zwycięzców play-in. LeBron James wraca do playoffów po roku przerwy, po raz pierwszy zagra w nich przeciwko Damianowi Lillardowi, a też spotka się ze swoim przyjacielem Carmelo Anthony’m. Wcześniej tylko raz miał okazję rywalizować z Melo w playoffach, pokonując jego drużynę w pięciu meczach na samym początku drogi po pierwsze mistrzostwo.

Portland Trail Blazers w pierwszym meczu będą osłabieni brakiem kontuzjowanego w sobotę Zacha Collinsa (kostka), a jego miejsce w piątce zajmie Wenyen Gabriel. Los Angeles Lakers natomiast będą mieli w składzie Rajona Rondo, który zakończył już kwarantannę po powrocie na kampus i wyleczył złamany kciuk, ale po pięciotygodniowej przerwie raczej od razu nie pojawi się na parkiecie.

Houston Rockets zaczynają pierwszą rundę bez Russella Westbrooka, ale mają nadzieję, że będzie on gotowy do gry w najbliższy weekend. Oklahoma City Thunder także nie będą w komplecie, zabraknie im Luguentza Dorta, który w zeszłym tygodniu kontuzjował kolano.

Miami Heat zmienią wyjściowe ustawienie na playoffy i obok Butlera pojawi się Goran Dragić, zastępując Kendricka Nunna, który od czasu restartu ma ogromne problemy ze skutecznością (31% z gry).


Zanim jednak zostaniemy zupełnie pochłonięci playoffami, zatrzymajmy się na chwilę jeszcze przy drużynach, które zakończyły już swoje występy i wraz z końcem sezonu dokonały ważnych zmian.

David Griffin zrobił to, co w Nowym Orleanie powinni zrobić już dawno, bo Alvin Gentry nie wiadomo dlaczego przetrwał tutaj na ławce aż pięć sezonów, choć tylko raz doprowadził drużynę do playoffów. Przeważnie wymówką były kontuzje, podobnie jak w grudniu gdy przegrali 13 meczów z rzędu, bo przecież czekali na Ziona Williamsona. W ten sposób Gentry dostawał kolejne szanse. Miał też szczęście, że rok temu nowym prezydentem został Griffin, z którym dobrze znają się jeszcze z czasów w Phoenix. Dopiero teraz wreszcie został zwolniony, po tym jak w bańce New Orleans Pelicans zagrali zupełnie bez energii i woli walki, szybko wyłączając się z wyścigu o playoffy, mimo że mieli teoretycznie najłatwiejszy terminarz. Tego już Gentry nie mógł przetrwać, bo ewidentnie było widać, że zespół potrzebuje innego lidera na ławce. Takiego, który będzie potrafił lepiej wykorzystać potencjał składu i poderwie drużynę. Pelicans nie mogą tracić czasu, bo przecież zegar Ziona zaczął już tykać. Dopiero co stracili Anthony’ego Davisa i nie mogą sobie pozwolić na powtórkę. Nie mogą dać mu koszykarskich powodów do odejścia za kilka lat, dlatego muszą jak najszybciej zbudować silny zespół, który nie tylko wejdzie do playoffów, ale też wkrótce stanie się jednym z kontenderów. Tak więc przed Griffinem teraz kluczowa decyzja, która może zaważyć na przyszłości Pelicans. Musi dobrze wybrać, dlatego nie dziwi, że nie zamierza się z tym spieszyć. Chce sprawdzić różnych kandydatów i rozmawiać z nimi osobiście, a nie tylko podczas wirtualnych spotkań.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

29

KOMENTARZE