Dniówka: Magic stracili Isaaca. Grizzlies i Pelicans w pojedynku must-win. Pierwsze b2b restartu

3
fot. Charles King / Newspix.pl

Jeszcze zanim drużyny przyjechały na kampus do Orlando wiele było obaw o ryzyko poważnych kontuzji po kilku miesiącach przerwy i dyskusji, czy trzy tygodnie intensywnych treningów wystarczą, żeby zawodnicy zdążyli odpowiednio się przygotować. Potem nieco o tym zapomnieliśmy, bo dobry poziom i intensywność gry w trakcie preseason potwierdzały, że zespoły są gotowe do restartu. Niestety wystarczyły tylko trzy dni wznowienia sezonu, żebyśmy byli świadkami dramatu jednego z zawodników.

Największym pechowcem okazał się Jonathan Isaac, który wczoraj zerwał ACL w lewym kolanie. A przecież dopiero co wyleczył to samo, lewe kolano. Kiedy doznał kontuzji na początku stycznia, miał opuścić resztę rozgrywek, ale przerwa zapewniła mu czas na rehabilitację i dzięki temu mógł teraz wrócić. Choć gdy Orlando Magic rozpoczynali swój obóz treningowy, wcale nie było oczywiste, że będzie grał. Magic byli niezwykle ostrożni, powoli zwiększając jego obciążenie, dlatego w sparingach tylko raz pojawił się na parkiecie, a teraz był na limicie minut. W tych krótkich minutach prezentował się bardzo dobrze, przypominając o swoim potencjale (w pierwszej części sezonu był jednym z najlepszych defensorów NBA), co dawało nadzieję, że w playoffach będzie mógł odegrać istotną rolę…

Niestety nawet oszczędzanie go i wyjątkowa ostrożność nie wystarczyły. Isaac zerwał ACL i czeka go teraz jeszcze dłuższa przerwa niż ostatnio. To istotne osłabienie dla Magica, ale przede wszystkim jest to ogromny cios dla przyszłości drużyny, ponieważ jest on ich najbardziej obiecującym młodym talentem. Oczywiście nadal można wierzyć, że wyzdrowieje, wróci do pełni sił i wyrośnie na zawodnika jakiego oczekują w Orlando (za dwa miesiące skończy dopiero 23 lata), ale w obecnej sytuacji znalazło się to pod dużym znakiem zapytania, a w najlepszym wypadku przeciągnie się w czasie.


Magic dzisiaj odpoczywają, ale aż trzy drużyny, które grały wczoraj, w poniedziałek ponownie wyjdą na parkiet w pierwszych back-to-backach restartu. W sumie przed nami sześć meczów, a wieczór zaczniemy od bardzo interesującego pojedynku drużyn, które zanotowały efektowne zwycięstwa na otwarcie.

(47-18, 1-0) Toronto @ (42-24, 1-0) Miami 19:30

Toronto Raptors szybko przypomnieli o sile swojej defensywy zatrzymując Los Angeles Lakers na zaledwie 92 punktach przy skuteczności 35.4% z gry.

Gwiazdą meczu był Kyle Lowry, ale fantastycznie zagrał także OG Anunoby, który zajmował się pilnowaniem LeBrona, a do tego był drugim strzelcem drużyny z 23 punktami i spudłował tylko jeden z dziewięciu rzutów. OG już wcześniej w tym sezonie robił widoczne postępy i teraz może zapewnić Raptors największy upside, jeśli okaże się, że to nie był tylko jeden świetny występ i jest w stanie ustabilizować formę na wyższym poziomie. Przypomnijmy, że rok temu stracił całe playoffy z powodu kontuzji, więc nie miał swojego udziału w walce o tytuł.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

14

KOMENTARZE

  1. Mam pytanie do Adama – czy w Twojej książce jest tyle samo literówek, co w każdym tekście tu na portalu? Bo nie wiem, czy odnajdę się, czytając Twoją książkę po korekcie;)

    Lubię to: 11