Wake-Up: Blazers wygrali po dogrywce ważny mecz z Grizzlies. 49 punktów Hardena

14
for. League Pass

Sześć meczów rozegrano drugiego dnia wznowionego sezonu i nadal jeszcze nie była to koszykówka grana na najwyższym poziomie, ale było lepiej, było dużo punktów i przede wszystkim dużo się działo! Dwa spotkania zakończyły się dopiero po dogrywce. W “Dallas” obie drużyny zdobyły razem ponad 300 punktów, a Jamesowi Hardenowi tylko jednego zabrakło do 50-tki. Był też rekordowy mecz De’Aarona Foxa, debiut Jusufa Nurkica, trójki Deandre Aytona i kontrowersje na finiszu pojedynku na szczycie Wschodu, więc bez przedłużania przejdźmy do meczów:

Orlando @ Brooklyn 128:118 (70:59) E.Fournier 24 – T. Luwawu-Cabarrot 24
Memphis @ Portland 135:140 OT (60:68) J.Jackson 33 – CJ McCollum 33
Phoenix @ Washington 125:112 (67:52) D.Booker 27 – R.Hachimura 21
Boston @ Milwaukee 112:119 (58-64) M.Smart 23 – G.Antetokounmpo 36
Sacramento @ San Antonio 120:129 (65-64) D.Fox 39 – D.DeRozan 27
Houston @ Dallas 153:149 OT (75:85) J.Harden 49 – K.Porzingis 39

1) Portland Trail Blazers rozpoczęli restart od kluczowego zwycięstwa w starciu z drużyną, którą starają się dogonić i wygryźć z ostatniego miejsca w playoffach. Pokonali Memphis Grizzlies po niezwykle wyrównanej walce. W czwartej kwarcie musieli odrabiać straty, na samym finiszu Carmelo Anthony dawał im prowadzenie trafiając dwie trójki z rogu, ale Brandon Clarke uratował Grizzlies doprowadzając do remisu, a Melo kolejną próbę spudłował i potrzebna była dogrywka.

Doliczony czas gry Blazers rozpoczęli serią 11-0. CJ McCollum trafił wtedy dwie trójki, a w całym meczu miał 33 punkty i 6 asyst. Damian Lillard (29 punktów i 9 asyst) nie mógł wstrzelić się za łuku, ale przypieczętował zwycięstwo ważną penetracją w ostatniej minucie. Anthony dołożył 21 punktów, a z ławki świetną zmianę dał Gary Trent – 4/5 za trzy na 17 punktów.

Jusuf Nurkić w swoim pierwszym meczu tego sezonu robił różnicę, przypominając o swojej wartości po obu stronach parkietu i wypełniał box score – 18 punktów, 9 zbiórek, 5 asyst, 2 przechwyty i 6 bloków. Ale na finiszu Blazers musieli sobie radzić bez niego, ponieważ złapał szósty faul na dwie minuty przed końcem czwartej kwarty. To był imponujący występ w jego wykonaniu. Po meczu nie brakowało emocji, ale nawet nie dlatego, że wreszcie mógł zagrać po ponad rocznej przerwie. Zdradził, że ostatnie dni to dla niego bardzo trudny okres, ponieważ jego babcia walczy z Covid-19 i znajduje się w śpiące.

“The last couple of days have been the toughest days of my life. My grandma got COVID and she’s in a coma. I think people don’t realize the s— is real out there. We’ve been fortunate to be here in a safe environment, we’re tested every day, but please take care of yourself, wear a damn mask if you need to wear it.”

Grizzlies zdominowali trzecią kwartę, kiedy agresywną obroną wymuszali straty rywali i nakręcali grę w transition. Przejęli wtedy prowadzenie i jeszcze w połowie czwartej kwarty wydawało się, że zmierzają do zwycięstwa, niestety w końcówce zabrakło im skuteczności. Nie uratowało ich nawet to, że w całym meczu aż 50 razy stawali na linii rzutów wolnych (trafili 76%).

Młodzież Grizzlies: Jaren Jackson Junior trafił 6/15 zza łuku i był najlepszym strzelcem z dorobkiem 33 punktów. Ja Mornat miał 22 punkty (z 22 rzutów) i 11 asyst. Clarke z ławki zaliczył 21 punktów, 7/8 z gry i 7 zbiórek.

2) Dogrywka była również w „Dallas”, gdzie od samego startu byliśmy świadkami niezwykle ofensywnego pojedynku. Już do przerwy obie drużyny złożyły się na 160 punktów.

Przez większość czasu na prowadzeniu utrzymywali się Dallas Mavericks i jeszcze na półtorej minuty przed końcem mieli 6 punktów więcej, co mogło się wydawać bezpieczną przewagą. Houston Rockets jednak udało się dogonić rywali. Najpierw pomógł im niecelny rzut wolny Setha Curry’ego, który na 5 sekund przed końcem mógł dać swojej drużynie 4-punktowe prowadzenie. A chwilę później także niecelny wolny Jamesa Hardena, ponieważ piłkę skutecznie dobił Robert Covington, doprowadzając do remisu.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

26

KOMENTARZE

  1. Szczerze, to ten cofnięty faul ofensywny Giannisa to decyzja 50/50, problem jest, że Giannis powinien wylecieć już akcje wcześniej, kiedy na zasłonie w obronie uderzył Theisa w brzuch (i chyba też krocze, jednak te łapy ma wielkie xD), brak gwizdka tam to był żart.

    Lubię to: 7
    • Primo to Tatum dal sie minac jak przedszkolak.

      A faul to bym gwizdnal Smartowi: podszedl pod opadajacego gracza. Antek wyszedl w gore duzo wczesniej.

      Btw po cichu kibicuje Celtics, ale nie moge sluchac tego stekania na sedziow. Stop bitchin and play hard.

      Lubię to: 4
    • Ta sytuacja + ta z Danielem Tajsonem z ziem niemieckich, to typowe trzymanie zawodnika na siłe w grze. W świetle wszelkich teorii spiskowych, od teraz będę mógł uważać że LBJ i Giannis na pewno nigdy nie będą mieli oficjalnego pozytywnego testu na COVID w czasie trwania rozgrywek na kampusie. ;)

      Lubię to: 16
    • Faul Smarta ewidentny. Kiedy Antek już oderwał się od parkietu Smart podsunął się jeszcze do przodu żeby opuścić restricted area. Po to jest to półkole żeby zmotywować obrońców do aktywnego bronienia a nie ustawienia się pod koszem i czekania na ofensa. To dla nas kibiców jest bo ciągłe faule w ataku się słabo oglada. Co do walki Antka na zasłonie to IMO Jego faul. Byłby już na ławce. Niby sędzia który był najbliżej widział plecy Theisa ale to było chyba analizowane później na monitorze. Dziwne że nie dali faulu ale nie wierze tutaj w teorie ochrony gwiazd. NBA to nie PZPN. Smart dostanie karę moim zdaniem za to sugerowanie że Giannis został pozostawiony na parkiecie bo to super star. NBA nie może sobie pozwolić na coś takiego. To przecież wypaczenie wyniku.

      Lubię to: 2
  2. Ciekawe na ile tragiczny mecz Tatuma jest wynikiem tego, że, jak sam mówił, w pierwszych tygodniach koronalokautu w ogóle nie dotykał piłki do koszykówki.

    Lubię to: 7