Flesz: Popovich i Jordan mówią o edukacji i potrzebie zmian

25
fot. Youtube.com

Wchodzimy w trzeci tydzień protestów po tym jak czarnoskóry George Floyd zabity został przez białego policjanta Dereka Chauvina. Demonstracje przetaczają się już przez cały świat i stają się coraz bardziej pokojowe. Czuć, że tym razem jest zupełnie inaczej niż przez piętnaście ostatnich lat. Pandemia COVID-19 stworzyła warunki na introspekcję, na myślenie, na zatrzymanie i zastanowienie się, a pewna kombinacja zmian społeczno-ekonomicznych i brutalnej wizualizacji śmierci Floyda sprawiła, że jesteśmy w tym punkcie.

Dziś widzimy Stephena Curry’ego, Russella Westbrooka, Giannisa Antetokounmpo, Damiana Lillarda i wielu, wielu innych koszykarzy stojących na ulicach amerykańskich miast i przemawiających do ludzi. Widzimy wśród nich wielu, wielu białych – którzy są kluczowi dla tej sprawy – stojących w tłumie pośród czarnoskórych i ludzi różnych ras. Przypominane są historie Sterlinga Browna i Thabo Sefoloshy.

Oto Mike Jordan z weekendowego wywiadu z Rickem Bonnellem dla “Charlotte Observer”. Nie będę tłumaczył poniższych cytatów.

“We have been beaten down (as African Americans) for so many years.

It sucks your soul.

You can’t accept it anymore. This is a tipping point. We need to make a stand. We’ve got to be better as a society regarding race.”

Bonnell zapytał się Jordana co musi się zmienić, aby wyeliminować z życia przejawy rasizmu:

“Face up to your demons. Extend a hand. Understand the inequalities.

Sure, it’s about bargaining for better policing, but it’s more. We have encountered racism to be somewhat acceptable in certain circles.”

W czasie gdy ratusz w Minneapolis proponuje rozwiązanie lokalnej policji, w czasie gdy prześwietlane raz jeszcze są procedury jej działania, gdy mówi się o odpowiednim treningu, Jordan zwraca uwagę na inną rzecz.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

46

KOMENTARZE

  1. Ja bym w młodzież aż takiej nadziei niestety nie pokładał patrząc na jej miłość do Korwina i innych plastusiowych Bosaków.

    Co do Tulsy to w ostatnich latach się to przebija, ale ogólnie to jest jak u nas kłamstwo Katyńskie. Mam kolegę (białego), który urodził się pod Tulsą, powiedział, że dopiero się dowiedział o tym wszystkim niedawno, już będąc po 30tce.

    Ogólnie USA to posrany kraj. Rasizm leży jako jego fundament. Nie demokracja.

    Lubię to: 16
  2. Ja mam poważne wątpliwości czy sama edukacja wystarczy. Polityka wewnętrzna USA ufundowana jest na fundamencie utrwalenia bardzo wielu rodzaju nierówności. Moim zdaniem niemożliwe jest likwidacja “tylko” nierówności rasowych i pozostawienie wszystkich pozostałych – z dostępem do opieki medycznej na czele. Niestety większość politycznego mainstreamu w Stanach nie ma z tym problemu. I Jordan się w tym systemie świetnie odnajduje. W końcu republikanie też kupują buty.

    Lubię to: 7
  3. Edukacja jest tym większym problemem, że to właśnie na tym polu dzieje się tam największy “systemowy” problem.

    “Być może kojarzycie z niektórych filmów czy seriali, jak bohaterowie mówią, że ta dzielnica ma kiepski dystrykt szkolny. To dlatego, że w USA szkolnictwo działa inaczej niż w Polsce. U nas rząd centralny przeznacza część dochodów podatkowych na szkoły poprzez tzw. subwencję oświatową. Samorządy wprawdzie te szkoły same prowadzą i w bogatszych miastach czasem fundują jakieś zajęcia dodatkowe (np. Rybnik dopłaca do dodatkowej nadprogramowej godziny angielskiego) czy lepsze sale gimnastyczne, ale generalnie ta podstawa (ok. 4 tys. rocznie na ucznia kilka lat temu, dzisiaj może być inaczej) jest zagwarantowana przez państwo i jeśli dochody podatkowe z gminy nie wystarczają, państwo dopłaci z dochodów z innych gmin. Wspólna dla wszystkich szkół jest też podstawa programowa. Wreszcie rejonizacja obowiązuje tylko w podstawówkach (a i tak można ją obejść), zaś do liceum można iść gdzie się chce. Można więc zakładać, że z grubsza nie ma znaczenia, czy chodzisz do szkoły w centrum Warszawy, na Wilanowie czy w Pcimiu Dolnym, bo wszędzie uczą tego samego, z tych samych lub podobnych podręczników i w podobnych warunkach.

    Zupełnie inaczej jest w USA, gdzie rząd federalny i stany finansują mniej niż 15% kosztów edukacji, natomiast cała reszta zależy od dochodów od podatku katastralnego i podatku od sprzedaży w danym rejonie. Nie ma też wspólnej podstawy programowej – każda szkoła musi sobie ją sama stworzyć. Co z tego wynika? Oczywiście ogromne nierówności w jakości edukacji. Szkoły publiczne w bogatszych dzielnicach mają baseny, parkingi podziemne, korty tenisowe, uczą mandaryńskiego i nie wiadomo co jeszcze, kiedy w tych w dzielnicach biedniejszych brakuje na kredę, a dach przecieka. Nauczyciele w tych pierwszych zazwyczaj kończyli najlepsze uniwersytety, zaś w tych drugich nie muszą nawet mieć wykształcenia wyższego. Jeśli jest się więc małym geniuszem o imieniu Tyrone (popularne wśród czarnych imię), zazwyczaj cały nasz potencjał zostanie w takiej szkole zmarnowany. Z kolei przygłupi Tanner (typowe “białe” imię) z dobrej dzielnicy mimo wszystko dzięki systemowi na jakichś ludzi wyjdzie. “

    PS. A “z zupełnie innej beczki” wiadomo może kiedy Palma?

    Lubię to: 29
    • O wow brak ojca, jako wytłumaczenie wszystkich problemów. Widzę Zygmunt F. wszedł za mocno.
      Laurence Allen Elder is an American libertarian , bardzo wiarygodne źródło, mogą na następną pogadankę zaprosić niezależnego Bill Gatesa, żeby opowiadał , który system operacyjny jest najlepszy i jakiegoś demokratę, żeby “obiektywnie” mówił o republikanach i na odwrót.

      Lubię to: 8
      • Tego, że od jakiegoś czasu obserwuje tu przepychanie między jedną i drugą stroną gdzie linkowane są rzeczy powiedziałbym wątpliwe, jak na kaliber zagadnienia, ale uzasadniające tezę lub poglądy osoby która się wypowiada. Teraz dostaje link libertarianina prezentera radiowego, który tak naprawdę w wypowiedzi chce dowieść, że państwo jest złe, bo w latach 60-tych USA wprowadziło programy społeczne, które libertarianie zawsze i wszędzie uważają za z gruntu złe. I wszystkie problemy czarnych i pewnie białych też biorą się z braku ojca. Przyznasz, że brzmi to komicznie.

        Lubię to: 5
        • @chmura Moje pytanie było do “The Last Pick” nie do Ciebie ;)

          Tak, dla mnie wygląda to komicznie, obejrzałem ten filmik nawet i kompletnie nie rozumiem w jaki sposób to może w czymś dowodzić. Abstrahując już o samej formy dyskusji, która była tendencyjna, to tam ani faktów ani sensu się nie dopatrzyłem.

          Lubię to: 4
          • Gość ma sporo racji, zasiłki niszczą i utrwalają biedotę, a brak ojca jest rzeczą jawnie niszczącą, bo dobry męski wzorzec z tzw. klasy średniej czy robotniczej na pewno wiele by pomógł. Tymczasem Popovich i Kerr kajają się za bycie białymi i na dowód mówią o masakrze sprzed 99lat.

            On przynajmniej ma odwagę przyznać, że czarna społeczność sobie nie radzi przez “instytucjonalny rasizm”, tylko doszukuje się innych przyczyn i jest zdecydowanie bliżej prawdy niż cała watacha wykrzykującą od rasistów na każdego, kto tylko zdoła podważyć święty dogmat.

            Lubię to: 15
        • Nie brzmi komicznie, bo po pierwsze nie mówi, że wszystkie problemy z tego pochodzą , ale podaje dane jak zmieniła się struktura czarnej ( i nie tylko) rodziny na przestrzeni tych lat i jakie są wskaźniki zabójstw w ich dzielnicach.

          Komiczne jest raczej zachowanie prowadzącego, który mówi o instytucjonalnym rasizmie, a słowa przykładu wykrztusić nie potrafi…

          Lubię to: 15
  4. przypominam tym co czuja się Polakami, że żyją w Polsce i mają polskie Obowiązki a więc i obowiązek ciągłej, nieustannej edukacji co i dlaczego dzieję się w Polsce od przeszło 300-lat … polin, dlaczego tracimy Niepodległość, dlaczego większość z Was idzie w kamasze, dlaczego likwiduje się kopalnie, dlaczego można tu wstawić tysiące zagadnień … tu jest Wasza Ojczyzna, tu jest Wasza Matka, tu jest Wasza Ziemia, której Każdy winien bronić gdyż tu mają żyć Wasze Dzieci, oby wreszcie, po przeszło 300 latach w Wolnej Krainie.

    Wasze myśli uciekają na zachód, do hamerykańskiej krainy … a tutaj, w Polańskiej krainie ludność od setek lat jest gnębiona mocniej niż tam.
    Waszym Obowiązkiem jest Krzywda Polan.

    Lubię to: 11
  5. Na spokojnie i bez spiny chciałem napisać, że śmieszkowanie i odrzucanie z góry z czyichś argumentów , tylko dlatego , że przedstawia jakiekolwiek spektrum polityczne to zwykła szuria , a nie dyskusja na poziomie dorosłych ludzi.

    Można przecież odbić piłeczkę i pokazać , że tendencjonizm aż bije z eseju naukowców Columbii:

    The mechanisms through which structural racism affects health, including cardiac health, are
    not well understood. Researchers have focused heavily on the stress process as one potential
    pathway (Williams & Mohammed, 2009; Wyatt et al., 2003). Given evidence implicating
    stress in the development of cardiovascular disease (for a review, see Dimsdale, 2008),
    researchers have similarly postulated that exposure to racial discrimination may cause
    psychological distress, which may in turn compromise the function of the immune.

    Słowo may pada w przytoczonym przez Chmurę artykule niemal co chwilę, a to dlatego, że autorzy próbują do z góry założonej tezy przypisać uzasadnienie z przytoczonych statystyk. Structural racism jest tam raczej jakąś nieśmieszną kalką przytaczaną na każdym kroku niczym postać Żyda z najgorszych antysemickich karykatur.

    Nie różnią się więc zbytnio od libertarianina , którego tezę z góry odrzuciłeś, chociaż podał prawdziwe statystyki , które można wyszukać w ciągu 10 sekund. On stara się wyciągać wnioski ze statystyk (na tyle na ile można to robić w ciągu 9 minutowej rozmowy) i oni także. On nie lubi zasiłków , a oni wszystkiego co podepną pod nazwę structural racism.

    A chodzi mi nie o to , żeby Cię czy Was zaatakować, tylko raczej zwrócić uwagę na wsłuchanie się w argumenty drugiej strony i zastanowienie się, czy aby nie były one prawdziwe. Przecież nie trzeba być Sherlockiem Holmesem, libertarianinem , chrześcijaninem czy islamistą albo uczonym Columbii , żeby tak gigantyczny skok w tak krótkim czasie, w kwestii rozpadu najważniejszej od wieków instytucji jaką jest rodzina powiązać z problemami społecznymi takimi jak bieda, przestępczość czy uzależnienia. A to ,że on odrzuca wszystkie zasiłki (czy też nie , bo z filmu nie da się tego wywnioskować) nie oznacza, że te wspierające samotnie wychowujące matki nie mają negatywnego wpływu na społeczeństwo.

    Wszystko jest bardziej skomplikowane niż nam się wydaje, a każdy przypadek trzeba traktować z osobna , a nie szafować trybalizmem na poziomie BIALI-CZARNI i doszukiwać się np. analogii pomiędzy zabiciem jednego człowieka przez policjanta w 2020, a masakrą z 1921. Panowie trenerzy tylko się ośmieszają wg. mnie takimi stwierdzeniami usiłując jeszcze grać na uczuciach ludzi , wymagając od nich samokrytyki i poczucia winy.

    Lubię to: 13
    • Podziwiam Ciebie Kamil, że masz jeszcze chęci przedstawiać merytorycznie swoje zdanie. Postępuje tożsame mimo, że jest to walka z wiatrakami. Przerażające jest to, ze wśród znajomych mam wiele inteligentnych osób z którymi da się rozmawiać na każdy temat jednak jeśli zejdzie on na politykę są tak bardzo zindoktrynowani, że dyskusji nie ma żadnej…

      Lubię to: 4
  6. Lewica jak zwykle bohatersko walczy z problemami, które sama stworzyła.

    Organizacje typu Black Lives Matter mają tyle wspólnego z murzynami ile feministki z kobietami. Podobna historia, gdyż to kolejna faza uderzenia rewolucji obyczajowej. Gupa skrajnie lewicowych politykow sama sobie nadała prawo reprezentowania pewnej grupy społecznej. I podobnie jak wcześniej stworzyła nieistniejący problem. Wcześniej próbowali wszystkim wmówić że kobiety zarabiają mniej z powodu dyskryminacji. Teraz okazuje się że w USA panuje systemowy rasizm…
    Lewica zawsze obiecuje to samo. Musimy zniszczyć obecny okropny świat aby stworzyć raj bez ras, płci, narodów… Niestety jedyne co potrafią to wszystko niszczyć, akurat w Polsce wszyscy wiemy jak wspaniały był komunistyczny raj…
    A murzyni wyjdą na byciu taranem rewolucji tak samo jak klasa robotnicza w socjalizmie

    Lubię to: 14
    • biały Polak w Polsce (jak mniemam) pio osądza – rasizm instytucjonalny w Stanach to nieistniejący problem, to jest synteza debaty na ten temat w naszym internecie, marnowanie bajtów

      Lubię to: 1
  7. https://streamable.com/2qi1af

    TLDR demokraci, najpierw poprzez systemowe rozbicie rodziny wsrod czarnoskorej spolecznosci( 3na 4 dzieci Afroamerykanow jest wychowywane przez samotne matki) , wszystkie akcje afirmacyjne, wealthare care czeki, bony , sala pomoc spoleczna skierowana do czarnych w glownej mierze- wykreowali problem-ktory bohaterska rozwiazuja- sypiac kase na pomoc spoleczna. Naklada sie na to wiele problemow, ale na moj gust, to demokratom jest na reke, takie reprezentowanie ucisnionych czarnych, bo licza sie dla nich glosy w wyborach.A nie faktyczne rozwiazanie problemu.

    Lubię to: 3