Flesz: Mike Jordan z 4647 Gordon Road, Wilmington – właściciel klubu NBA

3
fot. Google

Michael Jordan wychował się w Wilmington, w niedużym mieście w Północnej Karolinie położonym nad brzegiem Oceanu Atlantyckiego. W 1880 roku Wilmington miało największy udział czarnoskórych w liczbie mieszkańców na całym Południu (60%).

Zintegrowane rasowo były dzielnice, sądy. “Czarnoskórzy sędziowie skazywali białych oskarżonych. Średnia klasa wśród czarnych rosła z roku na rok” – pisze Wright Thompson. W 1898 roku Wilmington nazwane zostało przez Baptist Publication Society “The freest town for a negro in the country”.

W tym samym 1898 roku, dwa dni po wyborach do ratusza, biali mężczyźni nazywający się “Red Shirts” rozstrzelali na ulicach Wilmington 60 czarnoskórych, spalili siedzibę “jedynej gazety dla czarnoskórych w USA”, doprowadzili do rezygnacji burmistrza i szefa policji. Trzy dni później, biali pastorzy z Wilmington powiedzieli zgromadzonym, że “wykonali pracę Boga”.

Rano, w dniu przewrotu, 56% mieszkańców Wilmington stanowili czarnoskórzy, dwa lata później większość mieszkańców była biała. Dziś 76% ludności stanowią biali, 18% czarni. W dniu tamtej masakry pradziadek Michaela Jordana miał 6 lat. Zmarł, gdy Michael miał 14.

Rodzina Jordanów mieszkała w Wilmington od pokoleń, ale jeszcze trzy wstecz, od Michaela licząc, Jordanowie byli niewolnikami pracującymi na plantacji Stag Park u Mary Elizabeth Lane córki pierwotnego właściciela i jej męża, pastora Jesse Jordana.

Stąd nazwisko.

Ale w tym momencie już praktycznie cytuję znakomity tekst Thompsona. Pięć pokoleń rodziny Jordanów mieszkało w tym samym miejscu.

W opublikowanym w tym tygodniu podcaście Zach Lowe pyta się Charlesa Barkley’a dlaczego on i Jordan tak się różnili, mimo tego że byli przyjaciółmi: Chuck wychodził do ludzi, spotykał się z nimi, podczas gdy MJ miał swój własny krąg zaufanych osób, poza który się nie wychylał (“A tribe is the best way to describe it”). Kiedy Barkley zarzucił mu złe prowadzenie Charlotte Bobcats i to że pracują z nim w klubie tylko jego kumple – brat Michaela, James Jr. jest wiceprezydentem Hornets, a drugi z braci Larry pracuje na stanowisku Director, Player Personel – albo ludzie związani z Północną Karoliną, Chuckster miał ponoć wylecieć z tego kręgu i jest poza nim do dziś.

“Największą lekcję o ludziach otrzymałem od mojego ojca. On potrafił rozmawiać z każdym. Potrafił trzymać się z każdym, ale nigdy nie dopuszczał ludzi do swojego życia. Nigdy nie pozwalał im zobaczyć, co naprawdę myśli, nie pozwalał im poznać swoich tajemnic (…) Nigdy nie wyjawiał sekretów rodzinnych. Mam tak samo jak on. Używam tego w życiu”

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

55

KOMENTARZE

    • Wielki trener. 23 lata na stanowisku w jednym klubie, tylko Pop jest lepszy.
      To on wymyślił statystycznie najlepszego rozgrywającego i silnego skrzydłowego w historii tej gry.
      W finałach 97 i 98 kibicowałem właśnie Utah min dlatego, że podziwiałem tego Pana.

      Lubię to: 17