Flesz: Michael mógł być legendą Indiany Pacers

6
fot. nba.com

Lepiej żeby adresatem mini-serii “The Last Dance” nie byli ci sami młodzi ludzie, którzy w niedawnej ankiecie ESPN wybrali Michaela Jordana najlepszym graczem w historii NCAA. Bo jeśli tak, dokument miał będzie wartość tylko sentymentalną.

Historię Draftu 84′ znają wszyscy. Houston Rockets wybierali z jedynką i wybrali Hakeema Olajuwona. Po latach nie są za to krytykowani, dlatego że “The Dream” jest jedyną gwiazdą NBA lat 90-tych, której dziedzictwo nie zostało przez M.J’a zranione. Bulls oczywiście wybrali z nr 3 Jordana, z kolei – o czym wiedział już 18-letni Ty – Blazers z nr 2 wybrali Sama Bowie’ego, którego dwa mecze widziałem w dwa ostatnie dni i który mogę powiedzieć  to oficjalnie – uwaga – nie był tak dobry jak Michael.

Ale czy wiesz, że ci Trail Blazers w sezonie przed Draftem 84′ wygrali aż 48 meczów? I oczywiście, że powinni być krytykowani za niewybranie Jordana, nawet jeśli konsensus, w tym sam GM Bulls Rod Thorn, był zdania, że najlepszym graczem w drafcie jest Olajuwon. Blazers okazali się po latach krótkowzroczni dlatego, że wybierali też za potrzebą. Byli drugim teamem Zachodu w sezonie 1983/84, mieli już młodego Clyde’a Drexlera – Bulls miejsce przed Drexlerem wzięli w Drafcie 83′ Ennisa Whatley’a – i potrzebowali wysokiego, żeby rywalizować z Kareemem i nadchodzącym, młodzieńczym atletyzmem Lakers. Dlatego wybrali Bowie’ego.

Cały czas jednak nie może Ci wyjść z głowy to co napisałem wyżej: dlaczego 48-34 Blazers wybierali z nr 2?!

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

48

KOMENTARZE

  1. O shit, serio MJ wygrał w takiej ankiecie na ESPN? Jego kariera w NC to generalnie nic w porównaniu do Kareema czy Waltona w UCLA. Ba, nawet Christian Laettner miałby tu coś do powiedzenia. Wstyd.

    A “Budda” to był nie lada kozak w ataku, jeśli chodzi o manewry i fajnie Maćku, że o nim wspomniałeś. Też lubiłem go oglądać w tych retro meczykach. ;) Miał świetne finały z Blazers.

    Lubię to: 6
  2. Pat Ewing też miał lepszą karierę w NCAA niż Michael Jordan i H. Olajuwon, grając mniej więcej w tym samym czasie. Psycho T. też ;-)

    Michael mimo wszystko miał lepszą karierę w NCAA niz Hakeem.
    Kiedyś, naprawdę dawno temu, jeszcze w prasie pisanej widziałem ranking redaktorów i tam pierwszy był albo Walton albo Ewing, w każdym razie to była pierwsza dwójka. A moze i Kareem?
    Tu jest Kareem, Jordan wysoko:
    https://bleacherreport.com/articles/752191-100-best-players-in-college-basketball-history
    ale ten ranking o ktorym pisze był z lat 90-tych.

    Lubię to: 4
  3. Przejrzałem kilka obecnych rankingów i w zasadzie pierwsza piątka jest ta sama: Jabbar, Pistol Pete, Bill Walton, Big O i Bill Russel. Warto przejrzeć te rankingi bo kilka osób w pierszej 50-tce, szczególnie dla osób pamiętających NBA z lat 90-tych dziwi, oj dziwi. Psycho T jest często wyżej niż Michael ;-). Ale, że Waymon Tisdale czy Lionel Simmons ? Danny Manning już mniej dziwi.

    Lubię to: 5