Mistrzostwo NBA zdobył klub z Turcji

3
fot. newspix.pl

Co jakiś czas na forum Reddit bądź na Twitterze pojawia się temat “NBA Championship Belt”, czyli pasa mistrzowskiego.

Ci ludzie nie wiedzą o czym mówią. 

Marcin Teodorczyk

Poważnie zastanawiałem się czy nie pojechać na ten mecz, ale obawiałem się, że Pop na drugą połowę wystawi Austin Toros i wydam kasę na bilet, pociąg i nocleg, żeby obejrzeć tylko 15 minut Wielkiej Trójki.

Tymczasem mecz był na styku i w ostatnich sekundach na boisku byli Parker, Ginobili, Green, Diaw i Duncan. Spurs mieli piłkę, jeden punkt przewagi i tylko 5 sekund do końca meczu. Niedokładne podanie Duncana do Manu zamieniło się w szybką kontrę i buzzer beater Jamela McLeana

8 października 2014 roku rozpoczęła się podróż Pasa Mistrzowskiego po świecie. Ktoś może spytać czemu śledzimy drogę Pasa od porażki Spurs, przecież Los Angeles Lakers 2010 przegrali z Barceloną. Owszem przegrali, ale przed Barcą zdążyli przegrać z Minnesotą Timberwolves, więc Pas nie opuścił Ameryki. Zasady Pasa Mistrzowskiego są takie jak w boksie, trzeba pokonać mistrza, żeby pas przejąć. W przypadku remisu (jeden się zdarzył, o czym na samym końcu), Pas też zostaje u mistrza. Uwzględniam też mecze towarzyskie, bo przecież wędrówka Pasa zaczęła się od meczu preseason.


Berlińczycy dobrze rozpoczęli sezon 2014/15, ale CSKA okazało się zbyt trudnym przeciwnikiem i Pas trafił do Moskwy na 3,5 miesiąca – to okazało się najdłuższą serią w sezonie 2014/15. Ruszył sezon NBA, Maciek rzadziej sprawdzał wyniki, a mnie wciągnął ten pomysł i zacząłem śledzić drogę Pasa.

CSKA miało świetny skład z Milosem Teodosiciem, Nando De Colo i Saszą Kaunem, ale nie da się wygrywać bez końca i Armieńcy przegrali na początku lutego z Lokomotiwem Kubań. Przez resztę sezonu 2014/15 Pas krążył po Rosji (z tygodniową przerwą w Turcji) i na końcu sezonu regularnego wylądował w czeskim Nymburku. Drużyna sponsorowana wówczas przez České Energetické Závody nie zakwalifikowała się do play-offów Zjednoczonej Ligi VTB, więc dzięki temu mogła skupić się na krajowych rozgrywkach. ČEZ Nymburk zesweepował wszystkich przeciwników w Czechach i mógł się cieszyć Pasem przez całe lato 2015.


Lato jednak szybko się skończyło.

Pierwszy turniej towarzyski w Jenie Czesi zaczęli od porażki z Löwen Braunschweig, a następnego dnia Lwy przegrały z gospodarzami turnieju. Science City Jena utrzymało Pas przez miesiąc, a potem zaczął on krążyć po ProA czyli 2. Bundeslidze. Często się przemieszczał, aż znalazł swój dom na północy w Vechcie. RASTA Vechta wygrała wszystkie mecze w rundzie rewanżowej i zrobiła sweepy w pierwszych dwóch rundach play-off. Po osiągnięciu celu (obaj finaliści awansowali do Bundesligi) przyszło rozprężenie i wysoka porażka z Jeną (-26), ale udało się wygrać rewanż +15. Nie wystarczyło to do zdobycia mistrzostwa ProA, ale Pas został odzyskany. Chociaż trzeba dodać, że przepadła szansa na nieprzerwane 8 miesięcy z Pasem co byłoby zdecydowanym rekordem (do rekordów jeszcze dojdę).


Wydawało się, że Pas rozpocznie sezon 2016/17 w Bundeslidze, ale latem znowu zmienił ligę. Po serii sparingów między półocno-niemieckimi i holenderskimi klubami trafił do Groningen, a później zwiedzał Europę w ramach Ligi Mistrzów (Estonia, Dania, Czechy, Grecja i Francja).

Pierwszym „mistrzem”, który zabrał Pas z LM i stracił go na własnym podwórku okazało się Monaco. Pas nie wrócił już do europejskich pucharów i został na prawie rok we Francji. Przez półtora miesiąca był w Pro A, aż przez styczniowy sparing między Le Portel a Lille spadł do Pro B. W sumie 14 razy zmieniał miejsce w sezonie regularnym, aż wrócił do Lille. W play-offach też przechodził z rąk do rąk, aby na koniec trafić do mistrza Boulazac Basket Dordogne.

Boulazac miał wkroczyć z Pasem do Pro A, ale zdążył stracić go w sparingu z Limoges. Limoges z kolei cieszyło się nim przez prawie cztery tygodnie, aż odebrał im go należący do Tony’ego Parkera ASVEL Lyon-Villeurbanne. Graczem ASVEL był AJ Slaughter, ale przez dwa tygodnie z Pasem nie robił nagłówków.

Pas wędrował po Francji by w listopadzie znowu wrócić do Limoges. Długo tam nie zagrzał miejsca, bo trzy dni później Limoges przegrało w Eurocup z wileńskim Lietuvos Rytas. Wileńczycy długo się nim nie nacieszyli – 11 dni później przegrali w Kłajpedzie z Neuptunasem.

Pas wrócił do Ligi Mistrzów, gdzie trafił do kolejnego reprezentanta Polski. Mateusz Ponitka i Iberostar Tenerife gładko pokonali Neptunas 90:67. Kolejny mecz Iberostaru to jeden z najlepszych w karierze Mateusza. Polak zdobył 28 pkt i 10 zb (został graczem kolejki ACB), a Iberostar wygrał po dogrywce w Barcelonie 93:91. Niestety Mateusza właściwie zabrakło w kolejnym meczu (grał tylko 5 minut i doznał kontuzji) i Pas szybko wrócił nad Bałtyk, do łotewskiej Windawy (Ventspils). Kolejne dwa przystanki to Kłajpeda i Ludwigsburg, skąd przez Puchar Niemiec Pas wrócił do Berlina. W Berlinie Pas spędził tylko trzy dni, po czym zaliczył trzy przystanki w Turcji (Darussafaka, Tofas, Anadolu Efes) i po trzech latach wrócił do Euroligi (Żalgiris – Fenerbahce – CSKA – Żalgiris).

Kevin Pangos prowadził Żalgiris do najlepszego sezonu w XXI w. (3. Miejsce w Eurolidze oraz 20. mistrzostwo Litwy przy 10-1 w play-offach). Zespół z Kowna przegrał tylko cztery razy w sezonie regularnym, ale ten czwarty mecz w Szawlach (Šiauliai) zabrał im Pas Mistrzowski. Już dwa dni później Šiauliai musiało utrzymać dwupunktową przewagę nad Tartu w dwumeczu o brąz Ligi Bałtyckiej, Przegrało jednak -8 i Pas przeniósł się do Estonii, do akademików z Tartu. Tartu wygrało dwa ostatnie mecze sezonu i półfinał play-off. Finał skończył się jednak 4-0 dla BC Kalev/Cramo, który został ostatnim mistrzem Estonii (Estończycy i Łotysze stworzyli wspólną ligę) i zatrzymał Pas na wakacje.


Przed sezonem 2018/19 do Kaleva dołączył MVP PLK Ivan Almeida i nie pozwolił tallińczykom przegrać żadnego sparingu i pierwszych meczów ligi łotewsko-estońskiej. Jednak podmoskiewskie Chimki okazały się zbyt silnym przeciwnikiem w lidze VTB i Pas znowu zawitał do Euroligi. Z Rosji trafił do Turcji (Fenerbahce i Anadolu Efes), a potem przez Sakarię do FIBA Europe Cup. Kolejne przystanki Pasa to rumuńska Oradea oraz kuźnie niemieckich talentów koszykarskich, Würzburg (Nowitzki i Kleber) i Brunszwik (Schröder i Theis). Potem zaliczył kilka niemieckich miast aż w grudniu wrócił bo Berlina. I wtedy pojawiła się pierwsza szansa na Pas Mistrzowski w Polsce: Alba przyjechała do Gdyni. Berlińczycy jednak kontrolowali mecz, wygrali 76:64 i Marcel nie powtórzył sukcesu starszego brata. Kolejny wyjazd okazał się już za trudny dla Alby: dwupunktowa porażka w Monachium i Pas wrócił do Euroligi.

Po krótkim pobycie w Madrycie Pas trafił do Stambułu (Fenerbahce), gdzie powitał rok 2019. Jednak już 6 stycznia przeniósł się do Bandirmy, do klubu znanego wówczas jako Banvit. I wtedy Pas po raz drugi przyjechał do Polski, tym razem do Włocławka. Co z tego, że Anwil był na prowadzeniu przez 34 minuty i 43 sekundy, skoro Alex Perez i DJ Shelton doprowadzili trójkami do remisu, a w ostatniej akcji Michał Michalak zgubił piłkę przy wejściu pod kosz. W dogrywce gospodarze wyraźnie odstawali (4:15) i Banvit wrócił do Turcji z tarczą (tzn. z Pasem). Podobnie jak w przypadku Alby, powrót z Polski nie posłużył serii zwycięstw i Pas trafił aż pod syryjską granicę do Gazantiepu.

W tym miejscu powinienem dodać, że Banvit zaliczył najdłuższą nieprzerwaną serię zwycięstw o Pas Mistrzowski (4 tygodnie), więc jeszcze nam trochę brakuje do końca ttamtego sezonu. Dlatego postaram się streszczać. Na początku marca Pas przejął Anadolu Efes i oddał go CSKA Moskwa w Eurolidze (jeszcze w sezonie regularnym; uprzedzając fakty, oba zespoły spotkały się w finale i znów górą było CSKA). CSKA straciło Pas w lidze VTB, ale w tym czasie wygrało Euroligę i pierwsze 2 rundy play-off do zera. Armieńcy poczekali aż Chimki dojdą z Pasem do finału i bezproblemowo pokonali lokalnych rywali w 3 meczach, kompletując potrójną koronę (Pas, Euroliga, Liga VTB).


Latem doszło w Moskwie do wielkiego przemeblowania, szczególnie na obwodzie: na miejsce De Colo, Rodrigueza i Higginsa przyszli Mike James i Darrun Hillard (oraz Ron Baker). CSKA (podobnie jak rok wcześniej Kalev) wygrało wszystkie mecze preseason, ale przegrało już w 1. kolejce z Jenisejem. Moskwianie nie musieli jednak długo czekać, bo Pas wrócił do nich 3 tygodnie później po kolejnym zwycięstwie nad Chimkami. I wtedy doszło do 3. pojedynku o Pas Mistrzowski w Polsce, ale ograniczę się tylko do podania wyniku: Stelmet – CSKA 64:104.

Tydzień później Pas krążył już po Eurolidze: Olympiakos, Maccabi Tel Awiw, Olimpia Mediolan, Anadolu Efes (rekord Euroligi, 49 pkt. Shane’a Larkina w meczu z Bayernem), CSKA, Panathinaikos. Wszechateńczycy przegrali derby z AEK i Pas przeskoczył do Grupy B Ligi Mistrzów, gdzie zaliczył również Antwerpię, Vechtę i Bandirmę, ale ominął Włocławek (Anwil nie dostał nawet szansy by powalczyć o Pas). Z Bandirmy Pas trafił przez stolicę (Ormanspor) na ponad 5 tygodni do Bursy (najdłuższa seria w obecnym/zakończonym sezonie). Bursaspor dzielnie walczył o play-offy, a Pas utrzymał m. in. dzięki remisowi.

Korzystając z 3-tygodniowej przerwy na Puchar Turcji i el. Eurobasketu, Bursaspor i Galarasaray zagrały mecz towarzyski, który skończył się 82:82, a dogrywki najwyraźniej nie przewidziano. Na dwa dni przed tureckim koronalokautem Pas wrócił do Anadolu Efes. Ciężko przewidzieć jak długo Pas pozostanie w Stambule, dlatego dwa słowa o składzie dla tych, którzy nie śledzą europejskiej koszykówki. Największą gwiazdą zespołu jest wspomniany już Shane Larkin. Oprócz niego w podstawowej rotacji są (byli?) Vasilije Micic, Tibor Pleiss, Rodrigue Beaubois, Krunoslav Simon, Chris Singleton i wracający po kontuzji Bryant Dunston.


Na koniec trochę statystyk zbiorczych. Pas zwiedził już 16 krajów; najwięcej klubów na mapie: mają Francja (16), Niemcy (15), Turcja (9) i Rosja. Jeśli chodzi o czas, prowadzi ta sama czwórka, ale w innej kolejności: Niemcy (450 dni), Rosja (430 dni), Francja (349 dni), Turcja (250 dni), a piąta jest Estonia (198 dni). Geograficznie, najdalej wysunięte punkty na mapie to: Krasnojarsk (wschód), St. Petersburg (północ) oraz Santa Cruz de Tenerife (południe i zachód).

Nie potrafię podać ile meczów wygrał każdy posiadacz Pasa, ale policzyłem ile dni w sumie spędził w poszczególnych klubach. Zespoły które miały Pas powyżej 50 dni to: CSKA Moskwa (266 dni), RASTA Vechta (245), Nymburk (155), BC Kalev/Cramo (152), Chimki (89), Boulazac (88) i Anadolu Efes (75). A pojedyncze serie powyżej 100 dni należą do następujących klubów: Kalev (152), Nymburk (132), RASTA (122), RASTA (116), CSKA (115) i znowu CSKA (107).

Jak widać ta statystyka promuje zespoły, które miały Pas przez wakacje, więc odjąłem offseason (jak również koronalokaut) i czołówka prezentuje się następująco: CSKA (187 dni), RASTA (132), Chimki (89), Anadolu Efes (61), Kalev (58) i Nymburk (55). A najdłuższe pojedyncze serie (powyżej 30 dni) zaliczyły: RASTA (116 dni), CSKA (107), Kalev (58), Tartu (41), Bursaspor (38), CSKA (36), Science City Jena (34) i Nymburk (32).

I jeszcze podsumowałem jak często Pas zmieniał ręce (biodra?). Najczęściej dochodziło do tego w obrębie francuskiej Pro B (20 razy), Euroligi (17), Ligi VTB (15), Ligi Mistrzów (14) i niemieckiej ProA (12). Jeśli chodzi o kluby to najczęściej Pas wędrował do Chimek (7 razy), Anadolu Efes (6), CSKA (6), Bandirmy/Banvitu (4) i Fenerbahce (4). Tylko jedna para odbierała sobie Pas więcej niż 2 razy, a są Anadolu Efes i Fenerbahce (2-1).


Tych którzy chcą śledzić Pas na bieżąco (gdy tylko wróci) zapraszam na mojego Twittera (@teos_hd). Cała lista meczów, po których przemieszczał się #pasmistrzowski można znaleźć tutaj.  A na koniec chciałbym podziękować Maćkom (Szeteli i Kwiatkowskiemu) za retweety, jak również ekspertom basketu na naszym kontynencie, którzy wyłapują błędy w moich meldunkach.

31

KOMENTARZE

  1. Super pomysł, że teraz pojawiło się takie podsumowanie :) śledzę drogę Pasa dzięki retweetom Maćka i pamiętam, jak pojawiła się nieśmiała próba rozpropagowania walki o Pas przy okazji meczu Arki z Albą w Gdyni. Oglądałem ten mecz na Eurosporcie i emocjonowałem się, jakby to były jakieś Play-Offy NBA, a nie zwykły mecz EuroCup ;)

    Anyway, ekstra robota Marcinie i mam nadzieję, że po tej całej epidemii dalej będziesz ją kontynuował no i w końcu Pas zawita do Polski na dłużej :)

    Lubię to: 21