Dniówka: Mecze na szczycie, pojedynki LeBrona z Giannisem i Kawhiem

4
fot. John J. Kim / Newspix.pl

Giannis Antetokounmpo stwierdził ostatnio, że LeBron James jest kosmitą grając na tak wysokim poziomie w wieku 35 lat, w którym większość zawodników myśli już o emeryturze. Mówił, że jest dla wszystkich wzorem do naśladowania, żeby dbać o swoje ciało, zdrowie i także spróbować mieć równie długą karierę. Chwiał go za bycie „still top-three best player”

Szkoda, że nikt nie dopytał Giannisa kogo ma w tej trójce. On, LeBron i Kawhi Leonard? To byłby mój typ. Dlatego tak interesująco zapowiada się ten weekend, ponieważ obejrzymy dwa bezpośrednie pojedynki LeBrona z pozostałymi najlepszymi zawodnikami NBA. Ze swoimi najgroźniejszymi rywalami, z którymi w tym sezonie jeszcze nie wygrał.

James rozgrywa fantastyczny sezon, jest dopiero trzecim zawodnikiem w historii, który mając już 35 lat na karku zdobywa średnio ponad 25 punktów, a jakby tego było mało to zalicza jeszcze najlepsze w karierze 10.7 asyst, będąc liderem całej ligi. Jest też zdecydowanym liderem drugiej najlepszej drużyny tego sezonu, więc łatwo znaleźć mocne argumenty za jego kandydaturą na MVP i moi redakcyjni koledzy uważają, że ten wyścig jeszcze nie jest zamknięty. Można się domyślać, że amerykańskie media w najbliższych tygodniach będą próbowały pompować ten balonik, żeby przyciągnąć zainteresowanie kibiców, którzy w marcu przekierowują uwagę na koszykówkę akademicką. Poza tym, długowieczność Jamesa i powrót na szczyt po poprzednim słabym sezonie, który miał być początkiem jego końca, to świetna historia.

Dla mnie mimo wszystko Giannis jest już nie do dogonienia (wspomnijmy chociażby o drugim najwyższym w historii wskaźniku PER 31.77 czy najlepszym w całej lidze Defensive Rating 96.3), ale jeśli narracja ma sprawić, że LeBron stanie się dla niego poważnym zagrożeniem w tym wyścigu, to dzisiaj jest właśnie ten moment, w którym James musi dać impuls, żeby szala mogła zacząć przechylać się na jego stronę.

(53-9) Milwaukee @ (47-13) LA Lakers 4:30

Poprzednim razem kiedy spotkali się w grudniu, Milwaukee Bucks zanotowali pewne zwycięstwo, a LeBron został ograny przez Antetokounmpo. Zaliczył co prawda triple-double, ale to było wyjątkowe ciche triple-double, robione w cieniu swojego rywala. Zdobył 21 punktów z 19 rzutów, tylko dwa razy był na linii i z nim na parkiecie Lakers byli -14. Giannis tymczasem prowadził swój zespół zaliczając 34-11-7 i przede wszystkim złapał ogień na dystansie, trafiając aż 5 trójek. Tak gorąca ręka to oczywiście był fuks i od tamtego czasu ma skuteczność tylko 27.5% zza łuku, ale można też powiedzieć, że stanął na wysokości zadania w tym prestiżowym pojedynku, przenosząc do gry coś ekstra. Dzisiaj już na pewno nie będzie tak trafiał i zobaczymy czy Los Angeles Lakers znajdą sposób, żeby go spowolnić, podobnie jak kilka dni temu zrobili to Miami Heat.

Czas na odpowiedź LeBrona, ale czy będzie w stanie wziąć rewanż? Bo jeśli już mamy się o coś go czepiać w tym sezonie, to właśnie o to, jak kiepsko spisywał się w pojedynkach z Giannisem i Kawhiem. Wiemy jak potrafi przejmować mecze. Dopiero co oglądaliśmy jak szkolił Ziona Williamsona, wcześniej miał też kluczowy rzut w wygranej z Boston Celtics, a Lakers w tym sezonie z nim na parkiecie są lepsi aż o 11.4 punktów na sto posiadań niż gdy siedzi na ławce (w przypadku Giannisa ta różnica wynosi 11.5). Ale w meczach z Bucks i Clippers nie widzieliśmy tego. Nie był wtedy równie wartościowym zawodnikiem. Dwa z jego siedmiu najgorszych występów pod względem skuteczność z gry to efekt obrony Clippers, a dopiero w drugim spotkaniu grał też Paul George. W cyferkach te trzy mecze wyglądały tak: średnio 20.7 punktów, 10.3 zbiórek, 9.7 asyst, 38.7% z gry (6/24 za trzy), w sumie tylko 10 oddanych rzutów wolnych i łączny wskaźnik minus-19.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

23

KOMENTARZE

  1. Nie widze sensu w przeprowadzce CP3 do Nowego Jorku. Odnalazł się w Oklahomie. W końcu jest zdrowy. Po co iść do takiej pseudo organizacji jak NYK ?

    Lubię to: 0
    • Przecież on nie ma nic do gadania.Jeśli OKC chce wykorzystać okazję gdy jest zdrowy i podniosła się jego wartość to wymienią go czy to będzie Knicks,Hornets czy inne Miami.OKC stoi w rozkroku z SGA i pickami a weteranami mającymi świetny sezon,Paul,Gallo,Adams lepsi już nie będą a widzimy że mimo bardzo dobrego sezonu ten zespół ma pewien sufit i topowe zespoły ich leją na lewo i prawo.Nie zdziwię się jeśli ten sezon miał być przejściowy i na podreperowanie wizerunku po oddaniu dwóch gwiazd w tym franchise playera a od kolejnego zacznie się prawdziwa przebudowa.

      Lubię to: 18