Wake-Up: Na półmetku sezonu Ja Morant i Grizzlies są na 8. miejscu Zachodu

9
fot. newspix.pl

Memphis Grizzlies wygrali już 7 z 10 ostatnich meczów, New Orleans Pelicans 8 z ostatnich 11 i jeśli dodać do nich zwyżkujących San Antonio Spurs, żadna dywizja nie jest od świąt gorętsza niż Soooouthwest!

Nikt oczywiście nie jest jednak gorętszy niż Utah Jazz, którzy z Rudy’m Gobertem grającym jak DPOY, a Donovanem Mitchellem jak All-NBA 2nd/3rd-Teamer wygrali już 13 z ostatnich 14 spotkań, choć grają cały czas bez Mike’a Conley’a Juniora.

LeBron wyprzedził Jordana na liście największej ilości celnych rzutów z gry:

 

Jest czwarty. Przed nim Wilt, Malone, a na szczycie Jabbar.

Do gier:

Atlanta Hawks @ Washington Wizards 101:111 (51-56) T.Young 19/7a – J.McRae 29
New Orleans Pelicans @ New York Knicks 123:111 (67-61) B.Ingram 28 – T.Gibson 19
Miami Heat @ Brooklyn Nets 113:117 (69-57) J.Butler 33/9/7 – S.Dinwiddie 26/14a
Indiana Pacers @ Chicago Bulls 116:105 (54-46) M.Turner 27/14z – Z.LaVine 43
San Antonio Spurs @ Memphis Grizzlies 121:134 (57-63) D.DeRozan 36/9a – J.Jackson Jr. 24
Orlando Magic @ Phoenix Suns 94:98 (48-58) E.Fournier 28 – D.Booker 24
Charlotte Hornets @ Utah Jazz 92:109 (38-61) T.Rozier 23 – J.Clarkson 20
Los Angeles Lakers @ Dallas Mavericks 129:114 (79-58) L.James 35/16/7 – L.Doncić 25/10/7
Milwaukee Bucks @ Sacramento Kings 127:106 (53-44) K.Middleton 27 – H.Barnes 19
Golden State Warriors @ Los Angeles Clippers 100:109 (53-48) G.Robinson III 17 – K.Leonard 36

1) Trade rumors. Shams Charania donosi, że o Andre Drummonda zapytali się też New York Knicks:

Nowojorskie źródła dodają, że było to coś więcej niż zapytanie.

2) To mógł być najciekawiej zapowiadający się mecz Spurs i Grizzlies od czasu pojedynków Kawhi’a Leonarda i Mike’a Conley’a w play-offach w 2017 roku: nagle rzucający za trzy LaMarcus Aldridge i najlepszy atak NBA od 23 grudnia kontra przebudowujący się gospodarze, którzy nieoczekiwanie wygrali 6 z 9 ostatnich meczów i dla których szczeniaczki Ja Morant i Jaren Jackson Junior rzucają po 17.8 punktów i robią to efektywnie.

Jest coś innego w ścieżkach, którymi porusza się Ja Morant, ofbitowego w tym w jaki sposób zatrzymuje się i rusza i które dokładnie momenty wybiera, żeby podać piłkę. Tu po penetracji na dwóch obrońców w ostatniej chwili zmienia decyzję i zamiast do rogu – gdzie biegnie obrońca – podaje na lewe skrzydło, skąd Dillon Brooks trafi za trzy:

fot. NBA League Pass

Kiedy za to idzie w górę, to idzie jak stał, jakby ktoś podnosił szybę czy złożone w pół prześcieradło, żeby rozwiesić je na sznurku. Ja potrafi być iluzjonistą, gdy jego reverse-dunki wyglądają jak zwykłe dunki:

 

Jest magiczny. Ale zwłaszcza jego momenty zatrzymania się w koźle są dla obrońców najbardziej zwodnicze. To, jego nieoczekiwana oburęczność przy obręczy i jego wszędobylskość.

To zwykła dobitka Ja dała Grizzlies 16-0 w punktach drugiej szansy i 52:39 w połowie drugiej kwarty. Dunk w kontrze Graysona Allena dał Grizzlies prowadzenie 11-0 w punktach z kontrataku. 27 “łatwych” punktów pokazywały energię i wysokie tempo, z którymi ten składany skład Grizzlies gra dla Taylora Jenkinsa. W dodatku na trzecią do przerwy trójkę Aldridge’a – z rogu – po ośmiu sekundach z przeciwnego rogu trzecią swoją odpowiedział Jackson Jr.

W tych dniach Aldridge po postawieniu zasłony robi krok za linię za trzy albo za nią odpływa. Jest to niewielka, za to radykalna różnica dla geometrii parkietu Spurs. Pytanie skąd wyszła ta zmiana jest póki co bez odpowiedzi, a pytanie dlaczego doszło do niej dopiero po półtora roku eksperymentu grania razem dwoma kochającymi daleki półdystans graczami tłumaczył bilans 11-17, którym Spurs zaczęli ten sezon: najgorszy od ponad 20 lat.

Nowy spacing Aldridge’a i więcej zasłon mały-mały dla DeRozana zmieniło Spurs na lepsze i pozwoliło wrócić w trzeciej kwarcie (41-37). Przed laty 100:98 mógłby kończyć się mecz Spurs i Grizzlies po dogrywce – teraz było tyle po trzeciej kwarcie i chyba nikt nie mógł narzekać. Spurs skradali się, skradali, Jenkins wstawił jednak Moranta od startu czwartej kwarty.

Jest coś magicznego i ofbitowego w Ja Morancie. Już jest jednym z najlepiej podających graczy ligi. Czeka z podaniami czasem do samego końca. W piątek miał wszystkie odpowiedzi na San Antonio.

Season-high 36 punktów, 9 asyst i 9 zbiórek DeRozana nie wystarczyło i Grizzlies pokonali Spurs u siebie 134:121. Grizzlies trafili 16 trójek, Spurs 17. W całym meczu popełniono tylko 19 strat.

Morant rzucił 22 punkty, miał season-high 14 asyst i 7 zbiórek, Jaren Jackson Junior dodał 24 punkty, robiący za spacing, ale i coraz lepiej radzący sobie na piłce Dillon Brooks rzucił 22, a Jonas Valanciunas, o którym trzeba pamiętać w środku, dodał 21.

3) Kawhi Leonard rzucił 36 punktów, a Lou Williams miał 21 punktów i 8 asyst w zwycięstwie Los Angeles Clippers nad Golden State Warriors 109:100.

Kawhi nie grał przez cały równy tydzień, więc miał na końcu meczu nogi, by robić takie daggery:

 

Clippers grali bez Paula George’a, który w minionym tygodniu rekontuzjował ścięgno podkolanowe i nie zagra też w niedzielę w Denver. Grający z podkręconą kostką Draymond Green miał tylko 8 punktów, 6 zbiórek i 4 asysty.

Jeszcze trochę świeżych nóg Kawhi’a:

 

To tak widać teraz w styczniu kto ma nogi, a kto nie. Większość nie ma. Dlatego widać bardzo, gdy ktoś ma.

Aż 19 strat Clippers i Kawhi zapytany po meczu o to co Clippers muszą poprawić, odpowiedział:

“Wszystko”

Gorący za trzy był idący wreszcie po swoje stretch-center Omari Spellman – 4×3, 17 PKT – i Warriors grali niezły mecz. No ale niezłe mecze tym składem, i to w dodatku cały czas bez D’Angelo Russella, nie wystarczają.

4) Podziębiony LeBron James rzucił 35 punktów, miał season-high 16 zbiórek i 7 asyst w wygranej Los Angeles Lakers 129:114 w Dallas. Luka Doncić rzucił 25 punktów, zebrał 10 piłek, miał 7 asyst i jedną rozerwaną koszulkę po piątym spudłowanym rzucie wolnym:

Lakers grali bez Anthony’ego Davisa, który mocno obił kość ogonową w poprzednim meczu, ale season-high 26 punktów z 22 rzutów rzucił Kyle Kuzma.

Mavericks grali po raz szósty z rzędu bez Kristapsa Porzingisa, a Lakers już do przerwy rzucili 79 punktów i zbudowali 22-punktową przewagę. Tim Hardaway Junior, który wrócił do gry na początku tygodnia, rzucił 22 punkty.

Lakers wierzą w Roba Pelinkę:


__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

18

KOMENTARZE

  1. Ja wiem, że Lakers i tak by wygrali to spotkanie bo grali dużo lepiej, ale to sędziowie szczególnie w pierwszej połowie robili to był dramat. Ile razy Luka dostał po łapach i nie było żadnego gwizdka, Lakers którzy faulowali w ataku, czy przy zastawianiu (bardziej odpychaniu) i żadnej reakcji. Strasznie to obrzydza koszykówkę.

    Lubię to: 3
  2. W poniedziałek brak dniówki, dziś na 19:25 brak dniówki. Nie to, żebym się przypierdalał ale sam Macieju napisałeś wczoraj: ” Meczami weekendowymi zajmiemy się na bieżąco”. Jestem na 6g od drugiego miesiąca jego istnienia i będę zawsze ale nowych i nieprzywiązanych jeszcze osób w ten sposób nie pozyskasz…

    Lubię to: 15