Wake-Up: Zmarł David Stern, który miał koszykarską duszę

9
fot. newspix.pl

1 stycznia 2020 roku zmarł David Stern, który aż przez 30 lat pełnił funkcję komisarza NBA i wyprowadził naszą ligę z trzeciego/czwartego sportu w Ameryce do sportu nr 2 na świecie. To on, wraz z gwiazdami takimi jak Magic, Bird, Jordan czy Shaq sprawił, że dziś Twoje oczy są w tym dokładnie miejscu.

W NBA rozegrano tylko cztery mecze.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułZmarł były komisarz ligi David Stern
Następny artykułMiędzy Rondem a Palmą (842): RIP David Stern

9 KOMENTARZE

  1. Niby człowiek się tego spodziewał, ale jednak ciężko przejść z tą informacją do porządku dziennego. Wizjoner jakich mało. Zastał NBA drewnianą, a zostawił murowaną. Przez te 30 lat rządów zaliczył na pewno parę potknięć czy kontrowersyjnych decyzji, ale jego dorobek i zasługi dla rozwoju ligi są nieocenione.

    Zawsze podziwiałem tę jego błyskotliwość we wszelkich wypowiedziach. Miałem zresztą okazję sam się o tym przekonać przy okazji meczu NBA w Londynie w 2007 r.

    Chociaż jestem ateistą bardzo spodobał mi się przeczytany rano w sieci komentarz, że David Stern został wybrany przez Boga z jedynką w drafcie 2020…

    R.I.P.

    Lubię to: 36
  2. Wizjoner. Jak dobrze napisał LeBron – drugi najważniejszy nie-koszykarz w dziejach koszykówki.
    Natomiast nie rozumiem, czemu pisząc o Sternie ciągle wraca się do sprawy CP3. Kibiców LAL jeszcze tak, ale resztę? Stern zrobił mnóstwo bardziej ważkich rzeczy niż zablokowanie tego transferu. Bez niego wogóle nie byłoby takiej potęgi NBA i Lakers jaką teraz są.
    I jeszcze sprostowanie. NBA pomijając lata 1995-1998 nigdy nie była sportem No2 czy 3/4 w Stanach. Teraz też nie jest. Jest bodajże od początku XXI wieku wg popularności Numerem 5 za (NFL, MLB, College Football, Nascar).

    Lubię to: 3