Wake-Up: 17 zwycięstw z rzędu Milwaukee, James Harden płonie, najgorszy mecz sezonu w Chicago

18
fot. AP Photo

W dwóch ostatnich meczach James Harden oddał tylko 11 rzutów wolnych, za to trafił 20 rzutów za trzy i zdobył 109 punktów.

Giannis Antetokounmpo za to zdominował w piątek czwartą kwartę w Memphis i Milwaukee Bucks wygrali już po raz 17 z rzędu. Bucks i Los Angeles Lakers mają identyczne bilanse 23-3. Od 1972 roku nie mieliśmy sytuacji, w której dwie drużyny rozpoczęły sezon tak dobrze. Na drugim biegunie New Orleans Pelicans przegrali za to już 11 raz z kolei, a Minnesota Timberwolves po raz 7.

Do gier:

Los Angeles Lakers @ Miami Heat 113:110 (51-59) A.Davis 33 – J.Butler 23
Houston Rockets @ Orlando Magic 130:107 (62-55) J.Harden 54 – E.Fournier 27
New Orleans Pelicans @ Philadelphia 76ers 109:116 (57-62) B.Ingram 32 – T.Harris 31
Indiana Pacers @ Atlanta Hawks 110:100 (63-48) M.Brogdon 19/12a – T.Young 23/8a
Charlotte Hornets @ Chicago Bulls 83:73 (44-40) D.Graham 16/7a – Z.LaVine 12
Milwaukee Bucks @ Memphis Grizzlies 127:114 (64-62) G.Antetokounmpo 37/11z – J.Jackson Jr. 43
Golden State Warriors @ Utah Jazz 106:114 (56-49) A.Burks 24 – B.Bogdanović 32
Los Angeles Clippers @ Minnesota Timberwolves 124:117 (65-58) P.George 46/7a, K.Leonard 42 – K.Towns 39/12z
New York Knicks @ Sacramento Kings 103:101 (45-54) J.Randle 26/9z – B.Hield 34/12z

1) Dwa dni po oddaniu tylko pięciu wolnych i rzuceniu 55 punktów w Cleveland, James Harden był w Orlando tylko sześć razy na linii, za to trafił 10 z 15 trójek i rzucił 54 punkty. Heezy został dopiero drugim koszykarzem w historii, który w meczach po sobie trafił 10 trójek. Pierwszy był oczywiście Stephen Curry w lutym 2016 roku.

To dziesiąta w Orlando, heat-check:

 

Pozostali Rockets dołożyli 12 trójek – rewelacyjny Ben McLemore tym razem trafił 6 z 7 – i pokonali Magic w Orlando łatwo 130:107. Russell Westbrook – od dwóch tygodni w All-Star formie – trafił połowę rzutów i rzucił 23 punkty.

Evan Fournier rzucił 27 punktów dla Magic, Nikola Vucević wróci do gry prawdopodobnie w sobotę.

2) Najciekawszy mecz dnia nie zawiódł. LeBron James – 28 PKT, 12 AST, 9 ZB, 8 TO – i Anthony Davis – 33 PKT, 10 ZB, 3 PRZ – od pierwszego dnia sezonu i meczu z Clippers nie napotkali jeszcze godnego przeciwnika. Zresztą nawet wtedy nie grał przecież Paul George. Grają jak najlepszy duet w NBA i na Florydzie poprowadzili Los Angeles Lakers do wygranej z Miami Heat 113:110.

James był niechlujny do przerwy (51-59), ale Lakers zdominowali trzecią kwartę i kontrolowali to na końcu:

 

Lakers raz jeszcze też zdominowali deski (50-34), a Jimmy Butler i Tyler Herro trafili tylko 1 z 10 oddanych trójek (Heat 10/32).

Lakers są znakomite 13-1 w meczach wyjazdowych. Dla Heat była to dopiero pierwsza porażka w domu. Lakers za to poza Los Angeles jeszcze w tym sezonie nie przegrali.

3) Pod znakiem trójek stał też występ Jarena Jacksona Juniora przeciwko Milwaukee Bucks. Triple J trafił ich aż siedem, rzucając 26 punktów w samej trzeciej kwarcie i trzymając Memphis Grizzlies w grze przeciwko najlepszej drużynie tego sezonu. Wyszedł z 43 punktami – 9/15 za 3.

Pokaż Sebie ten klip, jeśli chcesz go wkurzyć:

 

2019 rok.

Ale Giannis Antetokounmpo po jednym meczu przerwy wrócił do gry – miał trochę kłopotów z faulami i spinek z Bruno – zanim odpowiedział w czwartej kwarcie. Tylko popatrz na jego budowany zasięg rzutowy:

 

Giannis w czwartej kwarcie rzucił 17 z 37 swoich punktów – 3/7 za 3 – w zaledwie 27 minut gry, miał 11 zbiórek i był zdecydowanie najlepsze na boisku +26. Bucks wygrali w Memphis 127:114 pomimo 17 swoich strat, aż 20 trójek Grizzlies i utraty w pierwszej połowie Erica Bledsoe (stłuczenie nogi).

4) To mogło być najgorsze pierwsze piętnaście minut koszykówki Chicago Bulls w tym sezonie, a wiesz, że miało z czym rywalizować. Nie miało nic wspólnego z dwoma frenetycznymi meczami rozegranymi wcześniej w tym sezonie przez Bulls i Charlotte Hornets: z game-winnerami, 13 trójkami Zacha LaVine’a.

Na własnym parkiecie Bulls napudłowali mięciutkich floaterów (Lauri), dali się fizycznie zdominować na deskach przez żywszych Hornets (WCJ), a przed polem trzech sekund strachliwie wykozłowywali sobie piłkę spod nóg i przewracali się o nie (Coby, Young). Na trybunach było równie anemicznie. Niesamowite, że Bulls od dwudziestu lat wyprzedają całą halę i w niektórych sezonach prowadzą kibiców wprost do rzeźni. Dopiero run 11-0 na koniec pierwszej połowy pomógł zmniejszyć straty do 40-44. Było to niemałe rozczarowanie po tym jak w środę Bulls rzucili do przerwy 66 punktów low-3 obronie Atlanty. Ta Charlotte jest niewiele lepsza. W dodatku mieliśmy już 12 strat do przerwy, mecz po elektryzującym comebacku z 20 punktów na Brooklynie – oba kluby prawdopodobnie jeszcze długo miały będą szanse na play-offy w pasjonujących rozgrywkach Konferencji Wschodniej.

Między tym meczem, a wczorajszym Spurs z Cleveland, czy jeszcze jednym Pelicans, dobrze, że chociaż udało mi się wczoraj wieczorem popatrzeć na Boston-Sixers. Piszę to często właśnie w grudniu i napiszę raz jeszcze: czasem nie wiesz jak zła potrafi być koszykówka, dopóki nie zaczniesz jej oglądać. Hornets mają chociaż troszeczkę ikry, dynamiki (i rzutu) w naszym backcourcie Graham-Rozier. Dopiero im bliżej kosza, trzeba się wspinać. Sezon Bulls za to kojarzy mi się dotychczas z Markkanenem przetruchtującym się z piłką z jednej strony boiska na drugą.

Bulls rzucili 10 punktów w trzeciej kwarcie, Charlotte 15. Najlepsze, że do tego czasu były trzy poważne plakaty, które przypudrowałyby tę “grę” pięknym highlightem. Problem w tym, że na miejscu nikogo nie wyrzuciły z krzesła, bo wszyscy spali.

Nie można tak grać. Praktycznie dwie po sobie trójki Roziera i Grahama w kontrze na cztery minuty przed końcem rozstrzygnęły to coś. 83:73. Niesamowite, że to był mecz NBA na NBA League Passie. Na pewno?

“Probably one of our best defensive performances of the season. That’s what got us this game… We held the Bulls to the lowest total in the NBA this season. We’re trending the right way defensively.” – trener Borrego.

Trzecie zwycięstwo z rzędu Charlotte.

73 punkty Bulls to najmniej ile w tym sezonie rzucił klub NBA w jakimkolwiek meczu. Zach LaVine i najlepszy w Chicago Ryan Arcidiacono rzucili najwięcej – po 12. 30% z gry i 21% za trzy. Hornets popełnili 20 strat. Oba zespoły trafiły tylko 13 z 65 trójek.

5) Jeff Teague wyraźnie jest w ostatnich meczach najlepszym kozłującym Minnesoty Timberwolves. Dwa dni po rzuceniu 32 punktów w porażce u siebie z Utah, dostawał się na linię góra-dół, rzucił 22 punkty i poprowadził w czwartej kwarcie (36-22) comeback słabej Minnesoty. Skończyło się porażką – siódmą z rzędu – u siebie z Los Angeles Clippers 117:124.

Paul George zagrał swój najlepszy mecz od pierwszych dwóch po powrocie – trafił siedem trójek, rzucił season-high 46 punkty i miał 7 asyst – a Kawhi Leonard spał na linii (19/19), zdominował pierwszą połowę (career-high 31 punktów), dodał do tego aż 42 punkty i po raz pierwszy w historii Clippers dwóch graczy rzuciło 40+ w jednym meczu.

Towns rzucił 39 punktów z 22 rzutów, Andrew Wiggins dodał 34, ale w tym swoim opartym na trójkach i wjazdy góra-dół stylu gry Timberwolves mieli więcej strat (18) niż asyst (17) i trafili tylko 10 z 41 trójek.

Potrzebują lepszych graczy.

Clippers grali bez Pata Beverley’a (wstrząśnienie mózgu) i Lou Williamsa (łydka).

6) Niemiła niespodzianka dla moich przyjaciół kibiców Kings. Julius Randle rzucił 26 punktów i New York Knicks Mike’a Millera wrócili w czwartej kwarcie, by wygrać w Sacramento 103:101. Kings po wygranej 32-20 pierwszej kwarcie prowadzili praktycznie cały mecz aż do ostatnich pięciu minut.

Dobitka Marcusa GOATa Morrisa na 9 sekund przed końcem zamroziła mecz:

 

Nie patrz teraz, ale Elfrid Payton gra coraz więcej jako rozgrywający – season-high 16 punktów w 27 minut – i jest to drugie z rzędu zwycięstwo Bockers. W dodatku drugie na wyjeździe, po pokonaniu w środę Warriors w San Francisco. Buddy Hield rzucił 34 punkty dla Kings, ale tylko dwanaście po przerwie.

De’Aaron Fox może wrócić już we wtorek.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

14

KOMENTARZE

    • James był composed and focused ale zdecydowanie wolniejszy i bardziej toporny. Pięknie wrócił po kiepskiej 1wszej połowie (7TO) ale przejął mecz świetnymi podaniami (ten outlet pass do AD <3 ) niż fizycznością. Co cieszy…

      Lubię to: 8
  1. Te podania Brona do KCP i Dudleya.Jared stał praktycznie na przeciwległym skrzydle i dopiero robił ruch do rogu w tym czasie już szedł pocisk wprost w jego dłonie i to między głowami trzech graczy Heat absurd.

    Lubię to: 35
  2. Jak patrzę na pustki na trybunach na meczu gorących Heat z Lakers LeBrona, to się zastanawiam czy nba na pewno jest w dobrej kondycji jako liga. Przecież to top-3 mecz Heat w sezonie, a ludzi tyle co na sparingu, smutne.

    Lubię to: 7
    • No jak dla mnie trybuny były pełne i głośne, chyba ze oglądaliśmy różne mecze. Wiesz, że te szerokie, biało-czerwone, puste miejsca między sektorami to schody i nie można na nich siedzieć? ;) Pewnie też z powodu o ktorym piszesz, udostępniono 400+ dodatkowych miejsc ponad standardowe 19600…

      Lubię to: 11
      • A wiesz, że obrażanie rozmówcy jest oznaką słabości argumentu? Nie kumam czemu nie można zamieścić komentarza bez obrażania kogokolwiek, warto spróbować.

        Lubię to: 0
  3. Primo: Argumenty przedstawiłem dwa, czyli to co widziałem i słyszałem oglądając mecz i kwestię dodatkowych miejsc.
    Secundo: Wskaż proszę łaskawie, gdzie ja Ciebie obraziłem?

    Lubię to: 1