Wake-Up: Mavs przerwali serię Lakers. Raptors +40 w pierwszej połowie. Spurs rozbici w Detroit

27
fot. League Pass

Dallas Mavericks przyjechali do Los Angeles i wzięli rewanż za porażkę sprzed miesiąca, zatrzymując serię 10 zwycięstw drużyny LeBrona Jamesa.

Kilka godzin później w Staples Center rozegrano drugi mecz i LA Clippers rozstrzelali się na aż 82 punkty do przerwy w starciu z ‘obroną’ Washington Wizards. Ale jeszcze bardziej imponująca była pierwsza połowa w wykonaniu gospodarzy w Toronto, którzy po 24 minutach gry mieli aż 40 punktów przewagi nad Utah Jazz.

Dziewięć meczów rozegrano w w pierwszy dzień grudnia.

Miami @ Brooklyn 109:106 (58-65) G.Dragić 24 – S.Dinwiddie 29
Memphis @ Minnesota 115:107 (48-47) D.Brooks 26 – K.Towns 21/12z
Boston @ New York 113:104 (58-57) J.Tatum 30 – J.Randle 26
Dallas @ LA Lakers 114:100 (59-62) L. Doncic 27/9z/10a – A.Davis 27/10z
Oklahoma City @ New Orleans 107:104 (56-55) D.Gallinari 23/11z – J.Holiday 26
San Antonio @ Detroit 98:132 (51-59) D.DeRozan 20 – C.Wood 28/10z
Utah @ Toronto 110:130 (37-77) M.Conley 20 – P.Siakam 35
Golden State @ Orlando 96:100 (51-51) G.Robinson 19 – E.Fournier 32
Washington @ LA Clippers 125:150 (57-82) R.Hachimura 30 – K.Leonard 34

1) Początek meczu należał do Los Angeles Lakers, którzy wymuszali błędy rywali, biegali do kontr i agresywnie atakowali obręcz. LeBron James dominował, podczas gdy Luka Doncić był niemal niewidoczny (2/9 z gry i 5 strat w pierwszej połowie), ale Dallas Mavericks trzymali się w grze dzięki świetnej postawie rezerwowych i celnym trójkom. Po przerwie wreszcie obudził się Luka, goście poprawili obronę, dalej świetnie rozrzucali piłkę znajdując otwarte pozycje na dystansie i nagle mecz się odwrócił. Mavs fantastycznie rozpoczęli drugą połowę, kładąc gospodarzy na deski runem 28-5.

Doncić zdobył 16 punktów w trzeciej kwarcie, o jeden mniej niż cała drużyna Lakers. Gospodarze w pierwszej połowie zanotowali aż 40 punktów w paint, po czym w drugiej w sumie uzbierali tylko 38 punktów przy 33% z gry. Mavs nie pozwalali już na łatwe rzuty w transition.

 

Luka zakończył spotkanie mając 27 punktów, 9 zbiórek i 10 asyst. Z ławki głównym motorem napędowym był rewelacyjny Delon Wright, który zanotował 17 punktów, 5 zbiórek, 9 asyst i 4 przechwyty. Do tego po 15 punktów dołożyli Kristaps Porzingis, Dwight Powell i Justin Jackson.

 

LeBron zaliczył 25 punktów, 9 zbiórek, 8 asyst i 4 przechwyty. Anthony Davis już 20 ze swoich 27 punktów zdobył do przerwy, a do tego do miał 10 zbiórek i 2 bloki. Brakowało im też wsparcia, ponieważ poza dwójką liderów jedynym zawodnikiem z dwucyfrowym dorobkiem punktów był Alex Carusao (10), którego dwie trójki pomogły Lakers zrobić jeszcze mały run pod koniec trzeciej kwarty. Kyle Kuzma poszedł w 1/8 z gry.

2) Luka stawia kropkę nad i

 

“It’s a great win that means a lot to us. It shows that we can play against big teams, too. We just need to keep it rolling.” Doncić

3) To była rekordowa pierwsza połowa w Toronto. Najwyższe prowadzenie do przerwy w tym sezonie w NBA i w całej w historii Toronto Raptors. Najwyższa strata w historii Utah Jazz. Gospodarze absolutnie zdemolowali rywali po dwóch stronach parkietu. Zdobyli 77 punktów trafiając 13/19 trójek, a w sumie zanotowali skuteczność 60% z gry. Jazz natomiast zostali zatrzymani na ledwie 37 punktach przy 37.7% z gry. +40!

“We were awful.” Quin Snyder

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

13

KOMENTARZE

  1. Lakers nie są teamem na 17-3. W tych 3 porażkach widać było, że role playerzy, jeśli nie wnoszą energii, to mecz zamienia się iso-fest, albo trójki Lebrona rzucane w 9 sek akcji.
    Słaby ball movement, słaby defense. W III kwarcie Dallas rozrzucało piłeczkę po obwodzie tak, że Lakers nie wiedzieli co się dzieje.

    Shooting Lakers jest podejrzany.

    Czy JJ Redick za Kyle’a Kuzmę (+filler) będzie do wyjęcia?

    A Doncic mega props. Po słabej I połowie, w ktorymś momencie zeswtichował sobie Lebrona i pomyślał “a jebnę sobie dziabę Tatusiowi w twarz”. Idzie nowe.

    Grudzień papierkiem lakmusowym dla LAL. Czuję podgrzewające się krzesełko Franka Vogela.

    Lubię to: 39
    • Faktem jest, że Lakers ofensywnie nie mają systemu żadnego i tak jak powiedziałeś, gdy tam nie ma energii z ławki to wygląda to źle.
      Idąc dalej – gdy nie ma energii w ataku, to w obronie też brakuje i wczoraj w drugiej połowie to wyszło aż nadto (a, że ofensywa Mavs jest bardzo płynna, plus ten mały gnojek Luka jest genialny, to zjedli ich w 3Q).

      To 17-3 jest palcem po wodzie (3 mocne drużyny i 3 razy w plecy), ale nie powiedziałbym, że Vogelowi się podgrzewa fotel. Co innego, że do końca roku mogą skończyć 3-10 2x DEN, UTA, 2x POR, MIA, IND, MIL, LAC, DAL, ale ja Vogela bym nie zwalniał za nic.

      Z drugiej strony nie ma co przereagowywać, bo role playerzy LAL są potencjalnie mocni – Kuzma miał gorszy dzień tak jak i będzie miał lepszy, D. Green, A. Bradley to też raczej solidne opcje + dużo pozytywnych vibów. W playoffach gra będzie wyglądać inaczej, dużo wolniej i ten system braku systemu LAL + kupa talentu AD powinno być wystarczające w serii do 4 przeciwko dowolnej drużynie z zachodu (chyba poza LAC, chociaż tam też się może atak kupy nie trzymać).

      Szczerze mówiąc wolałbym, żeby te serie playoffowe były znowu bardziej grit and grindem w stylu Pat Beverly vs. Marcus Smart, niż Damian Lillard vs. Steph Curry. I w takim rozwiązaniu upatruje szansę LAL na misia (jakkolwiek abstrakcyjnie to nie brzmi). Albo Toronto na repeat :)

      Lubię to: 31
  2. Biorąc pod uwagę, że nba przyznała się do błędu sędziów w ostatniej akcji pierwszego meczu LAL-Mavs (i to, że powinno być 2-0), to Dallas są najgorszym match-upem dla LAL.

    Lubię to: 6
  3. Szacun dla Raptors jaka koszykowke graja i to bez 2 starterow, Ogladajac Jazz 3 raz w tym seoznie stwierdzam, ze wymiana Rubio na Conleya to nieporozumienie. Gosc nie ma juz 80% atutow, ktore mial jeszcze 2 sezony temu, teraz to taki Jeff Teague w Utah. Snyder tez, jaby sie zatrzymal w rozowju jako trener, bo jak inaczej nazwac liczenie tylko 1na1 Mitchella, czy gabaryty Goberta?

    Lubię to: 8
      • Ławka Mavs jest bardzo solidna, aczkolwiek ona też ma swoje słabości gdy z boiska schodzi Luka ale dużo większym problemem są starterzy.Chyba nikt w Dallas nie spodziewał się, że pod przewodnictwem Doncica mogą być tak dobrzy już teraz, dlatego po boisku biega 2-3 gości na poziomie wyjściowej piątki.Sprężyna Powell, mały i chimeryczny Curry czy Finney-Smith to nie są zawodnicy jakimi chciałaby wychodzić na mecz drużyna z aspiracjami playoffowymi.Tym bardziej kiedy Porzingis ciągle jest rdzawy i nie wiadomo czy powróci kiedykolwiek do poziomu sprzed kontuzji.

        Lubię to: 5
        • To prawda. Dallas ciągle nie ma gracza nr 3 czy 4 aby stać się realnym kontenderem.

          Brakuje im szczegolnie drugiego kreatora. Dlatego chcieli wziąć Kembe aby w chwilach gdy Doncic idzie na ławkę był drugi gość który może coś wykreować z piłką w ręku.

          Lubię to: 1
          • Chyba nikt się nie spodziewał tak dużego skoku do przodu Luki, w tym też pewnie i ich własny menagment.
            Z drugiej strony nie ma się gdzie aż tak bardzo spieszyć z zakupami, mając taki diament trzeba podejmować mądre i przemyślane decyzje żeby się czasem przypadkowo nie zakopać.
            Wiadomo już, że jest jeden samiec Alfa i każdy kto przyjdzie do zespołu, przyjdzie w charakterze pomocy i uzupełnienia. To też jest bardzo ważna kwestia bo wartościowi zawodnicy mogą mieć problem z podporządkowaniem gry dla młodego, białego Europejczyka. Trzeba uważnie dobierać charaktery nowych graczy.
            Ciekawe, bo mają już całkiem fajnego gracza, mam na myśli Hardawaya, który za chwilę wejdzie w swój prime. W tej chwili pełni rolę właśnie trzeciej opcji. Pytanie tylko czy udźwignąłby taką rolę w kontekście walki i potem gry w playoffs?

            Lubię to: 9
  4. Minnesota 6 porażek z rzędu na własnym parkiecie i to z takimi tuzami ligi jak m.in. Wizards, Suns i Memphis bez dwóch starterów….drużyna do rozbicia, nic więcej nie da się wykrzesać z tego składu…

    Lubię to: 9
        • Nie wydaje mi się, żebym napisał o możliwości połączenia sił Wigginsa z DeRozanem. To absurdalny pomysł. Twój? Bo mój na pewno nie. Czytanie ze zrozumieniem chyba się kłania. Chodziło mi raczej o możliwość wymiany DeRozana na Wigginsa. Na trade machine “this trade is succesfull”, więc kto wie. Wiggins u Popa może nabrałby wreszcie dojrzałości. A przynajmniej miałby takową szansę. Możliwe, że Spurs pójdą w przebudowę, tym bardziej, że w weekend pojawiło się trochę plotek o zainteresowaniu Aldridge’em przez kilka klubów.

          Lubię to: 2
          • Czekaj, czyli ty chcesz wymienić jednowymiarowego strzelca, który w tym sezonie przynajmniej jest w miarę efektywny, na starszego o 6 lat, bez rzutu za 3 pkt i podobnie ograniczonego?Cóż, jeśli ja mam problemy z czytaniem to Ty najwyraźniej masz problemy z zdrowym rozsądkiem bo chyba nie ma nikogo (oprócz Ciebie) kto widziałby w tej wymianie korzyści dla Minnesoty.
            Przecież to jest głupsza rzecz niż próba sparowania Wigginsa z DD.I nie zasłaniaj się rzekomymi zyskami dla Spurs.Od wpisu Icemana dyskusja toczyła się na temat Wolves a nie SAS.

            Lubię to: 5
          • @grasshooper A wiesz, że jest jeszcze coś takiego jak kontrakty i salary cap? To byłby dobry deal dla Minnesoty.

            Lubię to: 7
          • @Behemot jesli celem Wolves jest tankowanie przez 2-3 najbliższe lata to masz rację.Ale musisz się wtedy liczyć z perspektywą, że Towns wcześniej niż później poprosi o transfer.Wcisnąć RESET, wyprzedać wszystko i zacząć przebudowę po raz kolejny?Ta drużyna przebudowuje się już 15 rok.To już lepiej sprzedać interes i niech w ich miejsce wskoczą Supersonics.
            Jeśli w Minnesocie chcą zatrzymać Townsa na dłużej to przynajmniej muszą mu pokazać, że się starają a nie oddawać kolejnego gracza z początku draftu za bezcen.Tam i tak nie ściągną żadnego topowego wolnego agenta więc budowanie wokół duetu Towns-Wiggins może być jedyną dostępną opcją.To nie jest aż tak fatalna opcja na start jak mogłoby się wydawać.

            Lubię to: 1
  5. LeBraon w pierwszej połowie to był Ten LeBron, którego chce oglądać, odmłodzony i w gazie. W drugiej połowie , niestety, znów zamienił się w LeDziada. Ostatnio w którymś podcascie, albo Palmie albo w Przerwie, chyba Maciek mówił o strategii daj się wyszaleć gwieździe ( chyba chodziło o Antetokounmpo ) i kryj resztę drużyny. Jak oglądałem mecz LAL vs MAVS miałem wrażenie takie, jakby ten podcast słuchał Rick Carlisle i zastosował taktykę na LeBronie. :D ;) Porzingis udawał tylko, że kryje LeBrona dla niepoznaki i zebrał kilka fauli. ;) :)

    Lubię to: 11
    • A mi się początek meczu skojarzył z Game5 finałów z 2014. Wtedy też LBJ wyszedł pobudzony, wyszumial się przez pół kwarty i dalej był już tylko zjazd do porażki.

      Lubię to: 1
  6. Minnesota faktycznie idzie w no mans land NBA czyli okolice .500. Co z tego, że Wiggins miewa mecze na miarę swojego kontraktu, co z tego, że Towns w tym sezonie idzie dużo dalej na obwód niż Kevin Love kiedykolwiek (nr 3 w celnych trójkach, nr 5 w oddanych trójkach, a wszystko trafiając 42% za 3), gdzie to wszystko zmierza donikąd. Teague już jest za górką, młodzież gra bo musi no i efektem jest regularny oklep u siebie.

    Lubię to: 4