Wake-Up: Preseason się rozkręcił. Rezonans kciuka Davisa w poniedziałek.

6
fot. AP Photo

Nie, nie napiszę nic o polityce, spokojnie. Będzie tylko jedna dwuznaczność poniżej i to nie jakoś skrzętnie zawoalowana. Będę pisał o koszykówce, ale to też jest koszykówka preseason i choć preseason został skrócony, to nawet preseason potrafi stawać się w pewnym momencie “za długi”. Mnie na przykład dziś rano zaskoczyło to, że w ogóle były jakieś mecze.

Potem, gdy włączyłem jeden z nich, na parkiet wyszli gracze, których ledwo znam, bo okazało się, że trener posadził praktycznie wszystkich obok ławki. Rewelacją ostatniej nocy jest to, że preseason stał się jedną wielką rozgrzewką, a unifikacja gry sprawiła, że wielkich eksperymentów, czy śladów ich, to już się nie ma co tutaj spodziewać. Max Struś rzucił 14 punktów dla Celtics, Polacy pokonali Macedonię Północną 2-0, Holendrzy Łukaszenkę, a moi San Francisco 49ers są nagle 5-0, dhaaaaaa.

Cleveland Cavaliers @ Boston Celtics 72:118 (26-59) S.Thornwell 12 – M.Strus 14
Melbourne United @ Los Angeles Clippers 100:118 (51-47) M.Trimble 22 – M.Harrell 22
New Orleans Pelicans @ San Antonio Spurs 123:114 (56-66) Z.Williamson 22/10z – B.Forbes 18
Philadelphia 76ers @ Orlando Magic 126:94 (57-45) J.Embiid 15/9z – A.Aminu 12
Chicago Bulls @ Toronto Raptors 105:91 (53-38) Z.LaVine 26 – OG Anunoby 15
Milwaukee Bucks @ Washington Wizards 115:118 (55-52) K.Middleton 22/9z – B.Beal 20
Maccabi Haifa @ Minnesota Timberwolves 101:131 (39-67) J.Young 20 – T.Graham 14

1) W telegraficznym skrócie: Dario Sarić w sobotę kontuzjował lekko mięsień czworogłowy, Pat Beverley ostatniej nocy lekko łydkę, rookie Romeo Langord podkręcił kolano, Isaac Bonga kostkę, Raptors posadzili starterów, Magic posadzili starterów, Giannis nie grał z Wizards, Kawhi przebimbał i opuścił już 3 z 4 meczów preseason, a rzecz na którą czekamy, czyli MRI Anthony’ego Davisa na jego kontuzjowanym kciuku, w poniedziałek.

2) Moritz Wagner. Zostaje w tym preseason jednym z moich ulubionych graczy:

 

To z playbooka Kevina Love’a. Zagrane tylko z większą zwinnością. Co robi tu Wagner to: 1) pozoruje rzut, 2) pozoruje stepback, 3) wjeżdża i sprytnie kończy.

Przynosi skojarzenia z wyższą wersją Bogdana Bogdanovica-in-the-making. To odświeżające, na tle afroamerykańskich młodych wysokich, choćby typu Marvin Bagley – czy choćby nawet na tle jego kolegi z zespołu Davisa Bertansa – oglądać kogoś już teraz grającego z solidną jakością, z solidną techniką, może jeszcze czasem pośpiesznego, ale wystraszonego i podnieconego coraz bardziej tylko w oczach.

3) Dla gwiazd NBA są cztery poziomy do pokonania: NCAA, preseason, sezon regularny i play-offy. Niektórzy, jak James Harden, zatrzymują się na trzecim i nadal czekają, my nadal czekamy, aż sforsują play-offy w Konferencji Zachodniej i dojdą chociaż do Finałów. Zion Williamson opanował pierwszy jak wiemy być może najlepiej w historii z wszystkich – choć wiadomo, że np LeBron James zaczął od razu od drugiej wysokości. Obecnie Zion opanowuje drugi. Plus/minus +16, dunki, layupy, trzy mecze z rzędu w preseason na 20+ punktów: 22 punkty i 10 zbiórek w bieganiu z San Antonio Spurs.

4) Tymczasem w Bostonie:

 

Celtics przeszli się w piątek po 3-0 Magic, a wczoraj – już z Kembą Walkerem, który wrócił po meczu przerwy – wciągnęli nosem tych “żywych, fajnych” Cavaliers z ostatnich Wake-Upów. New England Patriots tak robią. Cavaliers mieli 38 punktów w prawie 38 minucie meczu, 27 strat i 26 celnych rzutów z gry. Na szczęście to tylko preseason.

To była dominacja, plus to niesamowite zagranie Marcusa Smarta, które wyszło:

 

A sam Tacko Fall staje się wreszcie rzeczywisty w Celtics na tyle, że można o nim zacząć pisać. Boston przekonwertował bowiem jego kontrakt na obóz w kontrakt typu “two way”. Teraz wstaje z sali kibic 50+ i mówi, że kiedyś taki Tacko Fall poszedłby w pierwszej piątce draftu. Ludzie patrzą się na siebie z zażenowaniem.

Fall to casus Bobana Marjanovica. Pisze o tym trener Thorpe:

5) Chodźmy trzeci dzień z rzędu na SOR. Trzeci dzień od kiedy napisałem, że “dobrze że nie ma żadnych poważnych kontuzji w preseason”. Z cyklu “dobrze że nie ma żadnych poważnych kontuzji w preseason” pielęgniarz Charania informuje co następuje:

Stopa, lewa, złamanie. Czekamy na szczegóły. Choć Ben McLemore wygląda w preseason nad wyraz dobrze jako shooter, Gerald Green jest jednak automatem. I Rockets potrzebują automatów jak on, jak Eric Gordon, żeby obrony rywali nie węszyły w okolicach trumny za postprime’m Russella Westbrooka czy nie podwajały na szczycie kozłującego Jamesa Hardena. Będzie go brakować.

6) Po bardzo dobrym strzelecko meczu Coby’ego White’a w piątek (24 w piątek), przyszedł wreszcie cały, dobry mecz Chicago Bulls u mistrzów NBA z Toronto. No powiedzmy, że “mistrzów”, bo Raptors grali oczywiście bez Kawhi’a, ale też wolne dostali podróżujący z Japonii:

Więc oglądałem sprawdzając co tam na Twitterze słychać.

Nic nowego.

Bulls grali kilka godzin temu lepiej, bo grali wolniej. Nie wdali się w spartakiadę młodzieży, jak wtedy gdy kilka dni temu pisałem o ich meczu z Milwaukee. To młody zespół, jest komu biegać, co zaraz wyjdzie, ale mając Lauriego Markkanena i Wendella Cartera Juniora – który wrócił do gry, ale trafił tylko 1 z 6 rzutów – Bulls powinni rozwijać dominację w half-court i na niej polegać. Do takiej gry sprowadzać rywali. No ale są młodzi, a że Raptors nie wrócili się po zdobytym koszu:

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

20

KOMENTARZE

  1. “Niektórzy, jak James Harden, zatrzymują się na trzecim i nadal czekają”

    Serio? Teraz tak bedziemy sobie fiutki mierzyc?

    Czy mam rozumiec, ze CP3(ktory w PO jako pierwsza albo chociaz druga opcja nie osiagnal nic) jest zerem?
    Czy w takim razie Boston Celtics ’18 z Terrym Rozzierem sa lepsi od Hardena?
    A moze policzymy bilans LBJ vs GSW w ostatnich 3 latach(1-8 + brak awansu do PO, bo nie ziewam juz na wschodzie)?

    Jeden z najbardziej dominujacych graczy W HISTORII GRY.
    Gosc ktory ZAWSZE gra(29 opuszczonych meczy w ostatnie 7 lat, drogi Kawhiu).
    Gosc, ktory rok w rok wygrywa 50+ meczy NA ZACHODZIE(szanowna grupo allstarow konf. wschodniej).
    Gosc, ktory praktycznie w pojedynke ciagnie team i byl JEDYNYM zagrozeniem dla GSW(jego wysokosc, Krolu Purpurowo-Zloty).
    Gosc, ktory CO ROKU jest JESZCZE LEPSZY.
    Gosc, ktory powinien miec juz 3 albo 4 statuetki MVP – jego jedyna wada jest, ze ma za duzo “fanow” w mediach(BTW zaczynam rozumiec, czemu tak czesto wahluje sobie krocze pilka w meczu – tyle razy zostal wyruchany).

    @Maciek: gdy piszesz o tym co widzisz i wiesz to wszystko jest pieknie i ja sie tym NACIERAM. Wiec pytanie retoryczne: to jest Twoja opinia, czy powtarzanie pierdow umyslowych z espn/innych internetow?

    Uff, musialem to wyrzygac :)

    Pozdrawiam :)

    Lubię to: 21
    • Z dominującym to troszkę pojechałeś dopiero 2 sezon nie jest totalną dziurą w obronie i dlatego ma tylu fanów nie mówiąc o z dupy gwizdanych faulach to raz a dwa kogo obchodzi sezon regularny, np gdyby nie 5 mistrzostw San Antonio nikt nie podniecałby się że są 20lat w play-off i 18 razy wygrali powyżej 50spotkań.
      Albo sezon regularny Gfreaka był super mvp a play-off zweryfikowały dominację bez rzutu.

      Pozdrawiam w ten powyborczy chujoponiedziałek

      Lubię to: 5
    • Wszystko co napisałeś się zgadza, facet dominuje, masz rację. To co napisał Maciek też się zgadza, kiedy trzeba pokazać jaja, żeby grać o awans, Harden znika (via zeszłoroczne g5 i g6 bez KD, słynny już g6 przeciwko Spurs bez Kawhia). Wychodzi więc na to, że Maciek też ma rację ;)

      Lubię to: 5