Fantasy 6G: Taktyka punt – Mock Draft 6G

18

Na początek ogłoszenie – Dzisiaj wieczorem, o godzinie 21 trzeci i ostatni mock aukcyjny Szóstego Gracza z nagrodą od FB Ninja. Chętnych zapraszam. Zapisy według tej samej procedury co mocki wcześniejsze.

Na zdjęciu nic nie znaczący wynik draftu wg Yahoo – zwycięzca wg moich projekcji był tutaj w dolnej połówce tabeli.

(Czy jesteś już zapisany do naszej ligi???)

Mock nr 2

W pierwszym mocku starałem się przeprowadzić jedną z dwóch taktyk – punt jednej z kategorii lub grę w sposób zbalansowany. Byłem na tyle długo blokowany przez współgrających, że ostatecznie musiałem brać to co było, czyli 13 równych graczy.

Skoro wtedy wyszła wersja zbilansowana, tym razem przyszła pora na taktykę punt. W roto 9 cat oczywistym puntem jest odpuszczenie strat – jednak jest to trudne kiedy człowiek się nie chce zabijać o topowych graczy. Bez wydawania masy kasy na początku, ten punt przestaje być tak pociągający w draftach aukcyjnych – ma dużo większy sens w wężu. Biorąc pod uwagę że przy 20 drużynach ilość punktów do zdobycia jest bardzo duża (180 maks), pozostałe rodzaje puntu to są najczęściej takie rozwiązania na półtorej kategorii – olewamy całkiem jedną – np. FG%, a na straty patrzymy jednym okiem – trudno mieć elitarne straty robiąc bardzo dobrą drużynę, więc wszystkie punty poza punt TO to z reguły odpuszczanie tak ze 30 punktów ze 180, a nie 20. To i tak spokojnie wystarczy do wygrania 20 zespołowej ligi jeśli zostanie dobrze przeprowadzone.

Jedynym puntem który automatycznie poprawia straty przez co daje trochę punktów więcej, jest punt asyst. Przez to że jest odwrotnie skorelowany ze stratami to najłatwiejszy (poza samymi stratami) punt w roto 9 cat. Ma też podwójny sens, bo asysty to obok bloków najrzadsza i najdroższa kategoria. Właśnie ten punt w naszym drafcie przeprowadziłem… ale zanim o tym co i jak zrobiłem, parę rzeczy ogólnych.

Co to jest punt?

To olanie danej kategorii. Jeśli przeprowadzam punt asyst to nie znaczy że celowo dobieram graczy którzy są fatalni w asystach. Nie. Ja po prostu nie zwracam na nie uwagi. Mogę nawet w konsekwencji wylądować z przyzwoitą statystyką asyst na koniec, miłym przypadkiem. Jeśli chcesz sobie pomóc w wycenie takich graczy, najlepiej znajdź serwis statystyczny który pozwala wyłączyć podgląd danej kategorii, a nie tylko jej nie liczy do wartości gracza. Tak robimy na FB-Ninja. Dzięki temu że po zaznaczeniu puntu asyst ich nie widzisz, nie sięgasz intuicyjnie po graczy z ich niską ilością – po prostu pilnujesz pozostałych 8 kategorii. Dlatego nie lubię nazywać tego tankowaniem kategorii – tankowanie oznacza bycie w czymś celowo złym, a tu po prostu się tematem nie przejmujemy. Odpuszczamy walkę w danej kategorii i wykopujemy piłkę do przeciwnika oddając mu w niej inicjatywę (taki wykop w futbolu amerykańskim nazywa się właśnie… punt).

Przykład:

W moich projekcjach na FB Ninja Kyrie Irving jest Top13 graczem overall, z dużą częścią swojej wartości pochodzącą z 6,3 asysty na mecz. Algorytm wylicza dla niego wartość 37 dolarów (choć dla mnie wart jest 10-15 więcej – algorytm automatycznie dąży do taktyki zbilansowanej i zaniża wartości top20 graczy). W przypadku włączenia puntu asyst, Irving staje się dopiero 21 graczem w wybranym wariancie 8 cat (bez as), wartym według algorytmu już tylko 34 dolary. Jednocześnie wciąż daje świetną kombinację punktów, trójek i procentów. Dlatego mimo że nie dam za niego 45-50$ jak ktoś kto nie używa tego puntu, to jeśli spadnie mi w okolice 35-40 cały czas z przyjemnością go przechwycę. Asysty będą miłym bonusem który mam raczej w dupie, ważniejsze jest żeby straty były dobre.

Przykład 2:

Załóżmy punt bloków – drugi najpopularniejszy (bo są najrzadsze i najdroższe). Przewiduję dla DeAndre Aytona 1.2 bloku na mecz i top30 wartość wynoszącą 30$. W punt blk ma top45 wartość wynoszącą już 28$. Jednak jestem gotów za niego dać pełną wartość 28, może nawet dolara, dwa więcej, mimo że bloki są ważne dla jego value w projekcji. Czemu? Bo bloki są bezpośrednio skorelowane ze zbiórkami i FG%. Dlatego wciąż muszę zdobyć te kategorie, które przy odpuszczeniu blk są dla mnie nawet ciut ważniejsze niż zwykle – bo muszę ich bardzo pilnować. Dlatego nawet przy punt blk dam 30 za Aytona który daje blk – bo potrzebuję jego innych statystyk.

Dobra mam nadzieję że to jasne. O puncie pisałem już przy okazji pierwszego mocka.

Teraz kilka słów o rodzajach puntów:

  1. Straty – powstaje samoistnie kiedy nie myśląc o stratach wybierasz jak najlepszych graczy, bardzo intuicyjny
  2. Asyst – najłatwiejszy technicznie, bo równocześnie poprawia mocno straty. Do tego asysty choć powiązane z pkt, 3 i FT nie są z nimi powiązane tak mocno jak np. bloki z fg i zb, co ułatwia budowę drużyny
  3. Bloków – daje duże oszczędności finansowe, bo nagle nie bijesz się o ludzi którzy są w fantasy najdrożsi. Trzeba przy nim jednak bardzo uważać na bardzo mocno powiązane z blokami FG i ZB.
  4. Osobistych – Bardzo mocno zmienia wartości wielu graczy – w kategoriach procentowych i stratach gracze mogą być dużo bardziej ujemni niż w innych, co oznacza, że odpuszczenie osobistych nagle dramatycznie zwiększa wartość ludzi typu Gobert, Drummond, Simmons, Westbrook, Whiteside czy Capela. Przez to jest bardzo popularny, bo oczywisty. Trzeba przy nim uważać na to żeby się nie zapamiętać w centrach, a pobrać też odpowiednią ilość asyst i trójek.
  5. Zbiórki – wymaga dużego dbania o FG% i pozyskania kilku bardzo konkretnych graczy od bloków – typu Brook Lopez, Myles Turner, JaVale McGee czy Jonathan Isaac. Przy tym mocno faworyzuje guardów co od razu zagraża stratom. Niegłupi w kontekście zmiany wartości graczy, ale za to trudny w realizacji.
  6. Field Goal % – popularniejszy w head to head. Co prawda łatwy w założeniu, bo drastycznie większa wartość rozgrywających i snajperów, ale równocześnie gracze których wartość w takich przypadkach rośnie to z reguły fabryki strat, co oznacza że ten punt z reguły jest realizowany naraz na FG i TO, do tego trzeba przy nim uważać na zb i blk. Stąd jest technicznie w miarę trudny
  7. Trójki – dość solidnie wywraca tabelę a przez częściową korelację ze stratami też pozwala w miarę łatwo dbać o tę kategorię. To co jest w nim podchwytliwego to duża korelacja z punktami i osobistymi, jeśli robisz punt trójek to prawdopodobnie i tak będziesz musiał przejąć graczy je dających, żeby uratować punkty… co dramatycznie zmniejsza sens takiego puntu, zwłaszcza że specjalistów od trójek można znaleźć półdarmo w drugiej części draftu. No chyba że pójdziesz agresywnie w ludzi typu Giannis, Butler, Kawhi, Collins, DDR. Ale jest to relatywnie mała pula graczy, których wartość aż tak nie rośnie w przypadku tego puntu. W miarę łatwy i w miarę bezsensowny.
  8. Przechwyty – kategoria dość słabo skorelowana z pozostałymi ale celowy punt stl od początku jest w miarę bezsensowny, bo są jedną z najtańszych kategorii na rynku
  9. Punkty – potwornie trudny punt – punkty są potężnie powiązane z trójkami, asystami, osobistymi i po prostu dobrymi graczami. Ma za to sporo sensu w taktyce zbalansowanej, przez to że nie bierzesz w nim superutalentowanych graczy a zadaniowców, masz spore szanse na dobre straty, musisz tylko cały czas bardzo uważać na wyciągnięcie asyst.

Co się stało w naszym mocku?

Tutaj możesz obejrzeć pełne wyniki draftu.

Pomijam kwestie zabawne typu Jahlil Okafor licytowany jako pierwszy (!) za 2$, a DeAndre Jordan jako piętnasty za 5$.

Też sam przebieg raczej dla nikogo spoza draftu nie jest jakoś szalenie interesujący – ważne jest tylko że ludzie w miarę rozsądnie trzymali hajs, przez co w top50 było bardzo trudno o przeceny. Brawo!

To co zrobiłem żeby zrealizować taktykę puntu asyst może się za to komuś przydać.

Żeby miało to sens musiałem to jakoś zaplanować – plan w aukcji to klucz.

Miałem dwie możliwości – pozyskać punkty szybko i potem tylko dobierać graczy idących w przecenie przez słabe asysty – u nas to było trudne, bo każda gwiazda która mnie interesowała szybko wychodziła cenowo poza obszar który mi się podobał, lub drugą możliwość, zmodyfikować taktykę zbalansowaną tak żeby uzyskać osiem mocnych kategorii kosztem właśnie asyst.

Wybrałem tę drugą.

Pierwszym graczem którego pozyskałem był dopiero z 39. Pickiem John Collins. Wiedząc że odpuszczam asysty lub bloki miałem go na radarze przy obydwu taktykach, był dla mnie jednym z podstawowych graczy (drugim był Ayton). Jednak przy ilości dostępnych centrów w trzecim tierze tej pozycji wcale nie miałem zamiaru jakoś go przepłacać. Równocześnie w pewnym momencie zorientowałem się, że każda aukcja w którą wchodzę idzie mocno do góry. Dlatego kiedy Ayton którego mam ciut niżej poszedł za 41, a Drummond którego mam ciut wyżej poszedł za… 41, wiedziałem że przy Collinsie muszę lekko pozostałych zaskoczyć. Kiedy został poddany licytacji, od razu walnąłem 40$. Wiedząc że kasy na rynku ubywa i może gdybym zaczął od 30 to bym go przejął za 35-38… może. Rzucając 40, które było moją graniczną kwotą na Collinsa (w tym lekko zaniżonym wartościami algorytmie, w wersji punt asyst był wart 36), wiedziałem że wydarzy się jedna z dwóch rzeczy – albo go przejmę, albo pojawi się licytacja która może go wywieźć na poziom cenowy bliski 50$. Oba warianty mi się podobały. Skończyło się tak, że nikt nie podbił i zadowolony (choć myślący cały czas czy mogłem go mieć za 38) dodałem go do składu.

15 wyborów później dość oportunistyczne zgarnąłem Dedmona – zupełnie go nie planowałem, ale był tani – 10$ – i pasował do taktyki, a zaraz potem Thomasa Bryanta, którego, zwłaszcza w przyjętej taktyce puntu asyst był dla mnie wart tyle co Collins a kosztował ledwie 25$.

Zrobiło się zabawnie, na chacie hahahihi bo Wooden ma samych centrów i do tego przez kolejne 30 wyborów nikogo nie wziął. Zaczęły się pytania o taktykę, czy wiem co robię… standard. Jeśli gracie w sposób zbalansowany i do tego macie nieoczywisty plan musicie się przygotować psychicznie na coś takiego, żeby pod presją nie zrobić czegoś głupiego.

Potem w łapki wpadł mi SGA – idealny pod taktykę gracz z przypisaną pozycją PG, który co prawda daje asysty, ale jego wartość się na nich nie opiera – wziąłem go 30 wyborów po Bryancie… i kolejne 25 wyborów później, dopiero z numerem 113 wziąłem kolejnego gracza.

Jak łatwo zauważyć, bardzo długo siedziałem na hajsie, przez pierwsze 4 wybory nie dostając właściwie żadnych trójek i dopiero od SGA jakieś solidne przechwyty. To też trzeba znieść psychicznie i dopasować aktywność do taktyki. Pisałem wyżej że trójki są tanie… patrzcie o czym mówiłem.

Między wyborem 113 a 127 wziąłem po kolei Mikala Bridgesa, Danny’ego Greena, Terrence’a Rossa Marcusa Smarta i Bojana Bogdanovica za łącznie 67$. W ten sposób z ostatniego miejsca w trójkach i przechwytach, stałem się liderem w trójkach i topowym graczem w stealach. Dodałem do tego jeden błąd – dałem 14 $ na Wigginsa szukając punktów. Zamiast niego powinienem był zainwestować ten hajs w Harrisona Barnesa – też daje tylko punkty ale na lepszych procentach. Byłem jednak w buying frenzy, kupiłem Andrew w trakcie wspomnianego wyżej runu i pamiętajcie, kiedy zaczynacie czyścić rynek uważajcie żeby nie sprzątnąć przy okazji jakiegoś śmiecia – jak ja Wigginsa.

Na koniec dokonałem klasycznego uzupełniania składu – poprawiłem trochę nadszarpnięte przez strzelców FG i BLK Poeltlem, wziąłem wartego w moich wyliczeniach prawie dwa razy więcej Bertansa żeby jeszcze wzmocnić trójki i dodać kilka zbiórek, a na koniec klasyczny flier – Malik Monk – potencjalnie świetne punkty, a jak nie to w prawdziwej lidze szybki drop.

Co zobaczycie zaraz na screenie – wygląda na to że mimo wszystko za długo kisiłem hajs – dokładając parę dolarów do Wigginsa mogłem pozyskać np. Johnatana Isaaca i jakiegoś gracza dolarowego na koniec – drużyna wyszłaby dużo mocniejsza. To też wada taktyki zbilansowanej.

Na koniec tego średnio udanego dla mnie draftu wartości mojej drużyny wyglądały tak:

Wartość drużyny w wariancie 9 cat 238$ wg Ninja – zasługa taktyki zbalansowanej, z reguły udaje się przebić wtedy te 200$.

Wartość drużyny z puntem asyst 255$ wg Ninja – dość mało jak na punt, stąd jestem średnio zadowolony, tu powinno być 280-320, żeby się do tego draftu uśmiechnął. Też trochę wina konkurencji bo rywale dali radę i zmusili mnie do płacenia więcej niż chciałem.

Warto zauważyć w przypadku mojej drużyny, że, w ramach wypadku przy pracy nie byłem ostatni w puntowanej kategorii asyst, co na koniec dało mi zwycięstwo w mocku. Jak mówiłem – olewamy kategorię, a nie celowo ją psujemy.

Tabela wg Directions FB-Ninja – rozstrzygnięcie konkursu

Po stronie czytelników wygrał Maciek Misztal i jego drużyna 148$ Wigginsa. Brawo!

Warto zauważyć że zwycięzca bardzo ładnie zrealizował taktykę złagodzonego Stars&Scrubs – zamiast dwóch superdrogich graczy, przejął, w większości poniżej ceny, pięciu graczy z Top40-50, a następnie uzupełnił lepszym szrotem tak żeby wyrównać poszczególne kategorie statystyczne.

To jest serio wręcz podręcznikowa budowa takiej drużyny – 175$ na pięciu top graczy, 21 na kolejnych czterech na których musiał czekać bezczynnie prawie 100 wyborów, a na koniec cztery dolarówki. Idealnie, zwłaszcza w roto, gdzie w założeniu mamy nadzieję że ławka nie gra.

Zwycięzca w nagrodę dostaje roczną subskrybcję premium na serwisie FB-Ninja. Do draftu będzie teraz przystępował z przewagą dostępu do moich pełnych projekcji i narzędzi premium, w tym perły w koronie Ninja czyli Draft Toola – najlepszego dostępnego narzędzia draftowego na rynku.

Duże brawa!s

(Maciek, wyślij mi maila, żebyśmy mogli zrealizować nagrodę)

Jeśli ktoś też chciałby wygrać taką nagrodę – dziś wieczorem ostatnia szansa. Mam jeszcze jedną taktykę do zrealizowania, więc o godzinie 21 09.10 ruszy ostatni aukcyjny mock Szóstego Gracza. Także z nagrodą. Mamy już 10 chętnych, przydałaby się druga dyszka, zapraszam!

Zapisujemy się standardowo na maila

Staszewski.maciek@gmail.com

W temacie podajcie Mock 6G.

Zapraszam oczywiście i początkujących i pro, i tych co już brali udział i zwłaszcza tych co jeszcze nie brali.

Przypominam też o ruszających zaraz ligach Szóstego Gracza!

22

KOMENTARZE

  1. O kurde, jestem mega pozytywnie zaskoczony 5 miejscem (chyba, jak możesz daj tabelkę większa niż 320×240 px ;), do draftu wszedłem realnie o 22:20, wcześniej apka yahoo wczytała mi wersję draftu wężowego zamiast aukcji i 1.5h zajęło jej ogarnięcie się. Dobrze, że w tym czasie apka zdążyła mi przejąć tylko Westbrooka.

    Lubię to: 0