Wake-Up: Scary Terry z najlepszym +/- w Bostonie, Morey kontra całe Chiny

10
fot. NBA League Pass

Preseason miał się rozkręcić, ale rozkręci się dopiero w poniedziałek. W niedzielę mieliśmy dwa straszne blowouty klubów NBA na klubach nie z NBA, no ale na szczęście też mecz moich Charlotte Hornets w Bostonie, o którym więcej. Zapraszam już do Palmy, gdzie porozmawiamy o początku preseason, sobotnim Lakers-Warriors i rewelacyjnych Pacers, którzy prowadzą 2-0 w preseason Konferencji Wschodniej.

Maccabi Tel Awiw @ Memphis Grizzlies 88:123 (38-62) James Young 31 – Jackson Jr. 19
Charlotte Hornets @ Boston Celtics 106:107 (63-58) P.J. Washington 16 – Tatum 20
Los Angeles Clippers @ Shanghai 127:87 (63-34) Nunnally 31 – Harkless 16

1) W najciekawszym meczu trzeciego dnia preseason Kemba Walker podejmował w Bostonie już nie swoich, za to moich Cats:

Kroki (Tatum!), auty – nie grał czysto Boston, nie grał dobrze i na starcie pierwszej, i trzeciej kwarty. Celtics wyszli piątką Walker-Hayward-Tatum-Brown-Williams, czyli bez Smarta i bez Enesa Kantera, którzy weszli z ławką.

Mecz był tylko solidny, na szczęście trener James Borrego miał kilka trików w kieszeni. Pierwszym było wstawienie razem na parkiet bliźniaków-debiutantów Cody’ego i Caleba Martina, drugim – jak zapowiadał – pogranie razem na pozycjach 4/5 Milesem Bridgesem i rookie P.J’em Washingtonem.

I właśnie to ustawienie pozwoliło rozwijać ten mecz w kontrolowany przez chwilę blowout. Tak, blowout. Tak – przez chwilę. Szczeniak Washington, jako center, trafił dwie tróje ze szczytu, zaraz z lewego rogu nad Kanterem, doprawił to Bridges z prawego rogu i wieźliśmy się na takim spacingu do końca pierwszej połowy jak nie my:

A na drugą Bismack Biyombo wyszedł w piątce (Cody Zeller w 1poł.), zrobił trzy-cztery atletyczne zagrania pod obręczą Bostonu, poblokowaliśmy kilka side-picków wyższą obroną i nagle było 75:58 w bezapelacyjnie takim runie scalającym obie połowy, o jakim najwięksi fani Charlotte nawet przed pierwszym meczem preseason nie marzyli. Następnie Borrego w połowie trzeciej kwarty wstawił na parkiet pięciu z ławki i nie potrafiliśmy zdobyć punktu przez kilka lat.

Brad Stevens wstawił potem swoje dzieci i dzieci grały sobie w czwartej kwarcie, i Tacko Fall z nimi. Crunchtime był brzydki, czelendże nieudane, przerwy w grze w ostatniej minucie długie jak dygresje Pilcha i ostatecznie 107:106 dla Bostonu.

Podsumowanie? Proszę. Lubię Roziera kontrolowaną pasywność na pozycji nr 1: dbanie o to, żeby team wszedł w swoje sety. Absolutnie nie znoszę już nonszalancji Batuma, kocham kiedy Bridges i Washington dają nam niski wygląd i spacing. Kocham Bridgesa: miał kilka wielkich zbiórek, porzucał trochę, wyglądał już jak drugoroczniak, nie debiutant. Ale co z tymi zapalczywymi trójkami ciskanymi nagle przez Zellera? Przydałaby się korekta.

Trochę zimnego przysznicu też na hype Dwayne’a Bacona i niestety ponownie na hype Malika Monka, który kontuzjowany nie zagrał w tym meczu (palec). Best ability is availability.

Carsen Edwards kontynuował dla Celtics swoją impersonację Patty’ego Millsa. Miał znakomitą Ligę Letnią, w której trafiał powyżej czterech trójek w meczu. Robert Williams wyszedł w pierwszej piątce na centrze i grał jak ktoś kto nazywa się “Robert Williams”.

Washington rzucił 16 punktów, Bridges miał 12 punktów i 10 zbiórek, Rozier miał 9 punktów, 9 asyst, BEZ STRATY i najlepsze w meczu plus-minus +17. Dla Celtics Williams w 10 minut miał 2 punkty, 2 zbiórki i 2 bloki, Kemba 12 punktów, Tatum 20, Edwards 11 (3×3), Tacko 5 punktów w 8 minut i osiemdziesiąt sześć meksykańskich fal na trybunach.

Nie jestem przekonany czy to oklaskiwać, czy wklejać, więc jeśli nie jesteś przekonany – z jakichkolwiek powodów – by oglądać, to nie oglądaj:

Temat na dyskusję.

2) Niestety kontynuujemy poranek przykrą wiadomością. Kilka tygodni po tym jak David Blatt wyjawił, że cierpi na stwardnienie rozsiane, były trener Cleveland Cavaliers został zmuszony do porzucenia posady trenera Olympiakosu Pireus:

3) Tu mamy za to przedwiośnie zbrojnego konfliktu USA-Chiny. Chciałbym dać update – nie przemilczeć – w temacie tweetu Daryla Morey’a o Hongkongu. Szczerze jednak mówiąc nie znam jeszcze dokładniej sprawy. Chodzi chyba o jakiś protest niedpodległościowy Hongkongu, za którego poparciem Morey w sobotę rano naszego czasu tweetował

Jest to problem chińsko-amerykańsko i jak rozumiem hongkoski.

Pojawił się raport Niejakiego Gonzaleza z “The Ringer” (Męża Connie Fox, pozdrowienia dla fanów ATN), że Morey mógłby stracić pracę za jak rozumiem wspieranie walki o demokrację jak rozumiem hongkonżan, któremu zaprzeczył jednak Sam Amick, dodając, że jest to bez dwóch zdań gówniana sprawa.

Sprawę lepiej zna Sebastian:

Bardzo gorąco na linii Chiny – Houston Rockets

4) Znamy kilka nowych oficjalnych pomiarów wzrostu koszykarzy NBA. Liga nakazała drużynom pomierzenie graczy w skarpetkach, więc wyszło, że Zion Williamson mierzy 198 cm, a Draymond Green 196 cm, a ja wciąż 205. Są to oczywiście swego rodzaju sensacyjne, czy umniejszające graczom informacje. Z drugiej strony nie powinno dziwić to nikogo kto ogląda mecze NBA.

5) Los Angeles Clippers wygrali swój pierwszy sparing z Shanghai Sharks 127:87. Nie grał oczywiście Paul George i nie zadebiutował jeszcze Kawhi Leonard. JaMychal Green wyszedł w piątce, trafił trzy trójki i rzucił 13 punktów, Pat Beverley grał ledwie 12 minut, a Jerome Robinson miał 9 punktów i 8 asyst.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

19

KOMENTARZE

    • Podejrzewam, że Maciek może mieć pojęcie czym jest MS a ta skleroza to tylko taki osobliwy żart.Mogę też się mylić.Niestety, w dzisiejszym internecie linia pomiędzy ignorancją i niewiedzą a trollingiem i kpiarstwem jest tak zatarta, że czasem ciężko określić intencje wypowiedzi.

      Lubię to: 12
  1. Ciekawe jaki będzie pomysł na Tacko Falla w RS poza czasem garbatych – będzie pełnił rolę wieży na dorzucanie alley-oopa przy 0.2s do końca akcji? Zbiórki po rzutach wolnych na 20s przed końcem? Obrona gracza wznawiającego piłkę z autu w ostatniej akcji meczu?

    Lubię to: 5
  2. Wstawianie się za Hongkongiem na forum nie ma najmniejszego sensu. Chiny nie wypuszczą z rąk tej strefy wpływów, a powodów jest co najmniej kilka, z bardzo oczywistymi na czele. Kilka dni temu Chińska Republika Ludowa hucznie obchodziła 70. urodziny, manifestując swą potęgę, również militarną. Bynajmniej nie po to, by jakiś gruby Jankes bruździł i podkopywał ich pozycję na Ćwierkaczu. Kiedyś paru filmowców, w tym Scorsese, agitowało na rzecz wolnego Tybetu. Finał? Schowali mordę w kubeł, bo rynek chiński zamknąłby się dla nich bezpowrotnie. Chińska wierchuszka nie ulega wpływom świata zewnętrznego, a i naciski wewnętrze w postaci migracji ludzi i biznesu do Singapuru czy na Tajwan nie robią na nich wrażenia. Co z tego, że międzynarodowa pozycja Hongkongu straci na wartości? Siedemdziesiąt lat temu całe Chiny były w głębokiej dupie, mając na koncie 200 lat wielopłaszczyznowego kryzysu, a dziś? Dziś Chiny są potęgą, z którą nie należy zadzierać. Jak Morey się nie przymknie (a powinien, bo on i jemu podobni nic nie wskórają), to tamtejszy rynek wprowadzi embargo na markę Houston Rockets, a w 2047 roku Hongkong i tak straci tę częściową autonomię, po drodze ostentacyjnie i dla przykładu dostając ciężki łomot. Just it.

    Lubię to: 3
    • @Ćma
      Mam nadzieję że nie jesteś prawdziwym doktorem czegokolwiek bo aż strach się bać. Co do wpisu tego jak go nazwałeś grubego jankesa to tym się różnimy od Chin że u nas jest wolność jednostki i wolność wypowiedzi. I każdy ma prawo się pomylić, również Ty który wyjeżdżasz ze Scorsese twierdząc że schował/li mordę w kubeł bo by stracił finansowo. Otóż nie ignorancie, zrobili tak ponieważ Dalaj Lama poprosił go/ich o to. Dlaczego? Bo Chiny po prostu wprowadziły terror w stosunku do tybetańskich mnichów.
      Domyślam się że po prostu jesteś młody, ledwo może 20letni i nie było Cię na świecie kiedy Polacy walczyli o swoją godność/wolność w 1980/81, i później. Według Ciebie wtedy ten gruby jankes też miałby zamknąć mordę?

      Lubię to: 0
      • Panie, przeczytaj Pan ze spokojem raz jeszcze to, co napisałem wcześniej, bo chyba emocje wzięły górę nad rozsądkiem lub masz braki w elementarnej wiedzy związanej z tym, jak funkcjonujemy współczesny świat.

        Jeśli chodzi o mój wiek, myślę, że jestem już na tyle starym koniem, żeby znać polską interpunkcję. Kiedy jej uczyli, Ty pewnie stałeś na barykadach obok Jarka Kaczyńskiego. A po drugiej stronie było ZOMO.

        Lubię to: 0