Sitarz: Grupowi rywale. Wybrzeże Kości Słoniowej

5
fot. FIBA

Już w sobotę Polacy zagrają pierwszy mecz na Mistrzostwach Świata. To dobra okazja, żeby nieco bliżej przyjrzeć się grupowym rywalom. Na pierwszy ogień drużyna z Wybrzeża Kości Słoniowej, która w dwunastu eliminacyjnych meczach trafiła tylko 43% rzutów z gry i jako jedyny zespół z pięciu afrykańskich kwalifikantów (Nigeria, Angola, Tunezja, Senegal) popełniła więcej straty niż zaliczyła asyst.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

41

KOMENTARZE

  1. Odnoszę takie wrażenie, że wszystko zależy od pierwszego meczu. Jeśli wygramy i dobrze wejdziemy w turniej, to poprawi się wiara w siebie i bez problemów wyjdziemy z grupy. Na szczęście układ spotkań mamy korzystny, więc czemu nie?

    Lubię to: 7
  2. Dobry artykuł.
    Moje zdanie-nie jesteśmy żadnym faworytem w meczu z mężczyznami z Afryki.Włąśnie dlatego że ta kadra ma moim zdaniem jeden wielki feler i brak-atletyzm.Jak patrze na graczy takich jak Kulig teraz czy Karnowski wcześniej to nasuwa mi się pytanie-czy będąc zawodowym sportowcem,dla którego gra w swoją grę jest pracą,przez kupę lat nie można zrobić czegoś sensownego ze swoim ciałem?
    Wspomniana “przepaść intelektualna” pewnie jest ale nie zapominajmy-to nie są chłopcy grający w kosza bez butów w chmurach afrykańskiego piasku.To są jednak zawodowi koszykarze i jeżeli stłamszą nas fizycznością której moim zdaniem nam bezdyskusyjnie brakuje to bardzo się boję że “kultura gry”,egzekwowanie schematów itd. może nic nie dać.
    Chciałbym się mylić,ucieszę się jeśli będę musiał odszczekać ale ja dobrze tego nie widzę i jakiegoś wielkiego optymizmu u mnie brak.

    Lubię to: 3
    • Jako trener przygotowania motorycznego (grałem trochę w bakset do pewnego poziomu, obecnie pracuje między innymi z chłopakami u18 i u16) odpowiem na Twoje pytanie czy można “zrobić coś sensownego” ze swoim ciałem uprawniając zawodowo sport. Zaskakujące, ale otóż można;)

      Lubię to: 0