Między Rondem a Palmą (793): Serce offseasonu

12
fot. Oskar Pilch

Dziś w Palmie.

Dziś w Palmie rozmawiamy o MŚ w Chinach, które w tym roku wyjątkowo rozgrywane są w Japonii, o legacy Jeremy’ego Lina i poważnie o sprawie Kawhi/Nike. Sprawdzamy klasę naszej kadry, śledztwo dotyczące tamperingu i czy ludzie z Wałbrzycha zajawiają Wałbrzychem.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

49

KOMENTARZE

  1. Zgadzam się z Maćkiem, że kary finansowe nie ruszają miliarderów. Jeśli Frank przychodzi do Ballmera i mówi mu że zdobycie Kawhia będzie kosztować 10 milionów, to Ballz taki czek podpisuje bez mrugnięcia okiem.

    Lubię to: 2
    • Też tak sądzę. W ciągu 9 lat w NBA zarobił 50 milionów praktycznie zawsze będąc rezerwowym rozgrywającym. Do tego jeśli nie uda mu się dostać kontraktu w NBA, może na kilka lat przenieść się do Chin i pewnie zarobić kolejne 50 milionów.
      Z drugiej strony Lin też ma dobry wpływ na NBA, bo nawet jeśii gra po kilka minut w meczu, to wciąż jego nazwisko przyciąga przed ekrany wielu Chińczyków.

      Lubię to: 0
  2. Linsanity dobitnie pokazalo:
    a) jaki ogromny glod przyzwoitej-do-dobrej koszykowki jest w NY, oraz
    b) jak poteznym rynkiem NY jest – wystarczylo lekkie pierdniecie i pare zwyciestw i to byla historia(histeria?) nawet nie na cale Stany, ale caly swiat

    Natomiast faktycznie zboczenie zNYK-a na punkcie Jeremiego jest dla mnie legendarnie niezrozumiale. Gosc (poza bardzo “teczowymi”? fryzurami) zawsze byl w porzadku

    Lubię to: 1
    • Ale nigdy nie był wybitnym koszykarzem. Może o to chodzi w tym całym fenomenie?

      Był czymś nieprawdziwym. Tworem mediów. Marketingu. Reklamy. I przez brak wyniku sportowego ostatecznie został zweryfikowany.

      Linsanity było dłuższe niż na to zasługiwało.

      Lubię to: 4