Flesz: Errata do Palmy. God Damn Raptors!

1
fot, AP Photo

18 kwietnia 2015 roku Toronto Raptors po zajęciu czwartego miejsca w sezonie regularnym w Konferencji Wschodniej podejmowali Washington Wizards w pierwszym meczu pierwszej rundy playoffów. Mecz rozpoczął się w Toronto kilka minut po godz. 13. Raptors przegrali 86:93. Zdobyli tylko 86 punktów w 53 minuty gry, bo niestety doszło w tym meczu do dogrywki. Niestety, bo oto co napisałem wtedy wieczorem niedługo po tym meczu:

W sezonie regularnym Flesz poświęca takim meczom sześć zdań i mam ochotę na tym zdaniu skończyć.

To był fatalny mecz cały czas. Raptors mieli w nim pięć minut runu, Cierpiała mocno selekcja rzutowa Toronto i także to, że rzuty najzwyczajniej nie wpadały. Wizards mieli z kolei kłopoty ze spacingiem jak zwykle i trafili tylko 39,4% rzutów.

Kyle Lowry trafił 20% rzutów
DeMar DeRozan trafił 30% rzutów
Lou Williams trafił 25% rzutów
Terrence Ross trafił 27% rzutów

Czy to możliwe, że ten mecz utkwił mocno w mojej pamięci?

Rozmawialiśmy w ostatnich Palmach przynajmniej trzykrotnie o tym, że dla efektywności ofensywnej lepiej jest grać po jednym dniu przerwy, niż grać po dwóch czy trzech dniach wolnego. Różnica, w zależności od tego czy są to dwa czy trzy dni, oscyluje wokół minus 2,5 do 3 punktów na 100 posiadań. Im dłuższa przerwa, tym gorzej.

Rozmawialiśmy o tym na pewno jeden raz już w poprzednim tygodniu w kontekście pierwszych meczów play-offów: wygranej Bostonu u siebie z Indianą 84:74 (mecz rozpoczął się o godz. 13 lokalnego czasu; to istotne), porażek Toronto 101:104 u siebie z Orlando (późno, bo o 17; zapamiętaj to) i Filadelfii 102:111 u siebie z Brooklynem (początek o godz. 14:30). Pamiętam, że po zobaczeniu terminarza pomyślałem o tym, że o, mecz w Toronto nie będzie pierwszym meczem play-offów. Jest szansa, że Ty też o tym pomyślałeś. No ale Raptors raz jeszcze mecz otwarcia przegrali, więc zboczyliśmy do sąsiedniego tematu – do ich bilansu 2-13 w pierwszych meczach serii, 1-9 w ostatnich dziesięciu, z których większość u siebie.

Wróciliśmy do tematu teraz, gdy przed nami pierwsze mecze drugiej rundy playoffów Konferencji Wschodniej. Spekulowałem o tym głośno w tym tygodniu, że kombinacja gry po kilku dniach przerwy i gry o innej niż zazwyczaj, wczesnej porze zupełnie wyrzuca zawodników z ich rytmu życia, a presja związana z grą na swoim parkiecie może w trakcie meczu – kiedy mecz oglądają kibice zawiedzeni poziomem ofensywnym swojej drużyny – przerodzić się w dodatkowe nerwy (m.in. na bazie wyników pracy naukowej o tym, że w sytuacjach stresowych/crunchtime gracze trafiają wolne gorzej u siebie niż na wyjeździe). Przyznaj, że wygląda jakby miało to sens.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

33

KOMENTARZE