Goodbye, D-Wade. Auf Wiedersehen, Dirk. Pożegnanie starej gwardii

4
fot. NBA League Pass

Spóźnione słowo na niedzielę, więc będzie nieco nostalgicznie. Nie może być inaczej, gdy z NBA żegnają się Dwyane Wade i Dirk Nowitzki. Od czasu zakończenia kariery przez Tima Duncana („Paul Pierce sucks!”) nie było w końcu w lidze ważniejszych pożegnań. Wypada więc napisać choć kilka zdań.

Playoffy playoffami, ale ciężko jest przejść obojętnie obok odejścia graczy, którzy w sumie zaliczyli 27 nominacji do All-Star Game, 20 wyborów do składów All-NBA, a przy okazji zdobyli 4 tytuły mistrzowskie i w dodatku dwukrotnie stawali naprzeciwko siebie w finałach.

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułMiędzy Rondem a Palmą (748): Niedziela Palmowa
Następny artykułWake-Up: Blazers w końcu wygrali mecz w playoffach

4 KOMENTARZE

  1. Wiadomo-co byłoby gdyby Sabonis wcześniej,Manu,Gasol…
    Jak dla mnie,jeśli chodzi o Europejczyków w NBA nikt nie jest nawet blisko.Zreszta,co tu mówić o Europejczykach.Tacy goście jak Dirk nie podpadają pod kanony.
    Unikalny,jedyny w swoim rodzaju gracz.

    Lubię to: 7