Dniówka: Hawks nie muszą przegrać wymiany Doncić/Young. Bucks bez Brogdona

4
fot. Brian Rothmuller / Newspix.pl

Atlanta Hawks podjęli spore ryzyko w dzień draftu decydując się na transfer z Dallas Mavericks, ale uznali, że większą wartość dla nich będzie miał Trae Young w pakiecie z kolejnym wysokim pickiem w drafcie niż sam Luka Doncić. Początkowo nie wyglądało to dobrze, kiedy Luka szturmem podbił NBA, wyrastając na ulubieńca kibiców i zdecydowanego faworyta do Rookie of the Year. Ale Young z czasem również się rozkręcił, jest drugim najlepszym debiutantem sezonu, a prowadzony przez niego młody zespół prezentuje się lepiej niż można było oczekiwać.

Przypomnijmy, że jeszcze przed sezonem Hawks wydawali się faworytem wyścigu po piłeczki i niemal pewniakim do znalezienia się co najmniej w trójce najgorszych drużyn (bo też nie ukrywali, że będą tankować. Oddali swojego najlepszego strzelca Dennisa Schrodera za kontrakt Carmelo Anthony’ego). Okazało się jednak, że wcale nie mają aż tak słabej drużyny, jak to wyglądało na papierze, a też ich konkurenci dużo mocniej tankują i ostatecznie Hawks najprawdopodobniej skończą na piątej pozycji w odwróconej tabeli. To nieco komplikuje plany zdobycia czołowego numeru w drafcie, ale dobra gra drużyny daje nadzieję, że zaczyna tworzyć się fundament przyszłości Hawks.

Trae od samego początku był bardzo pewny siebie i nie unikał porównań do Doncica, przekonując, że w przyszłości to on będzie lepszym zawodnikiem. Jeszcze na początku stycznia brzmiało to po prostu śmiesznie i nadal można mieć poważne wątpliwości, ale Youngowi już udało się nieco podgonić Donica, sprawiając, że wyścig po ROY przestał być jednoosobowy. On potrzebował nieco więcej czasu, żeby przystosować się do NBA i wyregulować swój celownik, trafiając mniej niż 30% rzutów za trzy w pierwszych miesiącach. Początkowo popisywał się głównie swoim przeglądem pola i umiejętnościami kreowania kolegów (z średnią 7.7 jest zdecydowanym numerem jeden w asystach wśród rookies). Ale w drugiej części sezonu wreszcie się rozstrzelał i zaczął pokazywać pełnię swoich możliwości. To jak groźny potrafi być jego rzut i jak może rozciągać grę swoim niesamowitym zasięgiem. Od lutego zdobywa średnio 23 punkty, trafia 2.8 trójek przy skuteczności 41%, zbiera 4.7 piłek i zalicza 8.7 asyst, a Hawks w tym okresie zanotowali bilans 8-13. Potwierdza swój potencjał, będąc graczem jakiego oczekiwali w Atlancie (łącznie z tym, że jego skromne warunki fizyczne są problemem w obronie) i materiałem na gwiazdora, wokół którego można budować drużynę.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

14

KOMENTARZE

  1. Żadne wielkie nazwisko nie podpisze latem kontraktu z Hawks. Mogą kusić obiecującym Youngiem i Collinsem czy maksymalnym kontraktem, ale to jednak Atlanta. Ludzie chcą grać w NYC, w LA, San Francisco…napewno nie w Atlancie.

    Lubię to: 3