Dniówka: Hawks nie muszą przegrać wymiany Doncić/Young. Bucks bez Brogdona

4
fot. Brian Rothmuller / Newspix.pl

Atlanta Hawks podjęli spore ryzyko w dzień draftu decydując się na transfer z Dallas Mavericks, ale uznali, że większą wartość dla nich będzie miał Trae Young w pakiecie z kolejnym wysokim pickiem w drafcie niż sam Luka Doncić. Początkowo nie wyglądało to dobrze, kiedy Luka szturmem podbił NBA, wyrastając na ulubieńca kibiców i zdecydowanego faworyta do Rookie of the Year. Ale Young z czasem również się rozkręcił, jest drugim najlepszym debiutantem sezonu, a prowadzony przez niego młody zespół prezentuje się lepiej niż można było oczekiwać.

Przypomnijmy, że jeszcze przed sezonem Hawks wydawali się faworytem wyścigu po piłeczki i niemal pewniakim do znalezienia się co najmniej w trójce najgorszych drużyn (bo też nie ukrywali, że będą tankować. Oddali swojego najlepszego strzelca Dennisa Schrodera za kontrakt Carmelo Anthony’ego). Okazało się jednak, że wcale nie mają aż tak słabej drużyny, jak to wyglądało na papierze, a też ich konkurenci dużo mocniej tankują i ostatecznie Hawks najprawdopodobniej skończą na piątej pozycji w odwróconej tabeli. To nieco komplikuje plany zdobycia czołowego numeru w drafcie, ale dobra gra drużyny daje nadzieję, że zaczyna tworzyć się fundament przyszłości Hawks.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułWake-Up: Rozpędzeni Spurs pokonali Warriors. Thomas wrócił do Bostonu. Dirk wyprzedził Wilta
Następny artykułFlesz: Zdrowie jest najważniejsze

4 KOMENTARZE

  1. Żadne wielkie nazwisko nie podpisze latem kontraktu z Hawks. Mogą kusić obiecującym Youngiem i Collinsem czy maksymalnym kontraktem, ale to jednak Atlanta. Ludzie chcą grać w NYC, w LA, San Francisco…napewno nie w Atlancie.

    Lubię to: 3