Dniówka: Wolves nie chcieli Fultza, czy to Sixers udało się go zatrzymać?

4
fot. Anthony Souffle / Newspix.pl

Blisko dwa miesiące trwała drama wokół Jimmy’ego Butlera czekającego na transfer z Minnesoty Timberwolves. Tom Thibodeu długo się opierał, nie chcąc tracić swojego ulubionego zawodnika i po części dopiął swego, bo zmusił go, żeby jeszcze na chwilę wrócił do drużyny. Butler rozpoczął sezon u boku Karla Townsa i Andrew Wigginsa, podczas gdy Thibs próbował wszystkim udowodnić, że to całe zamieszanie nie musi mieć znaczenia na parkiecie i Jimmy pomoże im wygrywać. Potrzebował 13 meczów, żeby dojść do wniosku, że nie ma sensu dłużej tego ciągnąć.

Wolves dopiero co zakończyli 5-meczową trasę z kompletem pięciu porażek. Butler jedno z tych spotkań opuścił, żeby zadbać o swoje zdrowie, a po ostatnim meczu w Sacramento narzekał na to, że spędza na parkiecie po 40 minut i mówił o swojej frustracji kolejnymi porażkami. Atmosfera w drużynie była tylko coraz gęstsza, zawodnicy byli zmęczeni tym ciągłym zamieszeniem i podobno wewnątrz Wolves odbyły się dyskusje czy może nie lepiej odsunąć Butlera od zespołu do czasu wymiany. Coraz poważniejszym problemem była także strona biznesowa fukcjonowania klubu, ponieważ niezadowoleni z sytuacji drużyny kibice nie wypełniali Target Center. Jak na razie tylko na mecze w Atlancie przychodzi mniej ludzi. Natomiast teraz Wolves wchodzą w serię, podczas której 10 z najbliższych 12 spotkań rozegrają na własnym parkiecie. Ta perspektywa, plus te kolejnych pięć porażek, sprawiły że nawet Thibs nie mógł już udawać, że nic się nie dzieje. I w końcu postarał się, żeby wreszcie znaleźć transfer.

Maciek i Piotrek już sporo napisali o tej wymianie, dlatego dodam tylko kilka kwestii, o których warto jeszcze wspomnieć.

* Philadelphia 76ers pojawiała się w kontekście Butlera od samego początku, ale potem mieliśmy doniesienia, że Wolves chcieli od nich dostać Ben Simmonsa i na tym ich zainteresowanie negocjacjami z Thibsem miało się skończyć. Ostatecznie oddali Dario Sarcia i Roberta Covingtona. Markelle Fultz pozostał w Philly. Wcześniej wydawało się, że to właśnie on będzie kluczowym elementem jakiejkolwiek większej wymiany, jeśli Sixers się na taki ruch zdecydują. Ale jeszcze w czasie wakacji nie udostępnili Fultza w rozmowach ze Spurs o Kawhim Leonardzie (ale też może Spurs w ogóle o niego nie pytali). Ciekawe czy teraz to oni nie chcieli go oddać, nadal wierząc w jego potencjał, czy Wolves nie byli nim zainteresowani? Teoretycznie pasowałby do Townsa i Wigginsa jako element młodego trzonu. Wolves mieliby wtedy aż trzech graczy wybranych z pierwszym numerem w pięciu ostatnich draftach. Może w ten sposób zrekompensowaliby sobie oddanie Zacha LaVine’a i Lauriego Markkanena do Chicago Bulls. Ale co z tego, że Fultz był jedynką, skoro teraz cały czas nie gra jak materiał na przyszłą gwiazdę? Jest tu nadal zbyt dużo znaków zapytania, dlatego sięgniecie po niego byłoby dużym ryzykiem dla Wolves. Albo może Thibs wolał po prostu sprawdzonych graczy, którzy pomogą mu już teraz, zamiast pracować nad rozwojem Fultza. Bo nawet jeśli on kiedyś wyrośnie na świetnego zawodnika, to Thibodeau już pewnie nie będzie wtedy trenerem Wolves.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

21

KOMENTARZE

  1. Poczekam oczywiście na weryfikację przez boisko, ale dla mnie to jest póki co lose-lose wymiana. A największym przegranym jest Makrela Fultz.

    Wiggins i Towns nie są jeszcze gotowi, żeby dać im dobrych role players i ot, już będą stanowić trzon zwycięskiej drużyny. Mogą nigdy nie być, patrząc choćby po tym sezonie. A skoro o wymianie ponoć dyskutowali głównie właściciele, to IMO Fultz powinien przede wszystkim zmienić drużynę i miasto. Przecież to nie jest tak, że kosmici zabrali mu moce, jego problem siedzi w głowie (lajkował nawet posty o problemach psychicznych) i w PHI z tego nie wyjdzie. Zakopią go całkiem, już to robią. Tercet Simmons-Fultz-Butler to może być powtórka z Rondo-Wade-Butler. A tak, paradoksalnie, może na dobre wyszła by mu przeprowadzka i uczenie się od Thibsa (jak on by mu zaufał to na zawsze) i Rose’a (jaki inny mentor lepiej wytłumaczy mu trudy kariery koszykarza). Tak warunkami i stylem nawet go przypomina.

    Do tego Saric i można budować młodą drużynę na okienko za 3-4 lata. IMO więcej sensu. Więcej potencjału / ryzyka / zabawy / nagrody.

    Tak samo dla 76ers. Piątką Simmons-Reddick-Butler-Covington-Embiid jarałbym się mocarnie. Dwóch kreatorów, dwóch strzelców i JoJo. Parę roszad (Korver) i idą po Warriors już teraz / za rok. A z Fultzem ich talenty i możliwości się nie maksymalizują. Dla mnie to był bad day w NBA.

    Lubię to: 18
    • Wg mnie jest zbyt wcześnie żeby oceniać tę wymianę w kategoriach porazki obu drużyn.Sukcesu zresztą też nie ma co ogłaszać.Minnesota prawdopodobnie ma dużo niższy sufit i szanse na coś więcej niż 2 runda są iluzoryczne ale każdy chyba wie, że ruchy z Butlerem były nieuniknione a wymiana po Covingtona i Sarica to bezpieczny i rozsądny krok.Trudno odgadnąć intencję w stosunku co do Fultza.Czy jego wartość została przeszacowana przez 76ers, którzy nadal widzą w nim materiał na All Stara czy może Timberwolves traktują go jako zbyt dużą niewiadomą?Póki co, rzeczywiście może się okazać, że jego potencjał podobnie jak Okafora czy Noela zostanie w Filadelfii zaprzepaszczony. Jednak jeśli 76ers dojdą co najmniej do Finałów Konferencji a Butler pdopisze z nimi nowy kontrakt to ciężko będzie traktować ten deal jako porażkę.

      Lubię to: 4
  2. No Fultz wygląda strasznie. Domyślam się, że w NCAA nie mógł być taki słaby jak jest teraz. Kłopoty psychiczne kłopotami psychicznymi i nie chcę ich lekceważyć ale widziałem jak wykonuję rzuty osobiste. On jest tak w dupie ze swoją grą, że to jest niesamowite. Wygląda dzisiaj jak mega bust, jak drugi Bennett. Gdyby nie był nr 1 w drafcie, mógłby w ogóle nie grać. Pewnie zmiana otoczenia mogłaby mu pomóc ale sam sobie też mógłby pomóc, gdyby przychodził do gry. Reasumując, ja na miejscu Wolves nie chciałbym Fultza.

    Lubię to: 0