Przed sezonem 2018/19: Czy Rockets znowu zaskoczą?

5
fot. twitter.com/CP3

Kiedy Mike D’Antoni objął posadę trenera w Houston Rockets i zapowiedział, że James Harden przejmie rolę rozgrywającego, dużo było wątpliwości czy ten plan rzeczywiście zadziała. Ale Rockets rozegrali świetny sezon, byli trzecią najlepszą drużyną NBA, a Harden najlepszym asystującym i drugim w głosowaniu na MVP. Później, kiedy w zeszłym roku ściągnęli Chrisa Paula znowu pojawiło się mnóstwo głosów wątpiących, że CP i Harden będą w stanie razem dzielić się piłką i stworzą zespół, który realnie zagrozi Golden State Warriors. Ale wygrali najlepsze w historii klubu 65 meczów, w Finale Zachodu prowadzili 3-2 zanim Paul wypadł z gry, a Harden otrzymał nagrodę MVP.

“Naszym zadaniem jest udowodnić, że się mylą. I robiliśmy to w dwóch poprzednich latach.” – w ten sposób trener D’Anton w sierpniu odnosił się do krytycznych opinii odnośnie zmian w składzie Rockets podczas tegorocznego offseason.

Ten poprzedni świetny sezon zakończył się dużym niedosytem, dlatego oczekiwano, że w czasie wakacji Daryl Morey wymyśli coś, żeby wzmocnić zespół i ustawić go w jeszcze lepszej pozycji przed podjęciem kolejnej próby zrzucenia mistrzów z tronu. Perspektywy dodania LeBrona Jamesa były odległym marzeniem, ale nawet tego nie można było wykluczyć. W Houston miało wydarzyć się coś dużego, mieli być jeszcze lepsi… stąd też jeszcze większe było rozczarowanie, kiedy odeszli Trevor Ariza i Luc Mbah a Moute, a największym nowym nazwiskiem jest mający za sobą kiepski sezon Carmelo Anthony. Nie tego spodziewaliśmy się po drużynie, które była (i nadal jest?) największą nadzieją ligi na to, że może jednak uda się zatrzymać tę nieuniknioną dominację Warriors. Ale skoro w dwóch poprzednich latach Rockets bardzo skutecznie zamykali usta krytykom, grając dużo lepiej niż oczekiwano, może zrobią to ponownie i znowu nas zaskoczą?


Zacznijmy od tego, że sukces z poprzedniego sezonu Rockets w główniej mierze zawdzięczali bardzo dużej poprawie swojej obrony. Pod względem defensywnej efektywności uplasowali się na szóstym miejscu, podczas gdy jeszcze rok wcześniej znajdowali się na końcu drugiej dziesiątki (18). Dołączyli do grona najlepiej broniących drużyn równocześnie utrzymując drugi najlepszy atak ligi, co zapewniło im najwyższy wskaźnik NetRtg (8.5). Już nie opierali się tylko na trójkach czy popisach Hardena, ale byli świetnie zbilansowaną drużyną po obu stronach parkietu, która potrafiła wygrywać także obroną. Natomiast Ariza i Moute odgrywali w tym wszystkim bardzo istotną rolę jako two-way playerzy, a także wingmeni pozwalający switchować i dający trenerowi mnóstwo pola manewru przy konstruowaniu niskich ustawień. To przede wszystkim było kluczowe w pojedynku z Warriors, aby przeciwstawić się Hamptons Five.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

26

KOMENTARZE

  1. Czy to miałoby aż takie duże znaczenie dla schowania w obronie Carmelo, że Bzdelik go dobrze zna, bo trenował go w jego debiutanckim sezonie w Denver? Ile to było lat temu – z 15? Przez ten czas to przecież już zupełnie inny zawodnik, na innym poziomie, inaczej myślący. To trochę tak, jakby ktoś przyszedł teraz ze mną pracować i mój przełożony by powiedział, że super, on mnie dobrze zna, bo razem kończyliśmy szkołę średnią.

    Lubię to: 7
  2. “CRUCH TIME”, “NA WZAJEM” – CO TO SĄ ZA TWORY? I PO ANGIELSKU, I PO POLSKU ŹLE… ADAM! MASZ CZAS, ŻEBY TO DOPRACOWAĆ, JESZCZE NIE MA GORĄCZKI SEZONU…!

    PS. I NIE PISZĘ CAPS LOCKIEM, TYLKO UŻYWAM WASZEGO FONTU DO CYTATÓW. TEŻ DO ZMIANY!

    Lubię to: 5