Kolanowski: Sezon(y) polowań na niedźwiedzie (II)

3
vancouversun.com
vancouversun.com

Późną jesienią 1995 r. rozpoczął się jubileuszowy 50. sezon NBA. Był wyjątkowy z wielu powodów. Fani Chicago Bulls zapamiętają go jako początek nowej mistrzowskiej trylogii z rekordowymi wówczas 72 wygranymi w tle. Z kolei sama liga uczciła swoje święto poprzez dodanie dwóch nowych drużyn do swojego grona. Niestety jedna z nich nie zagrzała zbyt długo miejsca w swojej oryginalnej siedzibie.

Więcej o okolicznościach powstania klubów NBA w Kanadzie możesz przeczytać w pierwszej części tekstu.

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułWymiana: Rockets w końcu pozbyli się Ryana Andersona
Następny artykułDniówka: Lakers dogadali się z Luolem Dengiem i są już gotowi na wakacje 2019

3 KOMENTARZE

  1. Z tymi statystykami to niezłe jaja, zawsze myślałem, że w NBA nie przejdą kanty z nabijaniem komuś sztucznych statystyk, a tu proszę, to się nazywa podwójna księgowość, jedna zbiórka, czy asysta w rzeczywistości a w box scors wpisujemy dwie, trzy. Ciekawe, czy dzisiaj też są jakieś kluby, gdzie sztucznie nabija się osiągnięcia indywidualne graczy. Szkoda, że losy Vancouver tak się potoczyły. Nie wiem, czy to tęsknota za młodzieńczymi latami, czy suma wypitych piw, ale słucham sobie Antyradia, czytam artykuł i szkoda mi, że w lidze nie ma takich ekip jak Vancouver, czy Seattle.

    Lubię to: 3