Big3: Koniec sezonu regularnego. Maggette i spółka na pierwszym miejscu


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 11 sierpnia 2018
zimbio.com

zimbio.com

Ostatnia kolejka spotkań Big3 już za nami. Po świetnym finiszu sezonu to jednak zespół Power, a nie 3-Headed Monsters zajął pierwsze miejsce w tabeli. Poznaliśmy też już ostateczne pary w playoffs oraz liderów w poszczególnych kategoriach indywidualnych.

Fakt,  że to właśnie gracze Nancy Lieberman – jedynej pani trener w lidze, a kiedyś świetnej koszykarki, która grała jeszcze w WNBA w wieku 50 lat (a duuużo wcześniej ponoć dawano jej szansę w L.A. Lakers) – kończą rozgrywki z najlepszym bilansem nie jest jakimś wielkim zaskoczeniem. Właściwie przesądzili o tym już przed tygodniem, kiedy w meczu na szczycie pokonali swoich bezpośrednich rywali 3-Headed Monsters. Wczoraj Power musieli właściwie już tylko postawić kropkę nad “i”, stając do boju z Ball Hogs – przedostatnią ekipą w lidze. Obeszło się bez niespodzianek i za tydzień rozpoczną walkę o tytuł spotkaniem z 3’s Company.

Jest to spory sukces zespołu, którego kluczową postacią jest Corey Maggette. Pamiętamy go jako umięśnionego skrzydłowego rodem z Duke Mike’a Krzyżewskiego, gdzie grał u boku choćby Eltona Branda. Dziś Maggette a.k.a. “The Ghost” jest blisko 40-letnim wciąż niczego sobie atletą, który z sukcesem wrócił do zawodowej koszykówki (Big3 to w końcu nie liga amatorska) po kontuzji zerwania Achillesa przed rokiem.

Takie powroty zawsze budzą podziw. Maggette o mało co nie został w tym roku nawet królem strzelców. Ostatecznie przegrał ten wyścig minimalnie w samej końcówce z Rickym Davisem z Ghost Ballers (137 do 135 w całym sezonie).

W drugiej parze 3-Headed Monsters zmierzą się z Tri-State Nate’a Robinsona i Amar’e Stoudemire’a.

Mahmoud Abdul-Rauf już jest gotowy. Wczoraj znowu był wielki i rzucił przeciwko Ghost Ballers 19 punktów, a jego siwe włosy na brodzie nawet nie były zmierzwione od nadmiaru potu. On nie ma pojęcia co to starość. Młodość jest stanem umysłu.

W bezpośrednim pojedynku dwóch najlepszych zbierających Reggie Evans okazał się lepszy od Carlosa Boozera. Wczoraj zebrał z tablicy 12 piłek i ostatecznie wygrał tę klasyfikację, mając na koncie 82 zbiórki w całym sezonie (Boozer miał ich 77).

W innych czołowych kategoriach wygrywali m.in. Chris Andersen (bloki), David Hawkins (asysty i przechwyty) oraz DeShawn Stevenson (suma celnych rzutów za 3 punkty). Pełne statystyki można znaleźć tutaj.

Przyjrzyjmy się bliżej wczorajszym wydarzeniom z Duluth, na przedmieściach Atlanty. Terminarz zatoczył pełne koło i zobaczyliśmy dokładnie te same pary jak w pierwszym weekendzie rozgrywek w Houston 22 czerwca. Jednak nie w każdym przypadku zwyciężał ten sam zespół co poprzednio.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

20

Skomentuj