Między Rondem a Palmą (651): Grażyna, chyba się przejaśnia


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 11 lipca 2018
fot. trojmiasto.pl

fot. trojmiasto.pl

Dziś w Palmie

Próby Marsylianki. Dziś w Palmie wspominamy nasze wakacje nad wodą i pod górą. Żartem i śmiertelnie poważnie. Krytycznie o prasie, ośrodkach wypoczynkowych, polanach górskich, Szpakowskim, ale za to pogodnie o tym w jaki sposób siebie podejść, żeby potem nie bać się psów.

Rozmawiamy o problemie wieku Warriors, Rodney’a Hooda wolnej agenturze, końcu kariery Kyrie’ego Irvinga i o tym jak czytać bokskory Ligi Letniej.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

40

Komentarze

  1. Zdzis

    11 lipca 2018 o 10:22

    Nie żebym się chwalił, ale trochę tak: https://szostygracz.pl/2018/06/18/mrap-641/

    “Zdzis
    18 czerwca 2018 o 10:16
    Francja gra kaszę, strzela bramki psim swędem -> wygrają mundial. #takbędzie”

    Lubię to: 4
  2. 40+

    11 lipca 2018 o 11:32

    O ile mnie pamięć nie myli to wśród motocyklistów jest fama, że w Karpaczu motocykle to chodliwy towar. Lepiej omijać 😉

    Lubię to: 3
  3. BigTeppa

    11 lipca 2018 o 14:48

    Alex Caruso dziś dimy rozdawał. Dobry grajek.

    Lubię to: 3
  4. kaligula52@o2.pl

    11 lipca 2018 o 15:46

    Ej, w Cisnej podejście do bacówki pod Honem też sprawia,że wylatuje ze mnie potok przekleństw ( mruczanych pod nosem ) typu: ,,k…a,zachciało się noclegu w bacówce jakbyśmy nie mogli kwatery w mieście wynająć”. Zawsze. W ten sposób wyzwalam z siebie resztki energii, które pozwalają mi dowlec się do bacówki. A później gdy pomyślę o pokonaniu tej trasy jeszcze raz już brak mi sił by po prysznicu i kolacji wyjść do Siekiery.

    Lubię to: 2
  5. mopearls15

    13 lipca 2018 o 12:54

    Eeh cepry…

    Lubię to: 1

Skomentuj