Sitarz: Obserwacje (6): Pierwszy mecz Finałów

2
fot. newspix.pl
fot. newspix.pl

Mecz numer dwa o 2:00.

Środkowi Golden State

Jest sens grania klasycznym centrem przeciwko Cavaliers jeśli popatrzymy na to z następującej perspektywy – ci gracze są tak samo bądź podobnie silni jak LeBron James, na którego zmieniają krycie w pick-and-rollach 3-5 i 4-5.

James mija ludzi, ale w wieku 33 lat i po rozegraniu ponad 100 meczów przede wszystkim przy użyciu siły. Rozpycha się, pracuje ramionami (być może nielegalnie) i barkami, często opiera ciało na biegnącym obok obrońcy i w ten sposób zyskuje lepszą pozycję. Nie mija serią crossów jak Irving. James Harden dysponuje lepszym (szybszym!) kozłem. Jednak żaden obwodowy gracz na świecie (bądź regularnie tam występujący) nie dysponuje taką siłą.

Durant, Curry, Green – LeBron przepycha ich z łatwością. Iguodala? Przekonamy się. Wysokich? No właśnie. Nie możesz być tego pewien jeśli tylko utrzymają pozycję i zmuszą Jamesa do rzutu po koźle – jak parę razy McGee i West, jak nawet Looney. I nie dlatego, że James nagle zalicza fizyczny dołek, ale w pewnych elementach wychodzi wiek, a przede wszystkim zarządzanie energią.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

18

KOMENTARZE

  1. Po tym tekście jestem jeszcze bliżej tezy, że Cavaliers mogą w najlepszym przypadku zagrać tylko niewiele lepiej, niż w game 1. Warriors za to mogą albo pójść mocno w górę albo pozostać na podobnym poziomie i to właściwie od nich zależy, jaką serię zobaczymy.

    Znakomity tekst Piotr, jak zwykle.

    Lubię to: 14