Wake-Up: Game 7 i ósme z rzędu Finały dla Króla

48
fot. League Pass
fot. League Pass

Brawo Boston Celtics. Brawo Brad Stevens. Brawo Jayson Tatum. To była wspaniała historia. Osiągnęli w playoffach dużo więcej niż ktokolwiek przypuszczał, tylko jedno zwycięstwo dzieliło ich od wielkiego Finału, ale LeBron James.

Wschód nadal należy do najlepszego koszykarza na świecie.

LeBron James po raz kolejny zrobił to, czego wszyscy od niego oczekiwali. Rozegrał rewelacyjne spotkanie w Game 7, przyczyniając się do pierwszej w tych playoffach porażki gospodarzy na parkiecie TD Garden i już po raz ósmy z rzędu wygrał swoją konferencję. Dokonał wielkiej rzeczy wprowadzając do Finału tych rozczarowujących Cleveland Cavaliers. Drużynę, której drugim najlepszym zawodnikiem decydującego meczu Finałów Wschodu był Jeff Green… I kto się teraz śmieje z Jeffa Greena?

Cleveland @ Boston 87:79 (4:3)

Jak przystało na Game 7 to był prawdziwy mecz walki i po raz pierwszy w tej serii obejrzeliśmy bardzo wyrównany pojedynek. Obie drużyny uzbierały tylko 166 punktów, trafiając niecałe 22% wszystkich rzutów za trzy. Celtics mieli udany początek, potem odpierali ataki rywali, nie pozwalając im uciec i trzymali się blisko, ale LeBron James.

Na koniec byli bezsilni w starciu z siłą jaką jest ten gość z numerem 23.

Game Over na 64 sekundy przed końcem.

To był jego setny mecz sezonu. Mecz, w którym ani razu nie zeszedł na ławkę. Spędził 48 minut na parkiecie i na finiszu jeszcze miał wystarczająco sił, żeby tak zakończyć akcję. Niesamowite. Dlatego jest Królem.

Chwilę wcześniej James popisał się świetnym podaniem otwierającym akcję w transition George’a Hilla i w sumie w czwartej kwarcie dołożył 4 asysty do swoich 12 punktów. Całe spotkanie zakończył mając 35 punktów, 15 zbiórek, 9 asyst i 2 bloki.

„Our goal going into the series was to make him exert as much energy as humanly possible and try to be as good as we can on everybody else. For the most part, I thought we were pretty good at that … but he still scored 35. It’s a joke.” Brad Stevens

Green zastąpił Kevina Love’a w piątce, zdobył najwięcej w tych playoffach 19 punktów i zebrał 8 piłek. JR Smith po tym jak w poprzednich meczach w Bostonie spudłował wszystkie 11 prób zza łuku, teraz trafił 3/8 na 12 punktów. Tristan Thompson miał 10 i 9 zbiórek.

Celtics na pocieszenie i otarcie łez pozostaje ten piękny plakat jaki Jayson Tatum zrobił sobie z LeBronem.

On ma dopiero 20 lat. To jego pierwszy sezon. Będzie kimś w tej lidze.

W Game 7 po raz kolejny pokazał, że presja wielkiego meczu tylko dodaje mu energii i był najlepszym strzelcem gospodarzy z 24 punktami (jego 10. mecz na 20 punktów w playoffach). Zaraz po wsadzie nad Jamesem, Tatum trafił za trzy, dając Celtics punkt przewagi na sześć minut przed końcem i wtedy jeszcze wydawało się, że gospodarze mają szasnę. Jednak od tego momentu przez kolejne ponad pięć minut nie zdobyli punktów z gry.

Al Horford był bardzo dobry w pierwszej połowie, kiedy zdobył 14 punktów przy 6/7 z gry. Po przerwie zniknął, zaliczając tylko 3 punkty z 5 rzutów. Marcus Morris zaliczył double-double 14-12. Jaylen Brown miał 13 punktów przy 3/12 zza łuku. Terry Rozier mecz wcześniej trafił sześć trójek, teraz nic mu nie wpadało – 0/10 za trzy. Podobnie jak Marcusowi Smartowi, 1/10 z gry. Celtics zanotowali skuteczność 34.1%.

Celtics rozpoczynają wakacje. Niedosyt pozostaje, bo przecież byli tak blisko awansu, ale ich przyszłość jest tak obiecująca, że szybko będą mogli skupić się na tym, co przed nimi. Jak silną będą drużyną kiedy Kyrie Irving i Gordon Hayward wyleczą kontuzje, a Tatum i Brown będą mieli rok więcej doświadczenia…

LeBron może zacząć przygotowania do Finału. Dzisiaj dowie się, czy po raz czwarty z rzędu zmierzy się z Warriors, czy może pojedzie do Houston na spotkanie ze swoim przyjacielem Chrisem Paulem.

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułDniówka: Decydujące starcie Finałów Wschodu. Game 7 w Bostonie
Następny artykułFlesz: Cleveland Boston 4-3 („The Other Cavaliers”)

48 KOMENTARZE

    • Zgadzam się. Choć życzę LeBronowi kolejnego mistrzostwa, nie wydaje mi się, żeby CLE mogli ugrać więcej niż 2 mecze.

      Trzeba jednak przyznać – ten występ LeBrona to było wielkie WOW. 48 minut gry na takim poziomie! Thibs przez następne 10 lat będzie używał tego jako argumentu gdy zawodnicy będą marudzić na długie minuty ;)

      Lubię to: 98
  1. kompletnie nie zgadzam sie z tezą, ze to Lebron wygrał game7, to boston go przegral. Nie trafiali rzutow, ktore normalnie trafiają. Rozier, Brown, to oni grali na fatalnej skutecznosci. Oni to przegrali w glowie, poprzez stres, brak doswiadczenia etc. LeBron zagral jak na Niego srednio, mial skutecznosc 50%,ale az 8 strat i w wielu akcjach wsparcie sedziow (nie przez to wygrali, zeby nie bylo). Cleveland tez nie trafiali wielu rzutow, ale w ich przypadku na wyjeździe to normalne, natomiast boston nie trafial otwartych rzutow, ktore u siebie normalnie trafiają. Wlasnie w tym meczu wyszedl brak kontuzjowanych allstarow, ich doswiadczenia i umiejetnosci gry 1-1. Gratulacje na LeBrona. ps Byl taki moment, ze myslalem, że w naszym typerze bede mial idealne typy (4-3 boston i 4-2 gsw, ale moze byc zero:(

    Lubię to: 22
    • Chłopie przestań szukać wymówek, Boston dał dupy, a LeBron jak to LeBron, zagrał mecz na swoim poziomie – bardzo wysokim. Kto przez 48 minut zagrałby taki mecz? (Nie Thibs, twoi gracze nie daliby rady) I nie można mówić, że sami przegrali, w końcu Cavs trafiali te rzuty, więc coś tam sobie pomogli.

      Lubię to: 7
      • nie szukam wymówek, mówię o faktach – tak to Boston dał dupy (jak napisałeś), nie trafiali rzutów, które ostatnio trafiali i które powinni trafić, bo większość nawet nie była jakoś specjalnie kontestowana. Odniosłem się do tezy, że LeBron wygrał mecz – w moim przekonaniu, to Boston go przegrał, nie wykorzystał szansy jaką miał. Gratuluję LeBronowi i bardzo Go szanuję jako wielkiego sportowca i zwycięzcę. Ale nie uważam aby to był jakiś Jego wybitny mecz, poza faktem, że grał 48 minut – to niesamowite. ps. jeśli do finału awansuje houston, to dla mnie LeBron absolutnie ma szanse na kolejny tytuł, 50/50, kompletnie nie wiem czy Harden, Paul wytrzymają ciśnienie i nie założą pieluchmajtek. Jeśli będzie GSW to gładkie 4-0, góra 4:1.

        Lubię to: 0
          • Boston był 0/10 w niekontestowanych rzutach za 3 po 1q… To są rzuty które trzeba trafiać, i to na skuteczności większej niż słabe 30% (które dałoby wygraną C’s)-na własne życzenie, szkoda, ale ten zespół będzie rządził wschodem w najbliższych latach.

            Lubię to: 3
  2. Who’s your daddy Brad Stevens ?

    Był pod ogromną presją ale po prostu kolejny raz zrobił co powinien, udowadniając że jest wyjątkowy.
    Dokonał genialnego ruchu i pomimo ogromnych trudności, po raz kolejny z rzędu wprowadził drużynę do wielkiego finału.
    Tyron Lue !

    Lubię to: 26
  3. Ależ LeBron ma szansę na zbudowanie wspaniałego legacy dzięki „tym Cavs” – wprowadził, a być może wygra wszystko prowadząc zespół, który bez niego, w kolejnym sezonie zrobi bilans 32:50 lub gorszy.

    Lubię to: 4
    • Oglądałem Tatuma w Duke.Widać było talent,był bestią w iso,miał LeBronowe bloki z pomocy,wsady ale że tak to się przeniesie na NBA i praktycznie z dnia na dzień będzie robił postępy to bym w życiu nie pomyślał.

      Lubię to: 11
  4. Stało się dokładnie to co przewidywałem przed rozpoczęciem serii – Boston przegrał bo nie potrafi wygrywać meczów na wyjeździe a u siebie w końcu musiał zaliczyć słabszą dyspozycję.Co ja mówię, słabszą?To był absolutnie jeden z najgorszych ofensywnie występów w historii playoffs, wszak na ponad 5500 drużynowych występów od czasu wprowadzenia rzutu za 3 punkty, dopiero po raz 55 zdarzyło się jakiejś drużynie rzucać na skuteczności poniżej 35% z gry i 18% za 3.Bilans tych drużyn?2-53.Jeśli więc był jakikolwiek gracz, który nie dostał wsparcia to nie był to LeBron James a Jayson Tatum bo mimo żenującej postawy niemal całej drużyny Boston był w grze przez ponad 40 minut.Na samym końcu wszystko rozbiło się o brak doświadczenia i rasowych scorerów jak właśnie Kyrie, którzy nie pękają pod naporem presji.Rozier czy Brown (nie mówiąc juz o Smarcie) to nie jest póki co nawet zbliżony poziom.Żal tym większy, że dla Celtics to mogła być jedna z niewielu nadarzających się okazji w następnych latach na występ w Finałach bo jeśli James przejdzie do 76ers to wizja pierścienia znowu się oddali.

    Lubię to: 14
    • Wszystko w punkt. Dlatego nie można już trejdiwać Irvinga, bo na takie mecze on jest niezbędny. Kto wie jak by to wyglądało z nim lub Haywardem (nie mówiąc o obydwu graczach).

      Lubię to: 5
  5. Oj, nie doceniłem skubańca. Byłem przekonany, że przy 2-0 dla Bostonu LeBron może i wyrwie ze dwa mecze w tej serii i zrobi LeQuit, skoro i tak ma nie grać już więcej dla Cleveland i nie będzie mu się chciało. Ale to co, zrobił w tych dwóch ostatnich meczach jest niepojęte. Fenomenalny zawodnik!

    Lubię to: 8
      • Może zwyczajnie nie przeszkodził ;) Zobacz, taki LeBron zrobił 35 pkt i 9 astyst, co oznacza, że z 87 punktów zespołu jest 'odpowiedzialny’ za co najmniej 60%. I do tego pojechał pełne 48 minut w swoim 100 meczu sezonu. Kozak jest i tyle.

        Lubię to: 2
          • Nie da się tego ukryć. A prawda jest taka, że to oni tego LeBrona wciągnęli do Finałów a ten się tylko dowiózł na ich plecach. Czas już skończyć z tą narracją, że LeBron może awansować z kupką kamieni w drużynie (’there is no I in TEAM’) ;)

            Lubię to: 5
  6. LeBron to żywa legenda NBA, ale zaczyna to być męczące. Człowiek chciałby zobaczyć inne drużyny ze wschodu w finale NBA bez LeBrona – kiedy to nastąpi?. Szkoda Bostonu

    Lubię to: 4
  7. Jeśli Jeff Green jest Robibem LBJa w Game7, to wiedz, że nie możesz awansować do finałów…
    Szkoda, tak chłopaki podnieśli poprzeczkę, że aż chyba za wysoko. LeBron rypał, o zgrozo Green rypał, nawet JR rypnął pare razy za czy. Tu chyba wyszło, że w najważniejszych momentach Cavs mieli tego cholernego Bronka, a C’s „tylko i aż” Tatuma (to była chyba niestety zbiorowa sraczka :( ). Może gdyby Brown zagrał solidny mecz, może gdyby Horford przyszedł na drugą połowę, gdyby Morris po pierwszych 2 meczach nie zaczął totalnego zjazdu…
    A co tam, niech ten Bronek jebnie GSW/Houston, niech zostanie w Cavs i za rok gramy rewanż w tym samym miejscu w pełnych składach.

    Lubię to: 2
  8. Aż korci żeby napisać „Celtics się zesrali” ;p
    Tak na serio. W mojej opinii kilku zawodników przerósł ten mecz. Harford grał tylko pierwszą połowę. Scary Terry w tym meczy był straszny ale w tych swoich rzutach, wiem nie wpadały mu ale z 4-5 było po prostu głupich. Ewidentnie kilku zawodnikom ręka drżała przy rzucie (Brown, Smart, Morris).
    Co do przyszłości Celtics. Wygląda dobrze ale ciekaw jestem co zrobi Ainge z Smartem. Podobno chce 12-14mln za sezon. Co z Baynesem lub kto za niego, czy nie wymieni w ostatnim roku kontraktu Morrisa za dłuższy. Czy wejdą w luxury tax czy będzie chciał przeczekać sezon lub dwa żeby przy nowych umowach „młodzieży” nie płacić później zwiększonego podatku dla stałego płatnika.

    Lubię to: 0