Dniówka: Game 6 bez Chrisa Paula, a który z gwiazdorów przyjdzie do gry?

10
fot. League Pass
fot. League Pass

Najlepszy koszykarz na świecie. Minionej nocy po raz kolejny LeBron James pokazał dlaczego jest numerem jeden. I nikt nie jest nawet w jego okolicy. Cleveland Cavaliers znaleźli się pod ścianą, musieli wygrać i James jak zwykle w tym kluczowym momencie załatwił im zwycięstwo. Ty Lue po meczu skomentował to w jedyny możliwy sposób – „Greatness”.

Czy dzisiaj możemy liczyć na coś podobnego w wykonaniu Kevina Duranta albo Stephena Curry’ego? Powinniśmy. Tym bardziej, że oni mają łatwiej, bo mogą podzielić się prowadzeniem drużyny. Ale nie możemy być tak pewni jak w przypadku Jamesa, że staną na wysokości zadania i przejmą mecz. W dwóch poprzednich tego nie zrobili. Nie uratowali Golden State Warriors przed zmarnowanymi okazjami w crunch-time i kolejnymi porażkami.

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułFlesz: Clevela… Co można jeszcze powiedzieć?
Następny artykułWake-Up: Elimination Game Klay. Będzie Game 7 w Houston

10 KOMENTARZE

  1. Z całym szacunkiem, ale nazywanie CP3 jednym z najlepszych w historii NBA to przesada. Jednym z najlepszych obecnie tak, być może za nisko jest oceniany. Ale jednym z najlepszych w historii? To znaczy jednym z ilu najlepszych? 20? 30? Chwała mu, że zagrał kapitalne dwa mecze, ale to typowe przereagowanie pod wpływem chwili. Tym bardziej, że rokrocznie w rankingu 6 gracza nie macie go (chyba) nawet w top5 zawodników danego sezonu.

    Lubię to: 9
    • Ja bym stawiał raczej na Gordona.Jeśli zadaniowcy Rockets zapewnią Hardenowi odpowiednie wsparcie a ten w końcu zagra MECZ a przede wszystkim jeśli znowu uda się to sprowadzić do „brudnej gry” i festiwalu izolacji to dzieciątko Curry zapłacze żałośnie.

      Wierzymy

      Lubię to: 4
      • Gordon to wiadoma jeśli mówimy nawet nie o wygraniu a o przetrwaniu do czwartej kwarty i uchronienie przed blowout’em.Tutaj potrzeba jakiejś nieprawdopodobnej historii Green’a,Tucker’a czy kto wie nawet Joe Johnson’a jeśli Houston ma wygrać w Oakland i to bez lidera.

        Lubię to: 2