Wake-Up: Raptors wygrali w Waszyngtonie i 10 z 11 ostatnich meczów. 12 porażek z rzędu Marca Gasola


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 3 marca 2018
fot. newspix.pl

fot. newspix.pl

10 meczów rozegrano w piątek. Bez jakiś spektakularnych występów. Kto miał wygrać ten wygrał, kto miał przegrać ten przegrał. Bardzo nerwowo było w Salt Lake City, niespodziewane emocje miał mecz Golden State Warriors w Atlancie, a Los Angeles Clippers nie przestają po wymianie Blake’a Griffina wyglądać lepiej, niż Detroit Pistons.

Mamy tłok w NBA w dwóch obszarach tabeli. Mamy tłok na samym dole, gdzie przetasowania następują po każdym dniu. I mamy duży tłok na miejscach 3-10 Konferencji Zachodniej, gdzie Minnesota Timberwolves po porażkach w Portland i Utah spadli już na 6. miejsce.

Orlando – Detroit 116:105 OT (Bullock 21 – A.Gordon 27/13)
Philadelphia – Charlotte 110:99 (Embiid 23/15, Simmons 15/8/6 – Kemba 31)
Atlanta – Golden State 109:114 (Bazemore 29 – Durant 28)
Washington – Toronto 95:102 (Porter Jr 24 – DeRozan 23)
Chicago – Dallas 108:100 (Portis 22, Dunn 18/7/7 – Barnes 26, Smith Jr 25)
Memphis – Denver 102:108 (Gasol 22/9 – G.Harris 26)
Milwaukee – Indiana 96:103 (Middleton 30 – Oladipo 21/7/6)
Phoenix – Oklahoma City 116:124 (Booker 39/6/8 – Westbrook 43/14/8)
Utah – Minnesota 116:108 (Gobert 26/16/4b, Mitchell 26 – Wiggins 27, Teague 25)
LA Clippers – New York 128:105 (Sweet Lou 21/8a – Kanter 18/14)

1) Jeżeli śledzisz NBA bardzo uważnie, to wiesz kto jest mistrzem tego bardzo trudnego dwuręcznego dunku tyłem. Ale tego jeszcze Mason Plumlee nie grał:

2) Dziś Przerwa na Żądanie Extra m.in. o Gortacie, NCAA i Cleveland.

3) Rzadko mecz Golden State Warriors z cieniasami sprowadza się do ostatnich sekund, ale Kent Bazemore – career-high 29 PKT – postawił się w piątek swoim byłym ziomeczkom.

Zanim Andre przypomniał mu kto jest mistrzem:

Co za akcja.

114:109 Warriors. Stephen Curry rzucił 28 PKT w 24 minuty. Nie widzisz go jednak wyżej na parkiecie, bo podkręcił kostkę w pierwszej kwarcie, potem grał – i to grał bardzo dobrze – ale w końcu Steve Kerr posadził go na ławce. Warriors mają teraz kilka dni przerwy.

Atlanta natomiast dopiero co wygrała w środę z Indianą, więc najwyraźniej memo o tankowaniu nie dotarło.

4) A Hawks w całym tym tankowaniu powinni podpatrzeć co próbuje robić Rick Carlisle w Dallas, grając czterema zawodnikami:

5) To block-party Rudy’ego Goberta – 26 PKT, 16 ZB, 4 BLK w piątek – i cała Minnesota jest zaproszona:

Tak mocno w głowach graczy Minnesoty był Gobert, że po tym jak Karl-Anthony Towns skończył nad nim w drugiej kwarcie, domagał się faulu.

I dostał faul, ale faul techniczny. Drugi.

KAT, YOU OUT:

W końcówce tego trudnego dla Minnesoty, rozgrywanego nad ranem naszego czasu back-2-backu Jeff Teague w końcu dał upust temu co siedzi w nim od lipca, gdy podpisał kontrakt z Minnesotą i zajął miejsce pewnego Hiszpana. Teague jest zazdrosny o włosy Rubio. Nie znosi też, kiedy wchodzi rano do sklepu po sopocką i słyszy między szeptami ekspedientek “Ricky…”.

Stay calm and carry on Jeff.

Dwa techniczne dla Townsa, techniczny dla Thibsa, Crowdera, Teague dostał flagrant wyżej i został wyrzucony, potem Crowder drugi techniczny i też wyleciał. Potem Jimmy wleciał na Twitter:

116:108 Utah. Northwest Division ma na rękach małą rywalizację.

6) OG Anunoby mocno skręcił kostkę w środę i nie grał w piątek, więc ledwo wstałem. Wizards w piątek szukali szansy, żeby z 10-4 bez Johna Walla zrobić 11-4 i zaczęli od przyduszenia Raps w 1. kwarcie. Ale ławka Raptors wróciła swój klub koszykówki do gry. Mecz był “sloppy”, Malcolm Miller grał dla Toronto i też nie wiem kto to jest. Potem do crunchtime nikt nie mógł uzyskać wysokiej przewagi, CJ Miles grał jeden ze swoich najlepszych meczów w życiu.

Hot-potato, szósta trójka Milesa – 20 PKT w 20 MIN – na 3.06 min. przed końcem dała Raptors 94-88. To i dwa kolejne rzuty DeMara DeRozana na ok. minuty przed końcem zatrzymały mecz w rękach Toronto. Z koszykówką w Waszyngtonie jest tak, że gwarno było, gdy je rzucał, bo na trybunach siedział spory oddział kibiców Raptors, skandujący “Lets Go Raptors”.

Nie wiem czy słychać to w feedzie Toronto, ale było dobrze w feedzie Waszyngtonu. Kobe Kanady.

Raptors chcą wygrać Wschód i jak ich nie kochać? Fred VanVleet spudłował kilka rzutów, ale był 8 razy na linii i był +20. Ławka wygrała ten mecz, zdobywając też 49% wszystkich punktów Raps. Plus Minus God jest 13. w sumarycznym plus/minus i depcze po piętach Draymonda Greena. Jakob Poeltl jest drugi wśród rezerwowych

Wg doniesień Davida Aldridge’a, John Wall ma wrócić za 2-4 tygodnie.

7) Ten moment, gdy jesteś zły, wszyscy wiedzą, że jesteś zły i sprzątasz w ciszy:

Od tego momentu Thunder obrócili ten mecz w Phoenix. Nie potrafią robić blowoutów na słabych zespołach, a to ich terminarz ostatnio. Wygrali trzy mecze z rzędu. Nikt nie bronił w tym 124:116, Westbrook po dwóch tygodniach grania na 33% FG i 7 stratach trafił 16 z 25 rzutów na 43 PKT, 14 ZB i 8 AST.

8) Miską zupy. Miską zupy cisnął J.R. Smith w asystenta Tyronna Lue Damona Jonesa i dlatego w czwartek został zawieszony na mecz przeciwko 76ers.

9) Początek meczu Pacers w Milwaukee był ohydny – faule techniczne, problemy do sędziów, wszystko na nie. Może to być to zmęczenie, które na skutek natężonego terminarza spotkań szybko zaczyna wychodzić. Albo to kłopoty Bucks ze wszystkim – kontuzjami, trenerem, rytmem. Jason Terry wyszedł w pierwszej piątce.

Pierwsza piątka Bucks powinna to jednak wygrywać wysoko, ale w połowie 2. kwarty było 32-32. Giannis nie widział w 100 procentach dobrze po urazie oka, którego doznał w środę. Być może nie powinien nawet w ogóle grać – 6/18 FG – więc Pacers położyli dobrej jakości 12 minut po przerwie, zdobyli sobie wysoką przewagę i wytrzymali powrót Bucks na końcu. Były cztery punkty straty Bucks, gdy na 33 sekund przed końcem Giannis rzucił za trzy …airballa.

103:96 Pacers. Czwarta z rzędu porażka Milwaukee. Indiana wreszcie wygrała po kompromitujących porażkach z Dallas i Atlantą.

“I’ve probably got to change my mentality. I’ve got to be who I am by nature and be more aggressive.” – Giannis

Antetokounmpo rzucał w lutym średnio swoje season-low 22.6 punktów.

10) Josh Jackson jest radość do oglądania. Patrz uważnie, szybko:

11) Teraz będzie tweet po angielsku o Reggie’m Jacksonie, który jeszcze nie gra, ale ma wrócić gdzieś w połowie marca:

Sweet. “Got a kiss from SVG’s mom” brzmi jak solidny rapowy wers.

Pistons przegrali w Orlando dogrywkę 2-11 i 7 z ostatnich 8 meczów.

Zresztą, zaczęli ten mecz od 4 strat w pierwszych 4 posiadaniach.

Blake Griffin po trafianiu 39,6% FG do piątku, tym razem poszedł w 5/14 FG. Stracił pewność swojego jay. Bardzo zimno w Detroit.

12) Clippers są 8-3 po wymianie. Łatwo w drugiej połowie odbili do przodu i rozbili New York Knicks (Koszykówki?) 128:105. W pozostałych meczach Gary Harris – 26 PKT – w crunchtime zapewnił Nuggets wygraną w Memphis 108:102. Marc Gasol miał dobry mecz – 22 PKT, 9 ZB – ale jego zespół z G-League przegrał już po raz 12 z rzędu i spadł na same dno NBA.

Oglądamy właśnie długo zapowiadaną katastrofę Memphis Grizzlies, ale nie czuć tego w ten sposób, nie?

Dennis Smith Jr miał kilka elektrycznych akcji, Dallas Mavericks oczywiście, że byli w meczu, ale Bulls zbili im tyłki 30-15 w czwartej kwarcie, wygrywając – albo “przegrywając” – 108:100 w Chicago. Natomiast w Philly Joel Embiid – 23 PKT, 15 ZB – przeszedł się po Dwightcie Howardzie, grając 3 mecz w ciągu 4 dni i back-2-back.

Czasy – one się ewidentnie zmieniły dla nas i dla Sixers.

13) Sobota przynosi nam ekscytującą wizytę Celtics w Houston. Rockets przegrali w Bostonie, więc będzie to dla nich rewanż. Są 31-1 z Hardenem/CP3/Capelą i wszyscy oni mają dziś zagrać. Sprawdzimy też jak Cleveland Cavaliers spiszą się u siebie w potencjalnym shootoucie z Denver Nuggets. Pistons wizytują Miami w kluczowym pojedynek drużyn z 8-9 miejsc tabeli. Dla Pistons to prawie “must-win”. Gorący Lakers, zabierający Celtics wybór w Drafcie 2018, odwiedzą San Antonio, gdzie zabraknie Leonarda, Aldridge’a i Pau. Mamy też w tę ciekawą sobotnią noc jak zawsze ekscytujący matchup Oklahomy z Trail Blazers w Portland.

Dziś dla odmiany highlighty z tego słonecznego i żywego meczu:

 

15

Komentarze

  1. vreen

    3 marca 2018 o 10:14

    mistrzu słowa, po upalnym piątku, słodycz

    Lubię to: 11
  2. qbeq

    3 marca 2018 o 10:37

    DeRozan to Maple Mamba.

    Lubię to: 8
  3. dlewandowskidariusz@gmail.com

    3 marca 2018 o 11:19

    Miską zupy….w asystenta. I to nie jest ostatnia miska zupy 😊

    Lubię to: 3

Skomentuj