Pikle do Kawówki (29): Trae Young Superstar?

16
fot. AP Photo
fot. AP Photo

W pierwszych Piklach w 2018 roku na tapetę bierzemy najgorętszą historię NCAA w grudniu: wzlot Trae’a Younga do top-10 mocków draftu.

Rozmawiamy o porównaniach Younga do Stephena Curry’ego, który nazwał go ostatnio “unbelievable” i o tym, które drużyny NBA patrzą na Trae’a Younga z dużym zainteresowaniem.

Dyskutujemy o one-and-done i dokumencie ESPN’u o Johnie Caliparim, sprawdzamy co takiego dzieje się w tym sezonie NCAA i zapowiadamy zbliżające się ogłoszenie przez Ziona Williamsona tego, na jakiej uczelni zagra w sezonie 2018/19.

Czekamy na Wasze pytania dotyczące NCAA, Draftu 2018 i debiutantów z NBA. Zostawiajcie je tu w komentarzach, albo na Twitterze, z hashtagiem #Pikle6G. Dobrego odbioru!

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

35

KOMENTARZE

  1. Maciek chyba gdzieś o tym mówił/pisał, ale czy to nie jest tak, że obrona na pozycji PG nie ma aż takiego znaczenia, jeśli koleś jest ofensywną maszynką, trafia skąd chce, kreuje ludzi, dostaje się na linię i wpisuje się w analytics mimo odpalania szalonych rzutów?

    Fakt że Curry’emu pomaga switchująca obrona, spacing i to, że trzeba kryć w zespole każdego, ale jeśli Trae będzie chociażby na poziomie Sweet Lou, to już całkiem nieźle. Tacy ludzie nie zdarzają się często. Przez to Trae może pójść bardzo wysoko, bo zespoły będą chciały go wziąć nie patrząc na team needs. A równie dobrze może być gościem, na którego odpowiedzi – w odpowiednio zaprojektowanym zespole – po prostu nie będzie.

    No i co zrobią z pickiem Cavs, to jest też historia. Tak, Trae i “Curry comparisons”, ale być może trzeba będzie czekać na niego kilka lat. Nikt nie wie, co LeBron zrobi tego lata, czy Cavs rzucą w Thomasa milionami dolarów, czy może w ogóle wymienią pick, by zwiększyć szanse LBJa na tytuł i Cavs na zatrzymanie LeBrona (nie muszą tej wymiany wygrać, ale to inna sprawa). Czy tam w ogóle potrzebny jest rookie?

    Lubię to: 2
  2. Odnośnie Currego i psucia graczy, to lepiej żeby dzieciak od małego sypał tróje niż ćwiczył dunki na obniżonym koszu :D Dla rozwoju koszykarskiego chyba lepiej :D

    Lubię to: 0
  3. Się zapomina o tym, że Polska wyprzedziła erę Curry’ego.

    Rzut Krzykały wyznaczył nowe horyzonty czaso-przestrzeni.

    Oddałem tysiące rzutów jako młokos spod własnego kosza krzycząc – Krzyyyykaaaaałaaaaaaa! (0/4235). Nie byłem w tym sam.

    Lubię to: 13