Flesz: Trenerzy na gorącym krześle. Obrona, którą Bucks powinni grać


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 29 listopada 2017
fot. AP Photo

fot. AP Photo

Poprzedni tydzień przyniósł wańka-wstańka terminarz, ten wydaje się być już w swojej nowej rzeczywistości normalny. Choć i tak 8 meczów w poniedziałek, 5 we wtorek, 10 w środę i 5 w czwartek kojarzy mi się z rozpasaniem.

Ale z drugiej strony mimo zmian, mających na celu rozluźnić mięśnie, nieporządek nazwisk, które dzień w dzień wpisuję przed meczami w rubryce “nie grają” do Excela, panuje, tak jak panował w poprzednich sezonach. Już tydzień temu Jeff Van Gundy, który dziś pojawi się jeszcze raz, albo dwa, zdążył zauważyć, że kontuzje, jak były, tak są. Straciliśmy Blake’a Griffina na około dwa miesiące, w pięciu meczach ostatniej nocy nie grali Jeff Teague, najlepszy gracz Bulls, najlepszy gracz Wizards, drugi najlepszy gracz Bucks, drugi najlepszy gracz Cavaliers, a Denver i Utah ze sobą bez swoich najlepszych graczy Paula Millsapa i Rudy’ego Goberta. W dodatku Miami Heat muszą naprawdę chuchać i dmuchać na to kolano Hassana Whiteside’a, bo nie podoba mi się ono wógole.


0) Mam od blisko tygodnia zapalenie gardła i muszę wreszcie dać się temu uspokoić, bo się człowiek nagada, zaraz spoci, nagle katar i się dzieje. Muszę to zrobić dla ludzi, który tutaj ze mną mieszkają, bo chory ja, to nieznośność nieznośności. Dlatego dziś bez Palmy, jutro bez Pikli i wrócimy w piątek.

1) Jedna jeszcze myśl o zwolnieniu Davida Fizdale’a. Myślę, że tym wyjątkowym niezwalnianiem nikogo z pozycji trenera przez cały poprzedni sezon i razem 500 dni NBA nas rozpieściła. Pomyśleliśmy “o, rozsądek i spokój, kiedy my tu kilku trenerów chcielibyśmy na pysk z baru”. Ja pomyślałem “dumny jestem z takiej ligi, że pisać mogę o takiej lidze, tylko w Nowym Orleanie voodoo i południowy gotyk”. JVG nie miał nawet na co być zły!

2) Ale jest około 4-5 drużyn, które dziś powinny zwolnić trenera i zatrudnić dziś – dziś w znaczeniu “dziś” – Fizdale’a. Oczywiście przejmowanie zespołu po kwartale sezonu to sztuka nie lada, więc tej myśli towarzyszy głównie teoretyzowanie. Do tego przecież trenerzy, jak gracze, mają szansę stać się lepsi i mają nawet większe szanse, niż gracze, stać się lepszymi od teraz do końca tego sezonu. Trenerzy takich drużyn jak New Orleans Pelicans, New York Knicks, Chicago Bulls, Milwaukee Bucks i Phoenix Suns.

3) Blake Griffin skręcił więzadło MCL w kolanie i opuści ok. 2 miesięcy. I co teraz (8-11) Los Angeles Clippers zrobią? Clippers rozgrywają swój najczarniejszy z czarnych scenariuszy. Milos Teodosić nie gra od 5 tygodni, Danilo Gallinari od trzech, Patrick Beverley już nie zagra, a teraz nie wiadomo tak naprawdę kiedy i czy wróci Griffin. Wszystkie czerwone flagi przed sezonem wywijają się obecnie od wiatru. Wszystko co złe miało się wydarzyć, się wydarzyło. Sweet Lou Williams rzucał będzie teraz po 30 punktów, Clippers będą zespołem na 30% zwycięstw, ludzie nieprzychylni Clippers będą wytykać ich palcem, zwalniać Doca Riversa i handlować DeAndre Jordana za jogurt light.

4) Nikola Mirotić nie rozmawiał wciąż z Bobby’m Portisem. Siedziałem wczoraj w tym samym pokoju, tylko że z drugiej strony stołu i myślałem o liście tematów, które na pewno skłoniłyby ich do rozmowy: wódka.

5) Ale walić konsyliację. Mirotić, który teraz siedzi na ławce w garniturze dwóch Bulls obok Portisa, nie chce o sprawie zapomnieć i godzić się z Portisem dla jakiś potrzeb wyższych np “3-16 Chicago Bulls”. Portis natomiast wolałby, żeby Mirotić z nim porozmawiał, bo teraz nie może przestać o nim myśleć. “Pogódź się z nim, przeproś go!” – już krzyczy do Niego w domu Bobizna. Bobizna i Bobby wiedzą teraz, że ani na koniu w Andaluzji nie pojeżdżą, ani w Dubrowniku w cieniu nie posiedzą. Co więcej, Paryż też wygląda przerażająco. Ludzie w odnowionych Zastavach, plecy i barki dotykające sufitów Jugo, spojrzenia na granicach, których przecież miało nie być. Czasy zemsty. Oglądam drugi raz w ciągu 10 dni Bulls-Suns i trzymam termometr pod pachą. Dwie drużyny, które podają piłkę ze szczytu do nikogo.

6) Ale Kris Dunn przygotował się na mecz z Suns. Wiedział co będzie grane i pokazał reszcie z tyłu:

fot. NBA League Pass

fot. NBA League Pass

Co wydarzyło się później? Bulls pozmieniali krycie pięknie na niełatwym w obronie pick-and-rollu z udziałem kozłującego, Alexa Lena i jeszcze jednego guarda. Jak Warriors, jakby instynktownie, a po prostu wiedzieli co Suns zagrają, bo Dunn rozpoznał sygnał Mike’a Jamesa, obrócił się i pokazał innym. Lubię tego Krisa Dunna, napisałem o nim więcej w piątek tutaj.

7) Całe te dyskusje o tym jak ma wyglądać zespół Freda Hoiberga. Całe te przez dwa lata trwające linie obrony Hoiberga. Miało być pace-and-space, a tu w pierwszym sezonie do szatni weszły sieroty po Thibsie, a w drugim Dwyane Wade i Rajon Rondo. Weź tu biegaj i rzucaj. Ba: obecne usprawiedliwionko, to “poczekajmy aż wróci LaVine”. Ale właśnie… Do czasu, gdy nie wróci LaVine, ten zespół Chicago Bulls – który nagle widziałem cztery razy w dziesięć dni i dziwię się czemu chory jestem – ten zespół Chicago Bulls jest to zespół niemal pozbawiony ofensywnego talentu. Maskarada, tankowanie, kilku twardych ludzi i Justin Holiday dorzuca kauczukiem na 8 piętro i Magda w złotych myślach pisze mu, że na zawsze chce z nim być. Co z takiego zestawu, z takiej plasty do ulepienia wymyślił Fred? 94,1 punktów na 100 posiadań i 30. atak ligi. Nic nie wymyślił, nic nie zrobił.

8) “Suns mają 624 i 625 rozgrywającego na świecie” – Kelly Dwyer

9) Chciałem potrzeć dłońmi w termometr, ale nieeee Bulls-Suns.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

34

Komentarze

  1. bubsatchi

    29 listopada 2017 o 12:04

    Dzięki za napisanie.

    Zdrowia!

    Lubię to: 15
  2. WhiteChocolate!

    29 listopada 2017 o 12:13

    Nie współczujmy Fizdale’owi, Fizdale współczuje nam: https://www.instagram.com/p/BUCjMGtF0j6/?taken-by=natasha_sen

    Lubię to: 14
    • JohnHemingway

      29 listopada 2017 o 13:16

      Równowaga w przyrodzie, jak to mówią. Jedni mają talent, inni pieniądze, jeszcze inni piękne kobiety.
      A ja mam kuźwa abonament na Szóstym Graczu, dzięki któremu mogę zobaczyć, kto wyrabia moją normę.

      Lubię to: 42
  3. lukostro

    29 listopada 2017 o 12:34

    Choruj częściej, jeśli wynikiem grypy może być tak świetny Flesz ;)

    Lubię to: 3
  4. xyz

    29 listopada 2017 o 12:57

    Odnośnie punktu 10)

    To nie do końca jest tak, że w NBA podejmowane są same racjonalne decyzje. Gdyby tak było, to nie mieli byśmy takich kontraktów jak te Noaha, Denga czy Mozgova (i pewnie wielu wielu innych). A jako że decyzje nie są właśnie zawsze podejmowane na chłodno, to jak najbardziej zjawisko podbicia wartości transferowej może nastąpić. Nie jest to może tak ważne, jak ileś lat temu, by grać zawodnikami, których chce się wymienić ale ciągle wydaje się że zwiększa to prawdopodobieństwo poprawienia transferu z ich udziałem.

    Lubię to: 5
  5. pwoloszun

    29 listopada 2017 o 12:58

    To moze tym razem Palma solo ze zNYKiem? :)))

    Zdrowka dla calej ekipy!

    Lubię to: 12
  6. bubas

    29 listopada 2017 o 13:47

    Skręcenie więzadła MCL kładę na karb chorego gardła.
    Zdroowka.

    Lubię to: 0
  7. Łukasz. . .

    29 listopada 2017 o 14:07

    Może i nie ma podbijania wartości ale na pewno lepiej grać Monroe,niech robi te double double.Jeśli zwiększa to choć o jeden procent jego wartość to opłaca się to robić niż gdyby miał siedzieć na ławce obrażony na cały świat.Ktoś na przełomie roku może być zdesperowany i zrobić cokolwiek na rynku bo wszyscy wysocy mu się połamią i Phoenix będzie bogatsze o 2rd pick lub role playera.

    Lubię to: 2
  8. dlewandowskidariusz@gmail.com

    29 listopada 2017 o 17:45

    Zdrówka Maćku. Miałeś rację z Clippers.

    Lubię to: 2
  9. sian

    29 listopada 2017 o 18:52

    przy ‘stopy chodziły, jakby ktoś wieczorny żar z małych greckich ogródków wysypał’ naprawdę zaklaskałem

    Lubię to: 1
  10. bubas

    29 listopada 2017 o 20:50

    Czy wańka-wstańka to tribute to Bufet? Jeśli tak, to szacun.

    Lubię to: 0

Skomentuj